Z liniami podmiejskimi można zauważyć tendencję do grupowania wg schematu: ostatnia cyfra - gmina.
Pierwotnie (gdy linii było znacznie mniej) funkcjonował system:
nr linii dziennej zmieniał pierwszą cyfrę z 1 na 2 i w ten sposób powstawał nr linii podmiejskiej. Dowodem tego były wspomniane tutaj:
201 jako przedłużenie 101 na południe Krakowa (z czasem 101 skręciła w stronę Swoszowic, później Grabówek, a linia 201 dociągnięta do Skawiny ale od strony Libertowa - czyli jedna w prawo, druga w lewo). W skutek porządkowania systemu numeracji oba numery zniknęły, 101 w dość purystycznych okolicznościach została przemianowana na 214, bo wyjeżdżała poza granicę miasta kilkadziesiąt metrów - to był akurat przykład, że takie porządkowanie numeracji można doprowadzić do skrajności. Nr linii która funkcjonowała de facto od czasu powstania komunikacji autobusowej na siłę zmieniono dla kilkudziesięciu metrów. Przyzwyczajenie kilku pokoleń ludzi poszły w niepamięć, by jakiś urzędnik w ZTP mógł z dumą patrzyć w lustro, że za darmo kasy z naszych podatków nie bierze, tylko wymyśla wiekopomne reformy.
Swoistą ciekawostką jest, że już przed chyba półwiekiem w intuicyjny sposób stosowano model opierający sie na skojarzeniach cyfr. Linia 161 która była de facto linią wspomagająca 101 nawiązywała doń numerem.
226 tez przecież powstało jako przedłużenie 126, które to kursowało do Bronowic, a 226 pojechała do Chrosnej. I ze zdziwieniem spostrzegłem, że znów ktoś historyczny nr 226 przemianował
243 linia, ktora była wydłużeniem 143, też bardzo intuicyjnie się ona kojarzyła. I gdybyśmy chcieli już tak porządkować te linie podmiejskie, to pytanie czemu Wieliczce nadano 2x4 ? Dlatego, że jeździła tam 204(104). Równie dobrze, można było nadać 2x3, bo do gminy Wieliczka jeździło właśnie 243, plus 3 są kojarzone z Bieżanowem bezpośrednio sąsiadującym z Wieliczką. Linie, 3, 13, ongiś 23(24) 103 (wówczas), 133, 143, 163, 173, 183. Była niegdyś sugestia, postulat by ze 133 utworzyć 233, jadące do Bogucic w Wieliczce. Widzimy zatem, że pewne skojarzenia same się nasuwały. Teraz by to było niemożliwe, bo przecież 233 to rejon Skawiny, a w Wieliczce musi być coś na 4.
A Skawina mogłaby zostać albo przy 2x1 (zajęte byly wówczas jedynie 221 i 231. Albo przejść na 2x4 bo była akurat wolna).
Przykłady bajzlowania w numeracji to np linia 169, ktora de facto powinna miec nr 104, raz że ta linia w całości dubluje dawne 104 (w świadomości wielu ludzi 104 zostało, a 169 było czymś nowym), dwa ze rejon woli duchackiej to był rejon właśnie 1x4 (104, 124, 164, 174, 184, 194 na upartego to i 144 bo był czas, że na wole jeździł), trzy że rejon Prądnika, Górki narodowej to też 4 (114, 144, 154, 164).
Przykłady bajzlowania niezamierzonego ale jednak bajzlowania: linia 121 i 141, linia 153 i 183.
Bayer2003 pisze: 05 kwie 2026, 18:28
Dla uproszczenia - załóżmy, że każda linia autobusowa ma taką samą częstotliwość i kursuje co 15 minut.
Każdy pasażer chyba wolałby "114", "137", "145", "150", "154" i "157" na swoim przystanku niż "117", "127", "137" i nic poza tym.
a skąd taka fałszywa alternatywa ? Przecież to jest nielogiczne.
analizować należy trasę i częstotliwość takiej linii, a nie jej numer - dla pasażerów nie ma to żadnego znaczenia, a uporządkowanie numeracji może byłoby miłe dla oka, jednak realnie nie wniosłoby nic jeżeli chodzi o pozytywne zmiany.
Skąd ta pewność w wypowiadania się za bliżej nie znaną Ci grupę społeczną?
Skoro o tym dyskutujemy na forum, a przecież wszyscy jesteśmy pasażerami, zgłaszamy swoje votum separatum, to już z samego tego faktu wynika, że w oczywisty sposób nie masz racji.
Ja dużo podróżuje po świecie (ostatnio byłem w Singapurze, zrobiłem kilka zdjęć autobusów, muszę tu wrzucić w wolnej chwili). I jako turysta doceniam intuicyjny system numeracji, np numer linii i jej wariantowe odnogi oznaczone poprzez literę, np 67, 67a, 67b to bardzo pomaga turystom, więc proponowałbym wyjść ze swojej bańki i spojrzeć szerzej na problem, wziąć pod uwagę, że ludzie starsi nie sa tak biegli jak Ty w wieku 22 lat i inaczej postrzegają rzeczy, a walka z systemami wykluczającymi polega na dostosowaniu systemu do tych najbardziej potrzebujących.