Oczywiście. Dokładnie tak samo, gdyby jakiś przystanek tramwajowy nazywał się „Kazimierz”, bo konia z rzędem temu, kto zgadnie za pierwszym razem, o który przystanek mi chodzi.Kaszmir pisze: 03 lis 2022, 8:37 Czy tak samo postulowałbyś zmiany nazw pętli "Wzgórza Krzesławickie", "Mistrzejowice", "Bieńczyce", "Prądnik Biały", "Swoszowice", itd.?![]()
„Bieńczyc” już dawno nie ma, ale np. jest przystanek „Czyżyny”, który — w przeciwieństwie do innych wyżej wymienionych — nie jest pętlą/przystankiem końcowym, lecz zwykłym przystankiem przelotowym. Pomijając lata przyzwyczajeń regularnych pasażerów KMK, taka nazwa nie ma najmniejszego sensu, bo poza bardzo ogólną lokalizacją przystanku na tle Krakowa, o niczym to nam nie mówi (możemy jedynie ograniczyć powierzchnię jego potencjalnej lokalizacji do 1/18 części miasta).
