Bayer2003 pisze: 24 maja 2026, 22:15
SCT nie dotyczy mieszkańców Krakowa. Czyli albo sondażownia nierzetelna, albo zameldowali się tu masowo mieszkańcy podkrakowskich wsi.
Albo po prostu wyborcy kierują się emocjami, nie logiką.
Bayer2003 pisze: 24 maja 2026, 21:37
Jednak od tego czasu przywrócono "16" i powstały linie takie jak "137" czy "150". Ostatnie miesiące były wyraźnie lepsze komunikacyjnie niż koniec okresu frankowego.
Nie będzie w Krakowie na pewno trolejbusów, jednak czy nowe władze zbudują np. linię tramwajową na Azory? Nikt tego nie wie. Z drugiej strony może skończy się wreszcie bezsensowne gadanie o metrze na bezsensownej trasie.
Przywrócenie 16 to jednak powrót do statusu quo, a z drugiej strony nadal zawieszona jest 19.
Na myśli miałem bardziej niezrozumiałe ruchy dot. autobusu na lotnisko; brak współpracy z gminami ościennymi ws. wjazdu busików gminnych do Krakowa, i to jednocześnie skokowo podnosząc im koszty (kontrowersyjne, bo zwiększy korki) a nie schylając się po proste oszczędności jak wyjazdy po trasie najkrótszej a nie liniowej (o 4 i tak nikt z tego nie skorzysta).
Dalej można wspomnieć kuriozalne i niezrozumiałe sytuacje gdzie autobus dzienny jest co 20 minut, nocny co 30, a przerwa między nimi >50min. Następnie kompletne nie ogarnięcie tematu zlotów pod dworcem na nockach, które się w aplikacjach/rozkładach po prostu nie wyświetlają. Kolejno, rozcinanie tras na pół aby walczyć z korkami, zamiast po prostu zwiększyć przerwy na końcówkach. Nie jestem fanem również polityki miliona rzadkich (rzadszych niż kiedyś) linii zewsząd dowsząd które są skoordynowane na wspólnym odcinku, co przeważnie rozjeżdża się już na papierze, a prawie zawsze i na ulicy przez korki.
Wszystkie te polityki nie były podyktowane oszczędnościami, tudzież oszczędnościami groszowymi, tylko właśnie wizją, którą ja się zdecydowanie nie zgadzam. Dlatego też się cieszę

.
Piszesz też o tramwaju na Azory. Pewnie kolejny prezydent to dokończy, bo projekt gotowy, i wystarczy się schylić po przyznaną już dotację. Pytanie co z kolejnymi inwestycjami, bo tam to ekipa Miszalkiego, na czele z Kracikiem, raczej dużo nie robiła - choćby de facto uwalenie tramwaju na Rżąkę, czy na Kliny. Bezsensowny jest również przebieg nowej linii metra, szczególnie jej odnogi na Kurdwanów, która będzie dublować bardzo drogi tunel TŁ oraz poniekąd linię kolejową. Zaś odnoga na Kliny to próba przykrycia błędu uwalenia tramwaju w ul. 8PU (bądź w innym śladzie, np. z Borku). A z kolei wywalanie obecnego projektu to wywalenie milionów i zmarnowanie lat, oraz brak pomysłu na obsłużenie terenów gdzie metro iść miało.
Edit: żeby nie być tylko negatywnym, to powiem, że moim zdaniem poprawiła się jakość bieżącego utrzymania torowisk. Choćby kupowana jest obecnie szlifierka. Choć to akurat moim zdaniem raczej będzie kontynuowane. Szlifowanie torowisk, szczególnie własną szlifierką, przesadnie drogie nie jest, a jak się nie szlifuje to jest potem bardzo głosno i ludzie są niezadowoleni. Zaś bieżące utrzymanie powinno na dłuższą metę pozwolić rzadziej robić generalne remonty.