A gdyby tak zamknąć przystanek "Prokocim Szpital" na Wielickiej dla innych przewoźników (tak jak zrobiono przed laty z Kleparzem) i w to miejsce zrobić dodatkowy postój dla tych zatrzymujących się na Teligi to czy miejskie linie zmieściłyby się na tym przystanku? Wówczas wszystkie autobusy w kierunku centrum byłyby w jednym miejscu i tylko wysiadając z aglo na Teligi pozostałby jeden wybór autobusem/tramwajem a nie jak obecnie 2x autobus i raz tramwaj?Kaszmir pisze: wczoraj, 21:24 Tu nie chodzi o kwestię wygody/wysiłku. Większy dystans do przejścia to większe ryzyko, że ucieknie Ci przesiadka. Tak samo brak jednego przystanku gdzie można łapać wszystkie linie - przystanki autobusowe na Teligi i na Wielickiej dzieli 350 m, więc np. ktoś pójdzie na "244" bo rozkładowo jest najszybciej, a tu w międzyczasie ucieknie mu opóźnione "301".
Komunikacja aglomeracyjna, agloekspressy
-
AdorB
- Miłośnik
- Posty: 70
- Rejestracja: 10 sty 2021, 20:33
- Polubił: 71 razy
- Otrzymał polubienie: 59 razy
Re: Komunikacja aglomeracyjna, agloekspressy
-
Kuba Ciepły Guzik
- Miłośnik
- Posty: 71
- Rejestracja: 06 lip 2025, 21:17
- Polubił: 24 razy
- Otrzymał polubienie: 150 razy
Re: Komunikacja aglomeracyjna, agloekspressy
Ten argument możesz zaserwować w minimalnie zmienionej formie dla każdego węzła przesiadkowego w mieście. 220 na Kleparz to znacząca poprawa oferty w stronę Bonarki, tak chociażby (z 4 do kilkunastu kursów na godzinę). I spoko, jest to prawda, ale gdzieś to trzeba zbilansować, bo inaczej musielibyśmy ciągnąć linie aglomeracyjne przez pół miasta.Kaszmir pisze: wczoraj, 20:47 Oferta - gorsza. Brak "11" w stronę Ruczaju. Brak "50" więc w stronę Zabłocia czy Ronda Mogilskiego jest znacznie mniej kursów (międzyszczyt: 4/h zamiast 12, weekendy: 3 zamiast 9 - czyli 2/3 kursów mniej).
Za to jest przesiadka drzwi w drzwi z tramwaju na powrocie na przystanku Teligi. Coś za coś - nawet na Bieżanowskiej odległość do pokonania wynosiła ponad 100 metrów w obie strony, różnica jest, ale nie ogromna.Kaszmir pisze: wczoraj, 20:47 Dystanse do przejścia - większe, zwłaszcza między tramwajami/"513" a przystankiem aglo na Teligi.
Jedynie z 513 różnica jest wyraźna, to prawda.
Jak duża grupa pasażerów realnie wybiera między tymi liniami? Zaryzykuję stwierdzenie, że bardzo niewielka.Kaszmir pisze: wczoraj, 20:47 Do tego brak możliwości łapania wszystkich autobusów z jednego przystanku co wg mnie jest kluczowe. Teraz np. pasażerowie z Wieliczki muszą wybierać między "204/224/301/304" a "244/274". Dawniej mieli wszystko w jednym miejscu. A przecież "204+244" stanowiły jedno, skoordynowane połączenie. Rozbito je na dwa słabe.
Rolę duetu 204/244 jako głównego transportu dla górnej części Wieliczki już dawno przejęło częstsze i jadące do centrum 301. 244 jedzie 10 minut dłużej niż 204, nawet jeśli ucieknie, to szansa na to, że w ciągu 10 minut pojawi się 301 wynosi jakieś 50%, a 204 - ok. 40% (10/24). Zatem w jakoś 30% przypadków w ogóle będzie się opłacało w 244 wsiąść widząc ją na przystanku (a bardziej niż mniej prawdopodobne jest, że jazda nią będzie wolniejsza). Myślę więc, że strata z 244 na innym peronie jest marginalna.
274 pokrywa się z kolei w zasadzie tylko z 304, tyle że ona i tak jeździ co 10 minut, więc znowu straty są dość marginalne. 250 również nie odjeżdża z jednego peronu co reszta linii w stronę Łokietka, nie da się łapać w jednym miejscu 110/160 oraz 242/272, i tak dalej - czy jednak są to duże straty dla pasażerów, czy to po prostu inne potoki? Nie znam się na tyle, żeby to ocenić. Na podstawie dostępnych danych trudno mi jednak powiedzieć, że to ogromny problem.
