Kaszmir pisze: 38 min temu
Bardziej chodzi o hałas i naruszanie prywatności, ludzie mieszkający na takim 2. czy 3. piętrze pewnie nie chcieli, by im pasażerowie zaglądali do mieszkań.
Zapraszam do Londynu. Tam pociągi na wysokości 1 czy 2 piętra to norma. I to w takiej odległości od bloku, że można sobie piątki zbijać.
Jeszcze odnośnie różnic. Myślę, że niektórzy niepotrzebnie się tutaj doktoryzuja.
Kuba Ciepły Guzik pisze: wczoraj, 23:08
Generalnie między tramwajem a pełnym metrem nie istnieje jedna, dokładna granica. Jest to swego rodzaju płynne spektrum (zresztą jest ono też między tramwajem i metrem a koleją). I tak, w kolejności, możemy wymienić:
- tramwaj klasyczny
- tramwaj z elementami wydzielonymi (Kraków)
- tramwaj bezkolizyjny lub z bardzo ograniczoną liczbą punktów kolizyjnych (Poznań)
- wydzielony system z pojazdami o niskiej pojemności (Katania)
- wydzielony system z pojazdami o średniej pojemności (DLR w Londynie)
- klasyczne metro
Pomiędzy te kategorie można jeszcze wciskać wiele różnych systemów. Chociażby U6 w Wiedniu jest funkcjonalnie gdzieś między Katanią a DLR. Po prostu trudno to wszystko w wielu przypadkach nazwać etykietką. Pestkę możemy pewnie nazwać premetrem, ale gdzie postawimy granicę? Tak naprawdę nie musimy jej stawiać, bo system ma być dopasowany pod Kraków, a semantyka ma tu najmniejsze znaczenie.
Wystarczy sobie wklepać w Google pytanie: czym różni się tramwaj od metra:
Główna różnica polega na tym, że metro to bezkolizyjna kolej podziemna lub naziemna o dużej przepustowości, a tramwaj to pojazd szynowy poruszający się po jezdniach i współdzielący przestrzeń z innymi uczestnikami ruchu. [1, 2, 3]
Najważniejsze różnice
Trasa i kolizyjność: Metro jest całkowicie odizolowane od innych dróg i pieszych (nie ma przejazdów kolizyjnych). Tramwaj jeździ w ruchu mieszanym lub wydzielonym, krzyżując się z ulicami i światłami miejskimi. [1, 2]
Przestrzeń: Metro jeździ głównie w tunelach lub na estakadach. Tramwaj porusza się po powierzchni ziemi (na poziomie ulicy). [1, 2]
Prędkość i odległości: Metro osiąga wyższe średnie prędkości i obsługuje dłuższe dystanse z rzadszymi przystankami. Tramwaj ma gęstszą sieć przystanków i służy do podróży lokalnych. [1, 2, 3]
Pojemność: Składy metra są dłuższe i przewożą znacznie większe masy pasażerów jednocześnie. Tramwaje są mniejsze i elastyczniejsze. [1, 2]
Koszt budowy: Budowa linii metra jest wielokrotnie droższa i bardziej skomplikowana technicznie niż budowa torów tramwajowych. [1, 2]
i zasadniczo na tym można poprzestać. Nie trzeba dzielić włosa na czworo, bo tramwaj czy klasyczny czy z elementami wydzielonymi dalej pozostaje tramwajem. Sądzę, że każdy intuicyjnie czuje tą różnicę i okien nieuzbrojonych dostrzega różnice.
Jak widać metro cechuje się całkowita bezkolizyjnościa, zwiększoną pojemnością taboru, większą prędkością komunikacyjną a tramwaj to korzysta z ulic, jest znacznie krótszy itp
Oczywiście stosując cherry picking można sie przyczepić do wszystkiego, no bo jak to metro jest dłuższe jak w Kopenhadze jest wielkości tramwaju. I tak można sie bawić w nieskończoność e taka dyskusję akademicka, ale ona nic nie wnosi.
Potrzebuję czegoś na wzór metra w Krakowie, bo przepustowość szlaków tramwajowych jest ograniczona i na wykończeniu.