Ydhflx pisze: 21 lip 2026, 22:45
[...] W związku więc z tym chronologia czy porządek wizualny są argumentami bardzo słabymi, gdyż poprawią malutkiej grupie osób. Dużo silniejszy jest argument że ludzie się do obecnego układu przyzwyczaili, więc korzyści muszą być istotnie szersze niż te dwie, jak w przypadku rezygnacji z numerów na '5' (mniejsze liczby łatwiej zapamiętać, a 5x dodatkowo myli się z autobusami pośpiesznymi.
Pasażerowie się do obecnego układu przyzwyczaili, pełna zgoda i nagle wchodzi marszrutyzacja, kasacja "linii premium" jak 50 i 52, zastąpienie ich "normalnymi" numerami, obowiązująca dotychczas siatka połączeń zostaje wywrócona do góry nogami, "z martwych" po latach powstaje 7 i 12 (jeden z przedmówców wspomniał, że kojarzy je z Dąbiem i Łagiewnikami więc to czasy iście prehistoryczne).
W tym miejscu posłużę się przykładem Wrocławia.
Stolica Dolnego Śląska od chyba 2011 miała taki wynalazek na swoich torach jak "Tramwaj+", który był podobnie "szybki" jak nasze 50-ki ; przekładało się na to, że chyba trzy linie tramwajowe miało oznaczenie 30+, 31+ itd.
Po kilku latach funkcjonowania ww. oznaczenia, ktoś w mieście poszedł po rozum do głowy i zlikwidował + przy numerkach.
Tramwaje 30-ki jeździły sobie kolejną dekadę aż w końcu je skasowali i przemianowali na "normalną" numerację i tym samym na dziś we Wrocławiu masz numerację od 0-24.
Mój argument "wizualny" cię nie przekonuję i ja to szanuję, nie będę z tego powodu robił krucjaty polegającej na pisaniu elaboratów, że ww. zmiany w krakowskiej komunikacji dawały okazję zrobić po latach "porządek" w numerach tramwajowych (choćby na wzór przytoczonego Wrocławia), tym bardziej że trochę linii pojawia się na nowo, część całkowicie zmienia trasy itd. więc de facto wszystkie argumenty przeciwników "wizualnej harmonii" w wykazie linii tramwajowych na stronie MPK, tracą na mocy i nie trzymają się kupy, że ciąg X ma końców z cyferką Y bo to się nie broni przy wielu osiedlach/pętlach.
Kojak pisze: 22 lip 2026, 9:37
Za kilka lat jak pojawi się gdzieś nowe torowisko może zagospodarują numer 23.
Mi pasuje

23 na Azory, w jakimkolwiek wariancie, kiedy ta linia w końcu jakimś cudem powstanie za kolejne dekady.