Zresztą poniekąd sam tego doświadczam, bo jadąc z Alej do Zielonek najszybciej może być zarówno iść na Kleparz, jak i czekać na coś w stronę Krowodrzy. A tutaj grono zainteresowanych pasażerów jest znacznie większe. I tak naprawdę... niewiele to zmienia, to marginalny problem. Choć oczywiście różnica jest taka, że to czym jeżdżę jest punktualne.
Czy 304 na pewno aż tak bardzo nie wyrabia w tym momencie?Kaszmir pisze: wczoraj, 20:47 Taka zmiana pogorszyła też sytuację w "304" bo w zaistniałej sytuacji naturalne jest, że część dawnych pasażerów "244/274" wybiera "304". A przecież "trzysetka" od lat nie wyrabia i powinna mieć przegubowce. Było źle, jest jeszcze gorzej.
Nie wiem. Nie jeżdżę tam i spodziewam się, że Ty też nie. Mimo wszystko jednak mam świadomość, że aksjomaty ważne 10 lat temu niekoniecznie sprawdzać się muszą dzisiaj. Popatrzę w KBR 2023 [jak ktoś chce mieć dostęp niech wyśle udipa do WGK - nie mam wersji którą mógłbym udostępnić], ale sądząc po braku wzmacniania podobnych relacji - całkiem możliwe, że to już przeszłość.
Bądź co bądź w ciągu ostatniej dekady ruszyło mocno SKA z biletem metropolitalnym, bardzo wzmocniono 179, Wieliczka dostała 301, a ciąg od Prokocimia Szpital - 503/513. Byłbym zdumiony, gdyby to nie miało wpływu na 304. Nie oznacza to, że mam pewność, że wyrabia; no ale faktem jest, że przeszkód infrastrukturalnych do kursowania przegubów już nie ma, ale one nie jeżdżą. Kwestia kosztów? Może. Ale wątpię, że gdyby ona realnie łkała o wzmocnienia, to by ich nie dostała. Choć oczywiście mogę się mylić.
To, że przeciętny pasażer krytykuje zmiany, to nic dziwnego. Cięcia czy ogólnie zmiany inne niż jednoznaczne wzmocnienia zawsze będą niosły krytykę. Jako osoby aspirujące do miana znawców powinniśmy jednak patrzeć na cały obraz.
W bardzo dużym przybliżeniu każda para kursów skierowana zamiast do Nowego Bieżanowa - do Podgórza SKA to 5,5 wzkm. Wydaje mi się, że 244 kursuje w dni powszednie co 24/30 minut (poprawcie mnie!), dawałoby to jakieś 44 kursy dziennie. Do tego 28 w weekendy. Wszystkiego wychodzi mi 276 par kursów w tygodniu, zastrzegam sobie prawo do pomyłki. 274 to 95 par kursów, prosta sprawa. Więc jakieś 370 par w tygodniu = 2035 wzkm.
Ile to 2035 wozokilometrów? Tak jakoś to 13-14 par kursów w dni powszednie na przykładowym 503, coby pozostać na Bieżanowie. Czyli jakoś połowa kosztów przywrócenia jej f~7,5 w szczycie. Żeby nie szukać daleko, cały koszt kursowania 150 to w dużym przybliżeniu tyle co utrzymanie 244 i 274 do Podgórza.
Wolę 150.
Albo mówiąc inaczej - w budżecie Miasta są dalece ważniejsze pozycje niż niekoniecznie korzystne (!) z uwagi na korki i wygodę najwygodniejszej możliwej przesiadki wydłużenie linii 244 i 274. I argument o tym, że to zniechęca jakąś grupę pasażerów jest raz że zwyczajnie niemierzalny (jaką? A może ktoś zostanie przy punktualnej 274, bo zniechęcały go korki?), dwa, że łatwo go zbić po prostu mając na uwadze to, że wydanie tych środków choćby na Stelmachów, czy np. wzmocnienie Potrzasku prawdopodobnie przyniesie korzystniejsze rezultaty również w tej kwestii. Bo jestem gotów się założyć, że 150 wyciąga więcej ludzi z aut niż wydłużenie do Podgórza. Choć oczywiście, znowu, zmierzyć tego nie sposób, zbyt mała skala.
Skracając - naprawdę mamy ważniejsze potrzeby niż wożenie pasażerów z Krzyszkowic i Biskupic przez kilka kilometrów wzdłuż Wielickiej, szczególnie, że zyski z tego nie są wcale oczywiste i duże.
-
AdorB
- Miłośnik
- Posty: 70
- Rejestracja: 10 sty 2021, 20:33
- Polubił: 71 razy
- Otrzymał polubienie: 59 razy
Re: Komunikacja aglomeracyjna, agloekspressy
A może rozwiązanie problemu "Prokocim Szpital" jest banalniejsze i wystarczy dostosowanie infrastruktury do zmienionych uwarunkowań (czytaj nowych miejskich końcówek aglo) czyli... wykonanie jeszcze jednego przystanku (podwójnego?) w miejscu zaznaczonym na czerwono.
