No tak. Służy do wsiadania. Czyli też tak jak wysiadający ktoś musi pokonać te straszne kilkanaście metrów. Po prostym, bez barier architektonicznych jak na Mogilskim na przykład, czy Kleparzu. Straszne.
Porównanie nocnego zlotu gdzie ruch jest bardzo mały, wszystkie pojazdy KMK stoją i na widocznych w ciemnościach z daleka niebieskich sygnałach bezpiecznie można przejechać torowiskiem "pod prąd" z dniem, gdzie ruch jest nieporównywalnie większy pominę milczeniem...
Układ linii w czasie zamknięcia węzła T. Bagatela
Re: Układ linii w czasie zamknięcia węzła T. Bagatela
Skorzystałem dzisiaj i wczoraj z 704/708 i mam kilka uwag:
Wygląda na to, że godziny porannego szczytu na autobusach "za tramwaj" trzeba przesunąć o godzinę, bo o 6:30-6:45 rano autobusy linii 70x w kierunku centrum jechały z wolnymi miejscami siedzącymi (jechałem w przeciwnym kierunku, więc obserwowałem), zwłaszcza autobusy linii 708. Jednak to może kwestia pierwszego dnia powszedniego z nowym układem, i tego, że ludzie jeszcze się nie dostosowali do tego. Zaś we wtorek było czuć nadmiar popytu nad podążą na linii 704 - opóźniony kurs, co wyjechał o 9:24 z przystanku Wesele (planowo miał odjechać o 9:21, ale przez trzy minuty stał na światłach na skrzyżowaniu Bronowicka/Przybyszewskiego - o tym niżej) był przepełniony już od Głowackiego (miał problem z zamknięciem drzwi), a został niezabieralnym od Urzędniczej (i to po wymianie pasażerskiej na UP oraz Biprostali). Przy czym odjechał z odstępem ok. 1-2 minuty od średnio zapełnionego 708. Prosi się o częstotliwości 4 minuty od 06:55 do 09:55 zamiast obecnego rozkładu gdzie częstsze wyjazdy z Bronowic są między 05:55 a 08:55.
Czuć, że miasto olało kwestie priorytetu i odpowiedniej infrastruktury dla autobusów - przy "peronach wiedeńskich" autobusy muszą czekać na sobie nawzajem, nie był zlikwidowany parking na Batorego, przez co autobus utyka się w korku lub bardzo powoli jedzie tą ulicą. Światła na skrzyżowaniu Bronowicka / Przybyszewskiego są nastawione nieadekwatnie sytuacji - rano wyglądało na to, że faza lewoskrętu była dłuższa od fazy jazdy na wprost ulicą Bronowicką, bo robił się korek na 2-3 cykle, za raz daje rady przejechać maks. trzy pojazdy. Warto rozważyć zamianę przeznaczenia pasów i wprowadzić buspas.
Co ciekawe - światła dla pieszych wyłącznie przez tory na Bronowickiej wciąż działają i nawet czasami pokazują czerwone (obok przystanku przez ostatnie dwa dni trwały jakieś pracy na sieci trakcyjnej).
W wyniku dojazd od przystanku Wesele do przystanku Teatr Słowackiego zajął 19 minut, nie tak źle jak mogło by być (+4-5 minut od czasu dojazdu tramwajem). Ale po wysiadaniu była myśl "nigdy więcej", z powodu tego tłoku w autobusie. Lepiej wybrać rower, samochód lub taksówkę, niż dojazd w takich warunkach.
Jak oczekiwałem - najgorszą częścią okazała się przesiadka przy Słowackiego. Zamiast przystanku dla linii nocnych - używany jest przystanek z wąskim chodnikiem przed "rozwidleniem" peronów, co oczywiście generuje tłok, bo pasażery jednocześnie próbują wsiadać i wysiadać, a miejsca dla wszystkich brakuje. Plus to wydłuża i tak długą i niewygodną przesiadkę na linie 14, 52 oraz 74 przez przejście podziemne. Patrząc na to, jak wydeptany jest trawnik wzdłuż barierki, oraz ile osób uznało że lepiej przejść górą zamiast okropnego przejścia podziemnego - sądzę że natychmiast powinno być zorganizowane przejście tymczasowe przez ul. Westerplatte.
Co ciekawe, tramwaj linii 74 w kierunku Huty ok. 9:47 był pusty, tylko 5 osób w środku. Najpierw nawet pomyślałem że coś pomyliłem, i że to nie jest "czwórka".
Wieczorem spróbowałem alternatywny dojazd przez Jubilat, i było widać że 708 nie cieszy się popularnością, między 18:20 a 18:30 dwa kursy mieli nawet wolne miejsca siedzące, gdy 164, 173, 144 oraz 194 były dość mocno zapełnione. Co ciekawe - napełnienie "jedynki" było niezwykle dużym jak na taką godzinę, i tak do samego Jubilata, gdzie wyszło z 70% pasażerów.
Co do zalet - warto wspomnieć że 704 zapewnia wygodny dojazd od dworca w porównaniu z tramwajami. Nie wiem, czy autobus czeka na odjazd przy Słowackiego, jeśli nie - to i dojazd też.
