kbieniu7 pisze: dzisiaj, 14:33
Priorytetem miasta powinny być przede wszystkim brakujące linie tramwajowe - mamy sporo zapóźnień na tym polu: KG - Azory, Złocień, os. Piastów SKA, Azory - Cichy Kącik, Bronowice Wielke, Saska-Nowohucka (to realizowane oddzielnie od TB i TC) - to powinno powstać przed wydaniem kolejnych miliardów na wewnątrzmiejskie trasy drogowe, na które nikt nie da nam dofinansowania (nawet jeśli nazwiemy je "obwodnicą"), a tylko utopi nam budżet i jeszcze bardziej zwiększy ruch drogowy w całym mieście kosztem km.
To co powinno być priorytetem miasta to każdy ma swoją wizję, natomiast znamienny w przytoczonej wypowiedzi jest pogląd, iż powstanie nowych "wewnątrzmiejskich tras drogowych" zwiększy ruch drogowy w całym mieście. Jest to pogląd jawnie niedorzeczny.
Powstanie nowych arterii drogowych porządkuje ruch drogowy w mieście. Dla przykładu TB byłaby skrótem pomiędzy Podgórzem a Nową Huta, stąd przejęłaby część ruchu z ul. Powstańców Śląskich i część z Półłanki. Wątpliwe by wygenerowała nowy ruch osób, które nie jeżdżą na tych kierunkach.
Gdyby logiczny był wywód, że nowe drogi w mieście zwiększają ruch, to a contrario prawdziwy musiałby być też pogląd, że likwidowanie dróg w mieście zmniejsza ruch. Kto doświadczył armagedonu drogowego w Krakowie (lub innym mieście) wskutek wyłączenia jakiejś ważnej drogi z powodu remontu, ten sam na własnej skórze doświadcza, że pogląd taki nie wytrzymuje naporu krytyki.
Niestety na forum jest pewna grupa forumowiczow - nomina sunt odiosa - która lansuje taki punkt widzenia, co było widoczne przy okazji dyskusji o przedłużeniu ul. Dr Twardego do ul. Wita Stwosza... lepiej by te auta generowały potężne korki na ul. Prądnickiej i al. 29 Listopada (zanieczyszczały powietrze stojąc w korkach), niż pojechały znacznie sprawniej nową drogą. Ot co!
Uważam taki pogląd za szkodliwy dla rozwoju miasta.