W tym nowym miejscu zatrzymywałyby się niemal WSZYSTKIE aglo łączące z Wieliczką (poza 204 które musi zatrzymywać się tylko przed skrzyżowaniem aby obsłużyć szpitale). Zatrzymywałyby się też te które obecnie zatrzymują się przed skrzyżowaniem jak i te wyjeżdżające z Teligi. Wówczas argument, że wracając "z miasta do domu" muszę biegać pomiędzy dwoma przystankami autobusowymi przestałby być aktualnym. Taka inwestycja to byłoby też szansą na uporządkowanie komunikacji prywatnej czyli np. "dalekobieżne" czyli te jadące dalej niż tuż za Wieliczkę pozostawione w starym miejscu, a w miejscu czerwonej kropki - na nowym przystanku to co jedzie przez Wieliczkę. Czyli jednym słowem - Wieliczka na "Prokocim Szpital" zyskałaby "własny" przystanek. Choć kosztem tego, iż przesiadka z niektórych linii miejskich jak i tramwajów wymagałaby ciut dłuższego spaceru.
-
canoe_bart
- Specjalista
- Posty: 245
- Rejestracja: 23 lis 2024, 14:48
- Polubił: 196 razy
- Otrzymał polubienie: 158 razy
- Kontakt:
Re: Komunikacja aglomeracyjna, agloekspressy
Kuba Ciepły Guzik pisze: wczoraj, 17:39 Wciąż próbuję zrozumieć, jak to jest, że na Prokocimiu Szpital (49 kursów na godzinę w stronę centrum) przesiadki nie są dogodne, a na Czerwonych Makach (24 kursy/h) już są. Połączeń międzydzielnicowych z Maków jest minimalnie więcej, ale nie jest to warte dwukrotnie gorszej oferty.
Oferta przesiadkowa na Prokocimiu jest w zasadzie identyczna (wręcz trochę lepsza) z ofertą na Krowodrzy Górce, postrzeganej jako wzór węzła przesiadkowego, dość zresztą słusznie. Dojścia są bardzo porównywalne. Dlaczego Prokocim Szpital jest zły, a Krowodrza Górka dobra?
Jak cię szanuję, tak w niektórych punktach mijasz się z prawdą. Na Czerwonych Makach ogółem masz 28 kursów/h (nie zapominajmy o 578, a nie liczę celowo 196/496, jako że są to bardziej dowozówki niż linie ogólnomiejskie). I owszem, daleko temu liczbowo do Prokocimia, ale pominąłeś kwestię podaży miejsc w tramwajach vs autobusach. Różnica między Prokocimiem a Czerwonymi Makami wynosi ok. 2 tysiące miejsc (8,1 vs 6,1k miejsc), przy czym w samych tramwajach Ruczaj z Prokocim wygrywa o ponad 700 miejsc, mimo tej samej liczby kursów (5,5 vs 4,8k miejsc, realnie przewaga będzie większa z uwagi na to, że na wysokości Prokocimia część miejsc siedzących będzie już zajęta, a Czerwone Maki są przystankiem początkowym). Krowodrza Górka formalnie tutaj rozbija bank z >8,9k miejsc ogółem w samych tramwajach (razem z autobusami wyjdzie ponad 10k miejsc), choć owszem wiadomo, że będzie to bliżej 6 tysięcy z uwagi na pasażerów z Górki Narodowej. I owszem, gdyby wziąć teraz wartości z Bieżanowskiej, to bilans nie byłby lepszy z uwagi na podobną sytuację jak na Krowodrzy Górce, ale jak już sam pośrednio zauważyłeś, nie tylko to decyduje o poczuciu dogodności przesiadkiKuba Ciepły Guzik pisze: wczoraj, 18:33 To, że na Bieżanowskiej oferta jest lepsza nie oznacza, że na Prokocimiu nie jest dogodna. Bo jest.
W stronę centrum oczywiście trzeba przejść kilka przejść dla pieszych (ale autobusy odjeżdżają z jednego przystanku), z kolei w stronę aglomeracji przesiadka z autobusów (poza 173 i 513) jest na jednym peronie, a z tramwaju wymaga niewątpliwie spaceru, ale bez sygnalizacji. Ale na powrocie niezależnie od miejsca przesiadki lepiej by nie było, a raczej gorzej, przynajmniej nie trzeba przechodzić Wielickiej. Zresztą osoby z ograniczeniami ruchowymi mogą się przesiąść na Teligi na jednym peronie... Choć oczywiście minusem jest brak jednego peronu przystankowego.
W drodze tam nie jest wybitnie, to oczywiste.
