kbieniu7 pisze: 28 gru 2023, 13:08
Co do Podgórza SKA - to tam przypadkiem nie chodziło o trudności jak to zaprojektować od strony technicznej? Były projekty kładek, jednak bardzo dużo uwag było i problemu, jak je wdrożyć. Nawet nie wiem, czy nie było "sprzeczki" między Hyłą a Frankiem jeśli chodzi o możliwe rozwiązania:
Da się zaprojektować całość od strony technicznej, no tylko, że... kosztuje to na etapie realizacji więcej, niż wrysowana DDR na poziomie jezdni
Tyle, że skoro powiedziało się "a", to imho powinno się powiedzieć "b" i iść dalej. Albo projektujemy cały ciąg rowerowy wzdłuż linii kolejowej, wraz z mostem na Wiśle, i dalej wzdłuż estakady, wraz z Placem Grzegórzeckim (i przejazdem przez Dietla) albo nie i wtedy prowadzimy go np. Starowiślna.
Ale trzeba się na coś zdecydować. Jeśli ma nie być ciągłości wzdłuż linii kolejowej, to sorry, ale wywalanie 70 mln na most rowerowy to wyrzucenie pieniędzy w błoto i nie miało to żadnego uzasadnienia. Jeśli natomiast most miałby mieć uzasadnienie (ok), to musi być ciągłość infrastruktury po jednej i drugiej stronie.
A tu mamy totalny krakowski rozp....., gdzie nikt nad niczym nie panuje, nikt nie umie tego całościowo zebrać, a nagle jeszcze włącza się prezydent, bo sobie rano kichnął tak, a nie inaczej:
- węzeł Podgórze SKA - ZDMK - zaorany projekt;
- dalej DDR wzdłuż linii kolejowej - nie wiadomo;
- most kolejowy - spoko - ale bez dowiązań do... Bulwarów

- Halicka - ok;
- Plac Grzegórzecki - bez przejazdu rowerowego przez Dietla wzdłuż nowej trasy (

);
- park kolejowy obok Blich - niezgodnie ze studium tras rowerowych i ze szkolnymi błędami;
No ludzie, wszystko projektowane od nowa, a przecież to jest taki "bałagan" (lekkie słowo), że trudno uwierzyć, że tak to funkcjonuje.
Poszczególne urzędy nie potrafią nawet... zaglądnąć do mapy ze studium, jak są planowane DDR(!).