Kuba Ciepły Guzik pisze: 07 maja 2026, 19:51
Generalnie, do mapowania zasięgu oddziaływania polecam QGISa wraz z pluginem QNEAT3. Wystarczy pobrać siatkę dróg z BDOT10k. Rozpisywać się specjalnie na ten temat nie będę, ale warto wiedzieć, że taka opcja istnieje i co więcej sprawdza się naprawdę dobrze, udało się to i owo wywalczyć dzięki mapom izochron.
Dzięki za info, na pewno się przyda. Choć w pierwotnym poście może nie do końca dokładnie się wyraziłem, nie chodziło mi tyle o zmapowanie izochron co o zmapowanie obszaru na którym linia przez Meissnera będzie preferowanym sposobem dojazdu do centrum. Nie wiem czy w ogóle da się to wyznaczyć algorytmicznie, bo to zależy nie tylko od dostępności oferty, ale i przede wszystkim od jej jakości. Nie jest to na pewno wprost równoważne izochronom, bo obszar ten będzie mniejszy np. na wschód od Ronda Piastowskiego - mieszkańcom przy Dunikowskiego i r. Hipokratesa może bardziej się opłacać jechać przez Kocmyrzowskie niż drałować pieszo na Piastowskie, bądź czekać 15 minut na szesnastkę. Z kolei tam, gdzie alternatyw nie ma, obszar ten sięga tak daleko jak sięga zabudowa. Choć myślę, że przy Wiślickiej trochę przesadziłem z tym zasięgiem.
W kwestii siatki - należy jednak powiedzieć, że linia na Meissnera będzie znacznie bardziej pokryta autobusami niż ta na Górkę Narodową. Niewątpliwie pozostanie jakiś autobus kursujący na Bohomolca, prawdopodobnie kilka linii na Dobrego Pasterza, z Olszy do centrum dalej będzie się dało dojechać 129 czy 159, z pewnością też Rondo Młyńskie będzie obsługiwane autobusami. Nie ulega wątpliwości, że potoki własne trasy będą spore, jednakże nie wszyscy będą jeździć tramwajami.
To prawda, tak samo jak nie wszyscy na Bieżanowie jeżdżą tramwajami a i tak mają ich 24 na godzinę. Autobusy z pewnością będą preferowaną opcją dojazdu na Nowy Kleparz, Aleje do okolic MN/Jubilatu (do Grunwaldzkiego będzie częste i niezawodne 52), oraz wszędzie na północ i zachód od Alej. Wszędzie indziej jednak to tramwaje będą stanowiły szkielet dojazdu - 1 Obwodnica, Dworzec Główny, ronda Mogilskie i Grzegórzeckie, Bagatela, Kazimierz, Podgórze, Zabłocie, etc etc. No chyba że ZTP uruchomi jakiś autobus dublujący tramwaj w którejś z tych relacji, ale w to wątpię.
Obecnie te potoki są rozwidlone po różnych trasach, tramwaj je skonsoliduje.
Do tego - co ważniejsze - trasa tramwajowa na Meissnera wygeneruje niemal wyłącznie potoki własne. W przypadku tramwaju na Górkę Narodową tak nie jest. Zbiera on potoki z całej gromady miejscowości i osiedli, zaczynając od bardzo dużej części gmin Zielonki oraz Michałowice, przez Os. Gotyk i wschodnią część Prądnika Białego, na Witkowicach kończąc. Do tego kilkaset aut parkuje codziennie na parkingach P+R, a setki innych wjeżdżają w ulice osiedlowe Prądnika Białego. Kolejne setki pasażerów są dowożone autami, jadącymi dalej w stronę Krakowa.
To też prawda i nawet o tym wspomniałem że przesiadkowicze swoje dokładają, pytanie tylko o jakim rzędzie wielkości tu mówimy. Między 5 a 9 rano na GN kończy około 30 kursów linii aglo, do tego dochodzi 14 kursów 307 - nawet przyjmując hojnie średnio 60 wysiadających z każdego z tych autobusów, to nam daje dodatkowe ~2700 pasażerów, P+R znowuż hojnie przyjmując średnio 2,5 osoby na auto daje kolejne 1000 osób, ...hojne rachunki dają dodatkowe kilka tysięcy pasażerów z aglomeracji, czyli sporo, ale nie na tyle aby przeważyć szalę na korzyść Górki Narodowej - mówimy tu o różnicy parudziesiąt tysięcy. No i warto dodać, że Górka Narodowa też ma autobusy na Aleje.
Niemniej punkt o potencjale rozwojowym jest bardzo trafny.
Kacper pisze: 07 maja 2026, 21:55
Przeplatanie się obiektów różnej funkcji wzdłuż trasy może pozytywnie wpłynąć na zbilansowanie potoków - trochę jak na Ruczaju, gdzie rano mieszkańcy jadą do centrum a studenci na Ruczaj, po południu zaś na odwrót, a tramwaje są zawsze wypełnione.
W sumie jak teraz o tym myślę to Ruczaj stanowi znacznie lepsze studium porównawcze. 55-60 tys. mieszkańców od Podwawelskiego przez Ruczaj po Europejskie, do tego ~10-15 tys. na Klinach, do tego przesiadkowicze ze Skawiny (40 tys. mieszkańców gminy, ale według ich danych 2/3 wszystkich podróży nie dociera do Krakowa, poza tym tam jest jeszcze kolej i dużo większy udział podróży samochodem). No i dodatkowe cele podróży zlokalizowane wzdłuż trasy. Overall pi razy drzwi można przyjąć, że linia na Ruczaj służy ok. 80000 mieszkańcom Krakowa i okolic, czyli liczby podobne co na Meissnera.
Efekt: 20 kursów do centrum, w niemalże maksymalnym możliwym taborze, do tego 8 autobusów na Aleje, no i niiiiiby jakoś to działa, ale ten balans jest bardzo kruchy - wystarczy mniejszy tramwaj na 52 aby była niezabieralność, zaś na 194 to w ogóle przydałoby się f5 w szczycie. Mistrzejowice niby będą miały więcej tych autobusów, ale od Os. Oświecenia wzdłuż tramwaju ta oferta wcale nie będzie taka super; jeśli nie przyjdą dodatkowe wzmocnienia, to na Ks. Jancarza po usunięciu 182 zostanie takie samo 8 kursów/h co na Ruczaju. Co prawda od Srebrnych Orłów dochodzą jeszcze 4 kursy na 159, ...czyli te same 4 kursy, które na wczoraj potrzebne są na Klinach. Oferta zatem bardziej podobna niż się może wydawać. Co nie zmienia faktu, że od okolic Serenady wsparcie będzie znacznie większe.
Reasumując: 20 tramwajów/h, 139 z f7,5 (albo przynajmniej f7,5 do Placu Inwalidów), 152 z f7,5 przez Bora-Komorowskiego tak aby podbierało ono pasażerów z południa osiedla do 1 Obwodnicy, i myślę że będzie okej.