Owszem, daleko jest Prokocimiowi do dobrego punktu przesiadkowego pod kątem logistyki, ale to się tyczy całego ciągu wzdłuż Wielickiej i co najwyżej da się poprawić tutaj to, czy będzie wspólny peron odjazdowy dla wszystkich linii, kosztem braku wygodnej przesiadki na autobus w stronę aglomeracji. I ten stan się nie zmieni do czasu budowy węzła przesiadkowego gdzieś przy Wielickiej. Do tego momentu naprawdę bardziej adekwatne jest zakończenie trasy na Bieżanowie zamiast ciągnięcia linii aż do Podgórza. Bo powiedzmy, że gdyby to była Bieżanowska, to jeszcze okej. Ale to jest wiele kilometrów dodatkowej trasy i to wcale nie pozbawionej korków. Zdecydowanie wolę przeznaczyć te pieniądze w zasadzie gdziekolwiek indziej.
Co do powrotów z Prokocimia - jeżeli się przesiadasz z linii jadących od strony Kamieńskiego, to przesiadka na 244/274 też będzie pogorszona względem stanu sprzed skrócenia, bo będziesz musiał przejść ok. 300 metrów na Prokocim Szpital 03. I nikt starszy czy na wózku inwalidzkim nie będzie specjalnie drałował przez cztery przejścia dla pieszych na tramwaj (w tym dwa przez kolejno cztery i trzy pasy ruchu z wąskim azylem), żeby się przesiąść na następnym przystanku do linii aglo na jednym peronie. Krowodrza Górka przy całej swojej rozlazłości ma tę zaletę, że w najgorszym scenariuszu nie przechodzisz przez tak ruchliwą ulicę, jak Wielicka, już nie mówiąc o dojściu z pętli autobusowej na pętlę tramwajową. Czerwone Maki to już w ogóle jest bajka pod względem pokonywanych odległości.
No i kwestia budowy węzła przesiadkowego na Wielickiej - rezerwa pod estakadę z Nowosądeckiej na Trasę Bagrową czekała przynajmniej 30 lat na jej wykorzystanie i zmieni swoje przeznaczenie pod koniec tej dekady, o ile dojdzie do skutku projekt i ZRID na brakujące relacje torowe; tak samo zdaje się planowano, że tramwaj na Kurdwanów pojedzie estakadą nad samym skrzyżowaniem (wiemy, jak się to skończyło i jak się teraz ma ten pomysł). Biorąc pod uwagę, że nigdy nie było publicznie mowy o takim punkcie przesiadkowym, a poprzednie koncepcje rozbudowy samego skrzyżowania spoczywają na dnie archiwów magistrackich albo serwerów ZDMK/ZIM/WGKiI, to niby jaka byłaby gwarancja, że taka inwestycja pojawiłaby się w ogóle w planie ogólnym czy MPZP, bo każda taka inwestycja musi mieć podstawę prawną w postaci aktu prawa miejscowego, który na to pozwoli (albo i nawet samej strategii rozwoju, choć sama aktem prawnym nie jest)? Czy naprawdę jest sens zostawiać pasażerów z aglomeracji na przynajmniej ćwierć wieku z pogorszonymi dojściami? Po co mamy ich podświadomie przekonywać do tego, że najwygodniej jest wsiąść we własne auto i przejechać przez dostosowaną geometrycznie arterię pod ich nowe potrzeby? Jak to było - "Komunikacja miejska ma być dla ludzi, nigdy na odwrót"?
- Kaszmir
- Administrator
- Posty: 7655
- Rejestracja: 30 sty 2020, 21:20
- Lokalizacja: Kraków
- Polubił: 303 razy
- Otrzymał polubienie: 876 razy
- Kontakt:
Re: Komunikacja aglomeracyjna, agloekspressy
Jest trochę inaczej. Obecnie ciężko porównać czasy ze względu na objazd "244", jednak sprawdziłem stare rozkłady i różnica między "244" a "204" wynosiła nie dziesięć a ok. trzy minuty. "244" jedzie naokoło przez Krzyszkowice (+7), za to "204" jedzie przez Szpital Uniwersytecki (+4). Linie mogły dzięki temu odjeżdżać w niezłym takcie - mógł on wynosić np. 11+13 w Wieliczce, które w Krakowie przesuwało się na 14+10.Kuba Ciepły Guzik pisze: wczoraj, 23:36Rolę duetu 204/244 jako głównego transportu dla górnej części Wieliczki już dawno przejęło częstsze i jadące do centrum 301. 244 jedzie 10 minut dłużej niż 204,
Nie do końca też rozumiem, co masz na myśli pisząc, że "301" jest częstsze. "301" ma f20/30/60, podczas gdy "204+244" to razem f12/15/20. Zależnie od pory, zapewniają zatem od 1,7 do 3 razy więcej kursów. Pomijam też problemy z punktualnością "301".