Wygląda na to, że godziny porannego szczytu na autobusach "za tramwaj" trzeba przesunąć o godzinę, bo o 6:30-6:45 rano autobusy linii 70x w kierunku centrum jechały z wolnymi miejscami siedzącymi (jechałem w przeciwnym kierunku, więc obserwowałem), zwłaszcza autobusy linii 708. Jednak to może kwestia pierwszego dnia powszedniego z nowym układem, i tego, że ludzie jeszcze się nie dostosowali do tego. Zaś we wtorek było czuć nadmiar popytu nad podążą na linii 704 - opóźniony kurs, co wyjechał o 9:24 z przystanku Wesele (planowo miał odjechać o 9:21, ale przez trzy minuty stał na światłach na skrzyżowaniu Bronowicka/Przybyszewskiego - o tym niżej) był przepełniony już od Głowackiego (miał problem z zamknięciem drzwi), a został niezabieralnym od Urzędniczej (i to po wymianie pasażerskiej na UP oraz Biprostali). Przy czym odjechał z odstępem ok. 1-2 minuty od średnio zapełnionego 708. Prosi się o częstotliwości 4 minuty od 06:55 do 09:55 zamiast obecnego rozkładu gdzie częstsze wyjazdy z Bronowic są między 05:55 a 08:55.
Czuć, że miasto olało kwestie priorytetu i odpowiedniej infrastruktury dla autobusów - przy "peronach wiedeńskich" autobusy muszą czekać na sobie nawzajem, nie był zlikwidowany parking na Batorego, przez co autobus utyka się w korku lub bardzo powoli jedzie tą ulicą. Światła na skrzyżowaniu Bronowicka / Przybyszewskiego są nastawione nieadekwatnie sytuacji - rano wyglądało na to, że faza lewoskrętu była dłuższa od fazy jazdy na wprost ulicą Bronowicką, bo robił się korek na 2-3 cykle, za raz daje rady przejechać maks. trzy pojazdy. Warto rozważyć zamianę przeznaczenia pasów i wprowadzić buspas.
Co ciekawe - światła dla pieszych wyłącznie przez tory na Bronowickiej wciąż działają i nawet czasami pokazują czerwone (obok przystanku przez ostatnie dwa dni trwały jakieś pracy na sieci trakcyjnej).
W wyniku dojazd od przystanku Wesele do przystanku Teatr Słowackiego zajął 19 minut, nie tak źle jak mogło by być (+4-5 minut od czasu dojazdu tramwajem). Ale po wysiadaniu była myśl "nigdy więcej", z powodu tego tłoku w autobusie. Lepiej wybrać rower, samochód lub taksówkę, niż dojazd w takich warunkach.
Jak oczekiwałem - najgorszą częścią okazała się przesiadka przy Słowackiego. Zamiast przystanku dla linii nocnych - używany jest przystanek z wąskim chodnikiem przed "rozwidleniem" peronów, co oczywiście generuje tłok, bo pasażery jednocześnie próbują wsiadać i wysiadać, a miejsca dla wszystkich brakuje. Plus to wydłuża i tak długą i niewygodną przesiadkę na linie 14, 52 oraz 74 przez przejście podziemne. Patrząc na to, jak wydeptany jest trawnik wzdłuż barierki, oraz ile osób uznało że lepiej przejść górą zamiast okropnego przejścia podziemnego - sądzę że natychmiast powinno być zorganizowane przejście tymczasowe przez ul. Westerplatte.
Co ciekawe, tramwaj linii 74 w kierunku Huty ok. 9:47 był pusty, tylko 5 osób w środku. Najpierw nawet pomyślałem że coś pomyliłem, i że to nie jest "czwórka".
Wieczorem spróbowałem alternatywny dojazd przez Jubilat, i było widać że 708 nie cieszy się popularnością, między 18:20 a 18:30 dwa kursy mieli nawet wolne miejsca siedzące, gdy 164, 173, 144 oraz 194 były dość mocno zapełnione. Co ciekawe - napełnienie "jedynki" było niezwykle dużym jak na taką godzinę, i tak do samego Jubilata, gdzie wyszło z 70% pasażerów.
Co do zalet - warto wspomnieć że 704 zapewnia wygodny dojazd od dworca w porównaniu z tramwajami. Nie wiem, czy autobus czeka na odjazd przy Słowackiego, jeśli nie - to i dojazd też.
-
pjetrek
- Ekspert
- Posty: 855
- Rejestracja: 22 gru 2020, 17:31
- Polubił: 30 razy
- Otrzymał polubienie: 79 razy
Re: Układ linii w czasie zamknięcia węzła T. Bagatela
Z tym przystankiem Teatr Słowackiego to jest tak, że jeden kierowca po obsłużeniu słupka jedzie pasem ogólnym, a inny odbija w lewo i do skrzyżowania dojeżdża torowiskiem. Swoją drogą skręt w lewo z prawego pasa, przy ruchu tramwajów to jest ciekawa sytuacja. Ciekawe kiedy wydarzy się tu pierwsza kolizja
Światła na Bronowickiej zawsze były ustawione według jakiegoś dziwnego algorytmu, w sobotni wieczór nieraz potrafią złapać na czerwonym na każdym(!) skrzyżowaniu od wiaduktu aż do Rydla. I to jadąc z normalną prędkością, nie jakoś rajdowo.
Światła na Bronowickiej zawsze były ustawione według jakiegoś dziwnego algorytmu, w sobotni wieczór nieraz potrafią złapać na czerwonym na każdym(!) skrzyżowaniu od wiaduktu aż do Rydla. I to jadąc z normalną prędkością, nie jakoś rajdowo.
