Czy my, i co ważniejsze ZTP, mamy pewność że 16 kursów/h wystarczy na Meissnera? Bo mam obawy, że nawet 20 to może być za mało.
Zrobiłem właśnie pi razy drzwi analizę obszaru oddziaływania tej linii, tj. jak wiele ludzi mieszka na obszarze, w którym linia ta będzie głównym sposobem dojazdu do centrum. +/- można założyć, że na jednym km^2 gęstej zabudowy wielorodzinnej mieszka od 16000 do 18000 osób. Liczby te wziąłem stąd, że mniej więcej tak wygląda gęstość zaludnienia w Bieńczycach i Podgórzu Duchackim:

W Bieńczycach poza zaznaczonym przeze mnie obszarem prawie nikt nie mieszka, stąd te 18000; z kolei w Podgórzu Duchackim trochę tych domów jest, stąd też 16000 os./km^2 przyjąłem jako bezpieczną dolną granicę.
No to obszar oddziaływania linii przez Meissnera zawiera między 80000 a 90000 mieszkańców

Te granice można poprzesuwać w tym czy innym miejscu, nie zmieni to jednak faktu, że z obliczeń nie powinno wyjść mniej niż 70000 osób. W porównaniu z innymi dzielnicami i ich obsługą wychodzi tu drastyczna dysproporcja.
Rzecz jasna, te planowane 16 kursów/h będzie miało wsparcie w postaci autobusów na Aleje, oraz dodatkowych jednej-dwóch linii jadących przez Bieńczyce. Tylko, że podobna oferta już dziś jest na Bieżanowie i Prokocimiu (24 kursy/h + dużo autobusów na Aleje), a tam mieszka ok. 50-55 tys. osób.
Podobny obszar oddziaływania już dziś ma 52 na całym wschodnim odcinku, na którym wspierana jest, w zależności od ulicy, przez 1, 4, 5, 9, 10, 14, no i autobusy rzecz jasna.
Całą dzielnicę Prądnik Biały zamieszkuje 72000 osób, a to przecież 24 kursy/h na Górce Narodowej ORAZ kolejne 12 od pętli na Krowodrzy ORAZ Azory i Bronowice Wielkie, nieobsługiwane przez tramwaj.
Sytuację nieco ratują trzy czynniki:
1.) W przeciwieństwie do np. Górki Narodowej, trasa ta prawie w ogóle nie będzie dopychana przez przesiadkowiczów z aglomeracji,
2.) Osiedla takie jak Ruczaj czy Górka Narodowa są zamieszkane głównie przez młodych, ci zaś są znacznie mobilniejsi niż osoby starsze których w Mistrzejowicach i Bieńczycach jest niepodważalnie więcej. Myślę, że to główny powód dla którego, pomimo przewidywań, 20 kursów/h na GN okazało się niewystarczające,
3.) Problemy z metodologią liczby zaludnienia - "młode" dzielnice często bywają niedoszacowane, zaś "stare" na odwrót. Linia przez Meissnera obsłuży więcej tych drugich, ale te pierwsze (głównie Prądnik Czerwony i okolice stacji Kraków Piastów) też się tam znajdują.
Niemniej biorąc wszystko pod uwagę to 16 kursów/h wciąż wydaje się stanowić zatrważająco mało.