Chodzi o to, że pogorszono coś, co już funkcjonowało lepiej. Pierwszą zasadą powinno być "nie szkodzić".Kuba Ciepły Guzik pisze: wczoraj, 23:36Ten argument możesz zaserwować w minimalnie zmienionej formie dla każdego węzła przesiadkowego w mieście.
Kuba Ciepły Guzik pisze: wczoraj, 23:36Czy 304 na pewno aż tak bardzo nie wyrabia w tym momencie?
Nie wiem. Nie jeżdżę tam i spodziewam się, że Ty też nie.
Nie, przeszkoda dalej jest - ciasna pętla w Wieliczce. Opisywano to m.in. w artykule z 2022 https://dziennikpolski24.pl/testy-autob ... 1-16899047Kuba Ciepły Guzik pisze: wczoraj, 23:36Nie oznacza to, że mam pewność, że wyrabia; no ale faktem jest, że przeszkód infrastrukturalnych do kursowania przegubów już nie ma, ale one nie jeżdżą.
"304" jest przeciążone, ZTP od paru lat chciało wysłać tam przegubowce jednak nie było takiej możliwości m.in. ze względu na wspomnianą pętlę. Jej przebudowa właśnie ruszyła w lipcu.
PS. Jeżdżę "304" regularnie
-
mems
- Specjalista
- Posty: 269
- Rejestracja: 31 sty 2024, 19:50
- Lokalizacja: wielka wieś
- Polubił: 4 razy
- Otrzymał polubienie: 23 razy
Re: Komunikacja aglomeracyjna, agloekspressy
Kwestia oferty jest najważniejsza w przypadku węzłów, bo nawet jak jest więcej do przejścia to będzie to skompensowane niższym średnim czasem na przesiadkę (liczonej jako połowa częstotliwości) i drugą rzeczą czyli niezawodnością, bo jak jeden autobus/tramwaj ucieknie lub nie pojedzie ze względu na awarię to jest zawsze następny. Ale najlepiej spojrzeć co się dzieje chociażby w soboty lub niedziele. Też z tego powodu cierpią 218,228,298, bo jednak oferta autobusowa na Bronowice SKA jest znacznie bogatsza pod względem częstotliwości niż na BM.Kaszmir pisze: wczoraj, 20:47 Prokocim Szpital jako węzeł nie jest zły, jednak jest dużo gorszy niż Bieżanowska.
Dystanse do przejścia - większe, zwłaszcza między tramwajami/"513" a przystankiem aglo na Teligi.
Oferta - gorsza. Brak "11" w stronę Ruczaju. Brak "50" więc w stronę Zabłocia czy Ronda Mogilskiego jest znacznie mniej kursów (międzyszczyt: 4/h zamiast 12, weekendy: 3 zamiast 9 - czyli 2/3 kursów mniej).
Do tego brak możliwości łapania wszystkich autobusów z jednego przystanku co wg mnie jest kluczowe. Teraz np. pasażerowie z Wieliczki muszą wybierać między "204/224/301/304" a "244/274". Dawniej mieli wszystko w jednym miejscu. A przecież "204+244" stanowiły jedno, skoordynowane połączenie. Rozbito je na dwa słabe.
Taka zmiana pogorszyła też sytuację w "304" bo w zaistniałej sytuacji naturalne jest, że część dawnych pasażerów "244/274" wybiera "304". A przecież "trzysetka" od lat nie wyrabia i powinna mieć przegubowce. Było źle, jest jeszcze gorzej.
Trudno zatem się dziwić, że tylu pasażerów krytykuje te zmiany.
-
Kuba Ciepły Guzik
- Miłośnik
- Posty: 71
- Rejestracja: 06 lip 2025, 21:17
- Polubił: 24 razy
- Otrzymał polubienie: 150 razy
Re: Komunikacja aglomeracyjna, agloekspressy
Pominąłem 578, bo gdybym je wziął pod uwagę, to musiałbym też wziąć pod uwagę 163, a może też 133 (połączenie z Łagiewnikami), 195 czy 204. Z kolei na Makach pojawiłoby się pytanie, czy nie należy jeszcze brać 106 (a moim zdaniem wypadałoby). A na Krowodrzy to już byłby galimatias do kwadratu - czy 168, 172/572 to "pełnowartościowe" opcje przesiadki.canoe_bart pisze: dzisiaj, 0:45 Na Czerwonych Makach ogółem masz 28 kursów/h (nie zapominajmy o 578, a nie liczę celowo 196/496, jako że są to bardziej dowozówki niż linie ogólnomiejskie).
Nie chciałem się pakować w te dyskusje, dlatego pominąłem autobusy jadące gdziekolwiek indziej niż do Alej. Można się kłócić z tym podejściem, ono jest bardzo uproszczone, ale ujdzie. Gdzieś granicę postawić trzeba.
