Mr. Passenger pisze: 26 sty 2026, 10:42
Mam wrażenie, że na sporą część pasażerów psychologicznie działa sama nazwa przystanku, "Kraków Sanktuarium" wskazuje, że jest to przystanek dla pielgrzymów i odwiedzających, a wielu z nich nie zdaje sobie sprawy jak blisko stąd jest do budynków centrum handlowego. Zastanawiam się czy zamiana nazwy przystanku na "Kraków Borek Fałęcki / Sanktuarium" nie byłaby lepsza.
Chociaż, o ile dojście ze stacji do galerii jest stosunkowo proste, dostanie się stamtąd do pętli autobusowej to już dłuższa wyprawa (najprostszą trasą wychodzi chyba 800 metrów i to wliczając przejście podziemne). Tym bardziej szkoda, że nie zdecydowano się na budowę przystanku kolejowego pod wiaduktem w Opatkowicach, dzięki czemu pasażerowie z 2x5 mogliby przesiadać się już tam i potem jechać pociągiem prosto do centrum
Słuszne uwagi. Również uważam to za lekki absurd jak infrastruktura kolejowa została w tej części Krakowa skonstruowana. Bo prawie każdy przystanek od Opatkowic do Podgórza ma jakieś swoje ogromne problemy.
- Brak integracji z innymi rodzajami t. publicznego
Na tym odcinku na ten moment tylko Kraków: Łagiewniki jakoś się ratuje a to dzięki rozbudowie skrzyżowania przy TŁ, które to oferuje rozległe możliwości przejazdu w którąkolwiek ze stron.
A tak to mamy stacje pod którymi nie ma ani pętli autobusowej ani przystanku autobusowego ani linii tramwajowej.
Kraków Bonarka i Sanktuarium pokazuje to, że postawienie stacji bez pomyślunku też jest marnotrawstwem funduszy. Skoro w 224 do końca jeździ garstka ludzi to ile ludzi wysiądzie tam z pociągu kursującego zdecydowanie od niego częściej?
Jakby stację Kraków Bonarka wybudowano pod wiaduktem na Kamieńskiego oraz rozbudowano by wiadukt o możliwość przesunięcia tam przystanków, to mielibyśmy najlepiej zintegrowany węzeł komunikacyjny zaraz obok DG i Dworca w Płaszowie a może nawet i lepiej bo wystarczyłoby zejść bo schodach czy przejechać windą. A tak to mamy stację na którą z ul. Kamieńskiego nie ma jak dojść. Pozostaje jedynie wiecznie opóźniona 178-ka z której i tak trzeba z kilka kroków podejść, wejść po schodach i znowu zejść (nie to że mi to przeszkadza tylko zestawiam to z hipotetyczną wizją stacji pod wiaduktem na Kamieńskiego)
Mr. Passenger pisze: 26 sty 2026, 10:42
zamiana nazwy przystanku na "Kraków Borek Fałęcki / Sanktuarium" nie byłaby lepsza.
Byłaby tylko PKP/PLK (czy kto tam się nazywaniem stacji nazywa), ma jakość dziwne ciągoty do stosowania najkrótszych nazw stacji jak tylko można.
Z jednej strony jest to zrozumiałe ekonomicznie. Natomiast czasem sięga to absurdu.
Najlepszym przykładem będzie stacja "Kraków Piastów" która powinna się nazywać "Kraków Os. Piastów" albo normalnie "Kraków Mistrzejowice". Brak pomyślunku stwarza błędne założenie, że istnieje rejon miasta o nazwie "Piastów" -____-
I tu dokładnie w BF mamy coś podobnego. Pasażer widzi nazwę i stwarza sobie wokół niej pewną narrację i wizję, która nie jest prawdziwa.
Jednakże temat chaosu nazewniczego w Krakowie to jest zupełnie inny temat i nie na tak krótką wiadomość.