Strona 13 z 13

Re: Prądnik Czerwony i batowickie linie "2x0"

: 25 wrz 2026, 19:13
autor: Kuba Ciepły Guzik
Te mosty i tak przecież będą zaraz zamykane z uwagi na budowę przystanku kolejowego Kraków Prądnik Czerwony, co obejmie także ich rozbudowę i poszerzenie. Ewentualny autobus przez Meiera nie pojedzie przed zakończeniem tej inwestycji. Dlatego też nie przywracano wjazdów 250 do Ronda Barei - ona i tak stamtąd zniknie bardzo szybko (i pojedzie na Górkę Narodową, bo musi obsłużyć Sudół w Węgrzcach - inna końcówka nie wchodzi więc w grę).

Re: Prądnik Czerwony i batowickie linie "2x0"

: 25 wrz 2026, 19:47
autor: Księżyc
Linię 250 powinno się wydłużyć przez ul. Reduty do Mistrzejowic , aby wszystkie linie batowickie rozpoczynały trasę z tego samego przystanku.
Linia ta zyskałaby połączenie z linią tramwajową , a mieszkańcy Batowic, Raciborowic i Zastowa nie musieliby się zastanawiać czy jechać na
Mistrzejowice, Prądnik Czerwony , czy może jechać linią 105 na Piastów SKA , aby mieć wszystkie linie z jednego przystanku. Linię 198 można
wyrzucić z Wawelskiej i wydłużyć ją przez Reduty do Prądnika Czerwonego. W miejsce linii 198 na Wawelskiej można skierować którąś z tych
trzech linii : 139, 178, 182.

Re: Prądnik Czerwony i batowickie linie "2x0"

: 25 wrz 2026, 19:50
autor: Kaszmir
scyzor663 pisze: dzisiaj, 19:07Ograniczenie tonażowe może zawsze nie dotyczyć MPK, ciasnota to faktycznie większy problem. Ale na 250 jak się zdarzy 12m rezerwa to jakoś przejechać musi.
Tak, jednocześnie co innego rezerwa od czasu do czasu, a co innego stałe kursowanie 6-8 pojazdów/h codziennie. Do tego 12-metrowiec waży właśnie ~10 ton + masa pasażerów, których "250" ma mniej (starcza krótki tabor). A "128" to przegubowce o masie ~18 ton + do tego pasażerowie w większej liczbie niż na "250".
Kuba Ciepły Guzik pisze: dzisiaj, 19:13Dlatego też nie przywracano wjazdów 250 do Ronda Barei - ona i tak stamtąd zniknie bardzo szybko (i pojedzie na Górkę Narodową, bo musi obsłużyć Sudół w Węgrzcach - inna końcówka nie wchodzi więc w grę).
Czyli odcięto pasażerów od węzła przesiadkowego i to teraz z tramwajem, bo kiedyś dostaną dojazd do innego węzła. Nie rozumiem tej decyzji.

Re: Prądnik Czerwony i batowickie linie "2x0"

: 25 wrz 2026, 20:08
autor: scyzor663
Kaszmir pisze: dzisiaj, 19:50 Tak, jednocześnie co innego rezerwa od czasu do czasu, a co innego stałe kursowanie 6-8 pojazdów/h codziennie. Do tego 12-metrowiec waży właśnie ~10 ton + masa pasażerów, których "250" ma mniej (starcza krótki tabor). A "128" to przegubowce o masie ~18 ton + do tego pasażerowie w większej liczbie niż na "250".
Jasne, bardziej już przy docelowym układzie drogowym pasowałoby tam 128.

Re: Prądnik Czerwony i batowickie linie "2x0"

: 25 wrz 2026, 20:16
autor: Kuba Ciepły Guzik
Kaszmir pisze: dzisiaj, 19:50 Czyli odcięto pasażerów od węzła przesiadkowego i to teraz z tramwajem, bo kiedyś dostaną dojazd do innego węzła. Nie rozumiem tej decyzji.
Zamknięcie wiaduktów na Reduta to kwestia paru tygodni. ZTP nie zgodziło się na opłacanie wjazdów kieszeniowych z własnej, nomen omen, kieszeni - co mnie specjalnie nie dziwi, a z perspektywy Zielonek również ciężko znaleźć ku temu uzasadnienie. Mnie to nieprzesadnie boli - na Prądniku Czerwonym jest się na co przesiąść, a w aglomeracji w tym momencie 250 to całkowity dubel 297 i na dalszym odcinku 270. Po prostu grono osób, które póki co będą z niej korzystać będzie niewielkie.

Re: Prądnik Czerwony i batowickie linie "2x0"

: 25 wrz 2026, 20:31
autor: brovar
Czemu linie "260" i "270" nie będą się zatrzymywać się na Kleeberga.

Re: Prądnik Czerwony i batowickie linie "2x0"

: 25 wrz 2026, 20:35
autor: Jelczyk
scyzor663 pisze: dzisiaj, 19:07 Ograniczenie tonażowe może zawsze nie dotyczyć MPK, ciasnota to faktycznie większy problem. Ale na 250 jak się zdarzy 12m rezerwa to jakoś przejechać musi.
Raczej się nie zdarza. Właśnie przez mostek.

Re: Prądnik Czerwony i batowickie linie "2x0"

: 25 wrz 2026, 20:38
autor: Kaszmir
Kuba Ciepły Guzik pisze: dzisiaj, 20:16Zamknięcie wiaduktów na Reduta to kwestia paru tygodni. ZTP nie zgodziło się na opłacanie wjazdów kieszeniowych z własnej, nomen omen, kieszeni - co mnie specjalnie nie dziwi, a z perspektywy Zielonek również ciężko znaleźć ku temu uzasadnienie. Mnie to nieprzesadnie boli - na Prądniku Czerwonym jest się na co przesiąść, a w aglomeracji w tym momencie 250 to całkowity dubel 297 i na dalszym odcinku 270.
A mnie to zatem jeszcze bardziej dziwi. Jeśli zamknięcie wiaduktów jest za parę tygodni, to znaczy, że oszczędności ze skrócenia są marginalne. A jednak psuje się ludziom dojazd i zwyczajnie zostawia niesmak.

Prądnik Czerwony nawet dotychczas był dużo gorszym węzłem przesiadkowym niż R. Barei, teraz ta różnica jeszcze się powiększy bo tramwaj. Z Prądnika nie dojedzie się blisko Rynku ("105" staje daleko), na Opolską czy Krowodrzę Górkę. Z Alej i Miasteczka Studenckiego dojazd tylko w wybranych porach bo wieczorami pocięto "199".

Do tego pozostaje najważniejszy argument - autobusy są niepunktualne. Samo ZTP od lat nas przekonywało, że to tramwaje są podstawą. Dlatego też wszędzie gdzie się da ciągnięto linie aglo / peryferyjne do węzłów tramwajowych. Na Wielickiej wszak tak samo ktoś mógłby powiedzieć, że wystarczy przesiadka na Jerzmanowskiego i "2x4" mogą od razu zjeżdżać na MCO. A jednak dojeżdżają do Prokocimia Szpitala.