Moim zdaniem pomijanie autobusów jest bardzo niewłaściwe, bo w dojeździe do np. Alej na Makach jedyna opcja to tramwaj (zresztą była z reguły najszybsza nawet gdy jeździło 194), a na Prokocimiu - autobus. Podaż miejsc to inny wyznacznik, niewątpliwie sensowny, aczkolwiek warto mieć na uwadze, że przy jego użyciu Prokocim Szpital to wciąż tak na oko czwarty najlepszy punkt przesiadkowy z aglomeracji w całym mieście (za Krowodrzą, Bieżanowską oraz Rondem Kocmyrzowskim - nie liczyłem, możliwe że coś jeszcze się znajdzie). Nie jest to absolutnie najwyższa półka, ale bardzo wysoka już tak.canoe_bart pisze: dzisiaj, 0:45 I owszem, daleko temu liczbowo do Prokocimia, ale pominąłeś kwestię podaży miejsc w tramwajach vs autobusach. Różnica między Prokocimiem a Czerwonymi Makami wynosi ok. 2 tysiące miejsc (8,1 vs 6,1k miejsc), przy czym w samych tramwajach Ruczaj z Prokocim wygrywa o ponad 700 miejsc, mimo tej samej liczby kursów (5,5 vs 4,8k miejsc, realnie przewaga będzie większa z uwagi na to, że na wysokości Prokocimia część miejsc siedzących będzie już zajęta, a Czerwone Maki są przystankiem początkowym).
Dla porównania, na Małym Płaszowie oferta to 24 kursy na godzinę (oraz 123, 128, 163, 195), o podaży nieprzekraczającej 4 tysięcy miejsc na godzinę. Na Salwatorze jakieś 3400 miejsc. No trudno mi się użalać nad losem pasażerów z Krzyszkowic oraz Biskupic.
Już nie wspominam o tym, co obaj pominęliśmy, czyli fakt, że z 274 można przesiąść się na pociąg - co znacząco poprawia dostępną podaż miejsc.
To prawda tylko dla linii 513. Z 173 sytuacja się pogarsza (ale osoby starsze mogą się przesiąść bez trudu, choć nie na jednym przystanku dla wszystkich linii), z kolei innymi liniami można... po prostu podjechać na Jerzmanowskiego i mieć przesiadkę na jednym peronie.canoe_bart pisze: dzisiaj, 0:45 Co do powrotów z Prokocimia - jeżeli się przesiadasz z linii jadących od strony Kamieńskiego, to przesiadka na 244/274 też będzie pogorszona względem stanu sprzed skrócenia, bo będziesz musiał przejść ok. 300 metrów na Prokocim Szpital 03.
Przyznam, że zapomniałem o tym, że 204 jedzie przez Szpital Uniwersytecki (choć w stronę Wieliczki to akurat 3 minuty różnicy, a tu o tym rozmawiamy). A resztę swoich wyliczeń skomentuję uśmiechem, bo różnica oczywiście 10 minut nie wynosi. Było późnoKaszmir pisze: dzisiaj, 1:40 Jest trochę inaczej. Obecnie ciężko porównać czasy ze względu na objazd "244", jednak sprawdziłem stare rozkłady i różnica między "244" a "204" wynosiła nie dziesięć a ok. trzy minuty. "244" jedzie naokoło przez Krzyszkowice (+7), za to "204" jedzie przez Szpital Uniwersytecki (+4). Linie mogły dzięki temu odjeżdżać w niezłym takcie - mógł on wynosić np. 11+13 w Wieliczce, które w Krakowie przesuwało się na 14+10.
Akurat jedyną jakkolwiek punktualną linią na Prokocimiu jest 244. Choć cały ten argument był podparty obliczeniami, w których się ostro pomyliłem i można je trochę sobie wsadzić w miejsce, gdzie słońce nie dochodzi, choć w nowym trendzie internetowym jest to zmieniane.Kaszmir pisze: dzisiaj, 1:40 Nie do końca też rozumiem, co masz na myśli pisząc, że "301" jest częstsze. "301" ma f20/30/60, podczas gdy "204+244" to razem f12/15/20. Zależnie od pory, zapewniają zatem od 1,7 do 3 razy więcej kursów. Pomijam też problemy z punktualnością "301".
Pogorszono - czy zracjonalizowano koszty? Skrócenie linii z północy do Krowodrzy Górki też było pogorszeniem, a gdyby ktoś zaczął postulować wydłużenie 267 (tak, wiem - akurat ona nigdy tam nie jeździła) do Kleparza nazwałbym go szaleńcem (btw, nie, nie czułbym się bardzo źle, gdyby 337 skrócono do Krowodrzy - choć uważam, że każdy duży ciąg na linię aglomeracyjną do centrum zasługuje). To nie chodzi o to, czy to jest pogorszenie, bo jest niewątpliwie nawet mając na uwadze korki na Wielickiej. Ale trzeba mieć na uwadze, że 274 do Podgórza to wozokilometry pracujące w najlepszym razie jednokierunkowo i z zerową funkcją na terenie miejskim, realnie - najgorszy możliwy rodzaj.Kaszmir pisze: dzisiaj, 1:40 Chodzi o to, że pogorszono coś, co już funkcjonowało lepiej. Pierwszą zasadą powinno być "nie szkodzić".
