Re: STADLER Tango Lajkonik/Lajkonik II Kraków
: 06 gru 2025, 10:11
Po raz pierwszy w historii Stadler zostaje tramwajem świątecznym. Zdjęcie RY825 przed przejazdem mikołajowym:


www.forum.pkk.net.pl
https://forum.pkk.net.pl/

HW101 kursował jako tramwaj świąteczny w 2013 i 2014. Tak się wtedy prezentował:Mksussi125 pisze: 06 gru 2025, 21:41 A może lepiej byłoby puścić jakiś tramwaj muzealny? Nawet taki HW101, barwy akurat ma świąteczne.



HW101 w ogóle teraz jeździ? Bo dawno go nie widziałem, nawet na 21.
I do tego są wysokopodłogowe - dla co młodszych, czy również ich dziadków, to może być utrudnienie.michal49944 pisze: 06 gru 2025, 22:57Minus jest taki, że takie rozwiązanie w dzisiejszych czasach nie miałoby racji bytu, bo e1 solo jeżdżą liniowo tylko po Nowej Hucie, a celem ozdobienia tramwaju jest to, aby jeździł po mieście i ładnie wyglądał, a nie tylko po jego niewielkiej części.
Czeka na powrót 16 by ją flagowo obsługiwać.cynamon pisze: 06 gru 2025, 23:52 HW101 w ogóle teraz jeździ? Bo dawno go nie widziałem, nawet na 21.
Mam wrażenie, że traktują go jako pojazd muzealny, chociaż że jeszcze nim nie jest. Chyba nawet parkują go w wiacie dla zabytków, ale mogę się mylić.cynamon pisze: 06 gru 2025, 23:52 HW101 w ogóle teraz jeździ? Bo dawno go nie widziałem, nawet na 21.
Kowalik pisze: 02 lis 2025, 12:19 W temacie rolowania, wszystko też zależy od prowadzącego i jego techniki jazdy. Zdarzają się przypadki "cała naprzód" zadajnik na 100% a pojazd aż podskakujeIdealnym torem doświadczalnym jest podjazd na Nowosądeckiej w stronę Kurdwanowa.
![]()
suchy pisze: 02 lis 2025, 11:08 2 - bo jak były poprzednie lampy ze szkłem, to były źle sklejone fabrycznie - przez co do środka dostawała się wilgoć, szkło było zaparowane. Niestety nie dało się tego normalnie naprawić, więc Stadler musiał wymienić całe obudowy lamp na nowe (bez szkieł).
3 - podczas hamowania może to być np. hamulec szynowy (jak wagon wpada w poślizg i motorniczy musi pomóc sobie w hamowaniu, to może "stukać" szynowymi).
4 - dlatego bo ma beznadziejny system antypoślizgowy, w porównaniu do innych wagonów gdzie działa to o wiele skuteczniej. Ile to razy "widać, słychać i czuć"jak Stadler wpada w poślizg, uruchamiają się piasecznice (bo słychać sprężarki), a tramwaj zamiast hamować to jeszcze zrywa szybciej do przodu i wtedy motorniczy musi rzucać szynowymi.
Nie. Tina raczej nie pójdzie na złom ale może do muzeum Stadlera. Z racji tego że pojazd całkowicie nie ma wnętrza, nie ma mocowań, ma podobno przerobioną ramę. To zupełnie inny tramwaj wyglądający podobnie do Lajkonika a nie Lajkonik. Taka szansa jest bardzo nikła, aczkolwiek oczywiście prawdopodobnie dałoby się tinę przerobić. Nie jest to jednak w interesie Stadlera, a koszty dostosowania prototypu mogłyby wynieść z 5-6 milionów. A wtedy mpk byłoby krytykowane dlaczego za kupę pieniędzy remontują stary niebezpieczny prototyp skoro to nie jest nowy tramwaj na którego nie ma gwarancji itp.Bayer2003 pisze: 05 lis 2025, 11:28 Szkoda byłoby jednak, gdyby 33-metrowy tramwaj został zezłomowany. Być może MPK powinno porozumieć się ze Stadlerem w sprawie dostosowania Tiny do ruchu pasażerskiego? Byłoby to zapewne znikomy koszt w porównaniu z fabrycznie nowym tramwajem, a dla pasażerów chociażby "75" wybawienie od jazdy na glonojada.