Ydhflx pisze: wczoraj, 19:10
Sam zaczynasz takie słowne przepychanki, a potem się dziwisz, jak oddaję. Brak słów.
Ta emotka, którą użyłem nie oznacza zdziwienia, więc skąd pomysł, że się dziwię...
Po prostu odnotowałem fakt, że Cię dotknęło nazwanie amatorszczyzną tego co proponujesz. Ale niestety taka też jest prawda. Konsultacje społeczne mogłyby się sprawdzić gdyby to dotyczyło jakiejś małej wsi, ktoś by stał w niedzielę pod kościołem i pytał by ludzi o zdanie. Wtedy jest szansa, że większość by się wypowiedziała.
Ale w mieście jest za duża skala, rację mają ci co najgłośniej krzyczą, niekoniecznie większość.
Ogłaszanie konsultacji społecznych jest nieporozumieniem. Grono aktywistów, społeczniaków wypowiada się w imieniu większości milcząca. Jeśli dana linia dziennie przewozi np 2 tyś pasażerów, to już to widzę, jak dokładnie te 2 tys ludzi udzieli odpowiedzi w tych konsultacjach. Nonsens totalny.
Sorry Kolego, na ogół zgadzam się z Tobą i szanuje Twoje zdanie, bo wypowiadasz się merytorycznie i z rozwagą. Ale w tym temacie odleciałeś.
Stąd, że gdyby wszystko było zgodnie z planem, to by planu nie zmieniano.
Przeraża mnie indolencja przy tej argumentacji.
To są jakieś Twoje wyobrażenia a nie fakty.
Ydhflx pisze: wczoraj, 19:10
Cośtam dostajesz. Pewnie nawet więcej, niż z pytania ludzi. Ale zdecydowanie przesadzasz z bagatelizowaniem skali zmian po oddaniu tramwaju. Przypomnę, padały stwierdzenia "czarno na białym". Jak ma z badania potoków obecnie istniejących autobusów z
absolutną precyzją wyjść ile osób na Mogilskim przesiada się ze 124 w kierunku Zabłocia? Kto wie, może ci ludzie poszli do sądu, a na "50" przesiadają się pasażerowie 4? A może jest na odwrót? Pewnie, jakieś tendencje są, ale nie absolutne. Inaczej by nie trzeba było robić korekt linii, a jednak sam przyznajesz, że są one naturalne.
Z drugiej strony, jeżeli tramwaj "może sprawić, że część osób wybierze tramwaj zamiast auta", to znaczy że wystarczy przedłużyć na nowe torowisko jedną linię z f15, bo obecnie jeździ tam "124" właśnie z f15, i to w solówkach xD. Nie, tramwaj wygeneruje istotnie większe nowe potoki, tak jak na Górce Narodowej, gdzie pomimo 24 tramwajów/h, nie pocięto autobusów (poza skróceniem algo i 137, które jeździło w busikach).
Z mojej strony to tyle, gdyż wszystko co było do powiedzenia, zostało powiedziane.
Odpisywałeś w edycji, więc nie odpowiedziałem od razu.
Pytasz jak w badaniach ma wyjść czy pasażer poszedł do sądu czy się przesiadł.
Dodajesz jeszcze, że ma to wyjść z absolutna precyzją (ujmując to w cudzysłów) chociaż ja takich słów nie użyłem.
Po co tak manipulujesz ? Po co wkładasz mi w usta coś czego nie powiedziałem?
Skąd wiadomo? Już mówię. Masz dwa parametry, które pozwalają Ci to ustalić z pewnym przybliżeniem:
- czas
- miejsce
Ludzie na ogół przesiadają się na przystankach specyficznych, jeśli autobus pełni rolę dowozówki do tramwaju to widać to w badaniach. W danym czasie, w danym miejscu z autobusu wysiada istotna statystycznie ilość pasażerów (dla pojedynczych ta metoda nie działa, ale dla pojedynczych nie tworzy się bezpośredniego połaczenia), więc jeśli jest przesiadka to ta liczba musi na Tym przystanku gdzieś wziąść. Skąd wiadomo, ze to akurat ta grupa pasażerów a nie inna? Bo jest to bezpośrednio po przyjeździe autobusu, szczególnie to widać, gdy autobus kursuje wyraźnie rzadziej, bądź (z uwagi na korki) nieregularnie w stosunku do tramwaju. W tych kursach, które nie zbierają podróżnych z autobusu będzie mniej wsiadających.