Okej, nie miałem świadomości.Kaszmir pisze: dzisiaj, 1:40 Nie, przeszkoda dalej jest - ciasna pętla w Wieliczce. Opisywano to m.in. w artykule z 2022 https://dziennikpolski24.pl/testy-autob ... 1-16899047
Mi nie chodzi o to, czy z perspektywy pasażerów 274 powinno jeździć do Podgórza, bo to jest rozwiązanie lepsze. Niewątpliwie jednak ma swoje wady, choćby zmniejszenie punktualności linii, czy brak bardzo wygodnej przesiadki z tramwaju (co może być ważne dla osób starszych). Pytanie, które powinniśmy sobie zadawać, to nie to, czy to ma sens. Pewnie jest lepsze, i w komfortowych warunkach budżetowych 274 powinna do Podgórza jechać. Z tym się nieprzesadnie kłócę.
Pytanie, które tu jest najważniejsze, to: "Czy nie mamy lepszego miejsca do wydania 1,25 mln zł rocznie?". Bo tyle mniej więcej kosztuje wydłużenie duetu 244/274 do Podgórza. Moim zdaniem mamy takich miejsc wiele. Szczególnie, że jeśli Wieliczka czy Biskupice chcą wydłużenia, to nikt im nie broni za nie zapłacić.
Zresztą zupełnie poważnie: za cenę wydłużenia do Podgórza obu linii można dorzucić 68 kursów tygodniowo na 274. Nie wolelibyście wydać tych środków w ten sposób? (mam świadomość, że skrócono bez rekompensaty. Jednakże te pieniądze gdzieś poszły i albo trzeba byłoby je wygospodarować skądinąd, albo jeśli są, to jest alternatywa).
-
Mr. Passenger
- Specjalista
- Posty: 245
- Rejestracja: 22 sie 2020, 13:05
- Lokalizacja: Ruczaj
- Polubił: 45 razy
- Otrzymał polubienie: 64 razy
Re: Komunikacja aglomeracyjna, agloekspressy
To chyba dobrze pokazuje jaka obecnie jest praktyka w ZTP - najpierw się skraca bez żadnej rekompensaty, a potem się mówi, że "może kiedyś zwiększymy częstotliwość". Czemu w takim razie nie zrobiono tego od razu? Podobnie jak było kiedyś z bodajże skróceniem "107" - skracamy wam linię, ale za to dostajecie lepszą częstotliwość. Tutaj nie dano w zamian nic poza utrudnieniem bezpośrednich przesiadek. Pieniądze "gdzieś poszły" (pewnie na łatanie cięć w innych rejonach miasta), ale pasażerowie z Wieliczki i Trąbek na pewno ich nie zobaczyli.Kuba Ciepły Guzik pisze: dzisiaj, 11:02 Zresztą zupełnie poważnie: za cenę wydłużenia do Podgórza obu linii można dorzucić 68 kursów tygodniowo na 274. Nie wolelibyście wydać tych środków w ten sposób? (mam świadomość, że skrócono bez rekompensaty. Jednakże te pieniądze gdzieś poszły i albo trzeba byłoby je wygospodarować skądinąd, albo jeśli są, to jest alternatywa).
Swoją drogą "274" to jedna z linii z najbardziej zmarnowanym potencjałem. Przy chęci współpracy z obydwu stron można było niewielkim kosztem wydłużyć ją do Gdowa (raptem około 7 kilometrów od obecnej pętli w Trąbkach) i, z tego co pamiętam, takie początkowo były plany, tylko pieniądze się nie znalazły. Szkoda, bo, moim zdaniem, potencjał był.
Re: Komunikacja aglomeracyjna, agloekspressy
Oczywiście, początkowo "274" miało być właśnie "306" do Gdowa, ale lobby prywatnych przewoźników wygrało w Gminie Gdów.Mr. Passenger pisze: dzisiaj, 12:52
Swoją drogą "274" to jedna z linii z najbardziej zmarnowanym potencjałem. Przy chęci współpracy z obydwu stron można było niewielkim kosztem wydłużyć ją do Gdowa (raptem około 7 kilometrów od obecnej pętli w Trąbkach) i, z tego co pamiętam, takie początkowo były plany, tylko pieniądze się nie znalazły. Szkoda, bo, moim zdaniem, potencjał był.
