Żartem to chyba jest że w naszych realiach w ogóle to jest temat w mediach...
Przewoźnik notuje dynamiczne wzrosty (kilkanaście procent rok do roku), na nowy tabor czeka się kilka lat + czas przetargu (i sporo kosztuje). Całkowicie naturalne jest w takiej sytuacji kupowanie taboru używanego, szczególnie takiego co nie wymaga żadnych dostosowań. Ktoś sprzedaje, ktoś kupuje, normalna sytuacja. Szczególnie jeśli chodzi o wagony - przecież to się składa z kół (wózków) i skorupy z metalu. Jak konstrukcja udana to może jeździć i jeździć, dopóki ma klimę to nikt nawet nie zauważy że jest stare. A skoro przy tym jesteśmy, to przecież te wagony mają standard istotnie wyższy niż nasze stare wagony jeżdżące na TLK.
A że z Niemiec? Teraz wypadło na Niemcy, bo akurat sprzedawali. Po fakcie że to jest taki medialny temat wnioskuję że niestety cały czas mamy jako naród kompleksy. Jakoś jak braliśmy z Holandii, Czech, Włoch czy Danii to nikt się nie oburzał

.
PS Dzisiaj już drugi, więc mam nadzieję że pytasz na serio a nie jakiś trolling xD