-
Kuba Ciepły Guzik
- Miłośnik
- Posty: 71
- Rejestracja: 06 lip 2025, 21:17
- Polubił: 24 razy
- Otrzymał polubienie: 150 razy
Re: Komunikacja aglomeracyjna, agloekspressy
Dlaczego obwiniasz ZTP, skoro to do gmin Wieliczka i Biskupice należy wzmocnienie oferty na tych liniach? Kraków płaci 100% za odcinek od najbliższej pętli do granicy miasta (lub ogólnie - miejski) i 42,5% za odcinek aglomeracyjny. Biskupice chcą wzmocnić 274? Niech to robią. Nie ma powodu, aby obwiniać Miasto za to, że tak nie jest, kiedy nie ma problemów z autobusami (wszak ledwo co wyleciały 273 i 295).Mr. Passenger pisze: dzisiaj, 12:52 To chyba dobrze pokazuje jaka obecnie jest praktyka w ZTP - najpierw się skraca bez żadnej rekompensaty, a potem się mówi, że "może kiedyś zwiększymy częstotliwość". Czemu w takim razie nie zrobiono tego od razu? Podobnie jak było kiedyś z bodajże skróceniem "107" - skracamy wam linię, ale za to dostajecie lepszą częstotliwość. Tutaj nie dano w zamian nic poza utrudnieniem bezpośrednich przesiadek. Pieniądze "gdzieś poszły" (pewnie na łatanie cięć w innych rejonach miasta), ale pasażerowie z Wieliczki i Trąbek na pewno ich nie zobaczyli.
-
AdorB
- Miłośnik
- Posty: 70
- Rejestracja: 10 sty 2021, 20:33
- Polubił: 71 razy
- Otrzymał polubienie: 59 razy
Re: Komunikacja aglomeracyjna, agloekspressy
Mr. Passenger pisze: dzisiaj, 12:52 Swoją drogą "274" to jedna z linii z najbardziej zmarnowanym potencjałem. Przy chęci współpracy z obydwu stron można było niewielkim kosztem wydłużyć ją do Gdowa (raptem około 7 kilometrów od obecnej pętli w Trąbkach) i, z tego co pamiętam, takie początkowo były plany, tylko pieniądze się nie znalazły. Szkoda, bo, moim zdaniem, potencjał był.
Panowie przedłużenie "274" do Gdowa będzie miało sens, ale i tylko wyłącznie w momencie... uruchomienia dworca kolejowego w Gdowie. Wówczas ta linia (i reszta aglo Wielickich) będzie mogła pełnić rolę dowozówki od kolei w stronę centrum Wieliczki (w Gdowie ma zatrzymywać się większość oferty z linii "Piekielnej" więc jadąc od strony Zakopanego będzie można wsiąść i wyruszyć w kierunki Wieliczki bez potrzeby dojazdu od strony centrum Krakowa. Wówczas też prawdopodobnie resztki prywatnych przewoźników zwinie się z tych terenów lub dostosuje swoją ofertę. Choć pytanie czy taka wydłużona "274" powinna być jeszcze aglo MPK czy już jako MLD w Kolejach Małopolskich?lukasmaj pisze: dzisiaj, 13:04 Oczywiście, początkowo "274" miało być właśnie "306" do Gdowa, ale lobby prywatnych przewoźników wygrało w Gminie Gdów.
-
mems
- Specjalista
- Posty: 269
- Rejestracja: 31 sty 2024, 19:50
- Lokalizacja: wielka wieś
- Polubił: 4 razy
- Otrzymał polubienie: 23 razy
Re: Komunikacja aglomeracyjna, agloekspressy
Ja kojarzę, że busiarze nie potrzebują żadnego wielkiego dworca w polu pod Gdowem żeby jeździć, czemu mld albo mpk mieliby potrzebować?AdorB pisze: dzisiaj, 14:53 Panowie przedłużenie "274" do Gdowa będzie miało sens, ale i tylko wyłącznie w momencie... uruchomienia dworca kolejowego w Gdowie. Wówczas ta linia (i reszta aglo Wielickich) będzie mogła pełnić rolę dowozówki od kolei w stronę centrum Wieliczki (w Gdowie ma zatrzymywać się większość oferty z linii "Piekielnej" więc jadąc od strony Zakopanego będzie można wsiąść i wyruszyć w kierunki Wieliczki bez potrzeby dojazdu od strony centrum Krakowa. Wówczas też prawdopodobnie resztki prywatnych przewoźników zwinie się z tych terenów lub dostosuje swoją ofertę. Choć pytanie czy taka wydłużona "274" powinna być jeszcze aglo MPK czy już jako MLD w Kolejach Małopolskich?
Ogólnie funkcja dowozu do kolei jest przeceniana, bo to nie jest żadne panaceum na wszystkie bolączki, przesiadki mają plusy dodatnie i plusy ujemne.
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: suchy i 2 gości
