Minął 1 września, więc krakowska komunikacja miejska w znacznej części powróciła do stanu sprzed wakacji. Tramwaje i autobusy kursują częściej, chociaż z racji licznych remontów, układ linii jest znacząco zmieniony względem stałego. Według przedwakacyjnych zapowiedzi 1 września miały też ruszyć liniowe tramwaje na odcinku Mistrzejowice - TAURON Arena Kraków Wieczysta. Nie stało się tak jednak i nie stanie się w najbliższych dniach - torowisko jest już przejezdne, jednak infrastruktura nie jest jeszcze w pełni gotowa. Od pewnego czasu znamy już jednak układ linii, jaki będzie obowiązywał, kiedy nowa trasa zostanie wreszcie oddana do użytku. Nie wygląda on dla pasażerów dobrze, jednak warto poznać jego historię powstania i wady.
W marcu tego roku odbyły się tak zwane warsztaty transportowe, mające na celu ustalenie układu linii na nowej trasie. Wzięli w nich udział eksperci z Politechniki Krakowskiej, przedstawiciele ZTP, w znacznej części przez tę Politechnikę wykształceni oraz tak zwani przedstawiciele strony społecznej - między innymi Platformy Komunikacyjnej Krakowa czy Krakowskiej Organizacji Transportowej, czyli ci sami aktywiści, którzy zaledwie miesiąc wcześniej sprzeciwiali się odwołaniu Łukasza Franka ze stanowiska dyrektora ZTP. Łatwo można się więc domyślić, że wszystkie strony uczestniczące w warsztatach zgadzały się co do ogólnego kierunku funkcjonowania krakowskiego transportu publicznego. Zwykłych mieszkańców, którzy najczęściej będą korzystać z tramwajów na nowej trasie, oczywiście pominięto i nie zaproszono ich na warsztaty. Już wtedy można było się spodziewać, że dla krakowskich pasażerów zmiany nie przyniosą nic dobrego.
Nowy układ linii ogłoszono 21 lipca. Zmian jest tak dużo, że grafika przedstawiająca je została dołączona do tego posta. Dokładny ich opis można znaleźć na stronie:
https://krakow.pl/.../331224,artykul,kom_-_nowa_siatka..., a uzasadnienia pod linkiem:
https://ztp.krakow.pl/.../raport_tramwaj_mistrzejowice... .
Nowy układ linii tramwajowych ma wiele problemów, jednak największym z nich jest chyba rozcięcie linii 10 i zupełnie niezrozumiała zamiana jej pętli z linią 2. Nowa linia 10 kursować ma na trasie Salwatora - Pleszów, a linia 2 na trasie Cmentarz Rakowicki - Kurdwanów P+R, co pozostawi centralną część Podgórza bez bezpośredniego połączenia z centrum Nowej Huty. Na ten zarzut Zarząd Transportu Publicznego zdążył już odpowiedzieć (
https://ztp.krakow.pl/.../nowa-siatka-p ... wyjasniamy... ), jednak nie jest to odpowiedź w żadnym stopniu przekonująca. Znaczące opóźnienia na popularnej linii 10 z Łagiewnik do Pleszowa faktycznie się pojawiały, kiedy linia ta obsługiwana była składami E1+c3 z lat 60. XX wieku, w których wagon silnikowy, wyposażony w niezbyt mocne silniki i przeważnie wypełniony pasażerami, musiał ciągnąć dodatkowo wypełnioną pasażerami doczepę, co powodowało mało dynamiczną jazdę, a w efekcie opóźnienia. Obecnie jednak linia 10 obsługiwana jest przez Stadlery Tango Lajkonik z obu dostaw, Bombardiery NGT8 oraz czasem także tramwaj Newag 126N Nevelo. Są to pojazdy dużo bardziej dynamiczne i od kiedy obsługują one linię 10, opóźnienia na niej znacząco spadły i to pomimo przedłużenia jej z Łagiewnik do pętli Kurdwanów P+R. Dalej ZTP proponuje pasażerom przesiadkę z linii 10 na linię 17 lub linię 2 na nowej trasie. Chodzi tutaj jednak wyłącznie o linie kursujące co 15 minut, więc wbrew słowom ZTP przesiadka taka nie będzie ani krótka, ani wygodna, a część dotychczasowych pasażerów linii 10 po prostu przestanie korzystać z krakowskiej komunikacji miejskiej. Być może prawdziwym powodem wprowadzenia tej niekorzystnej zmiany jest obecna taryfa biletowa? Przejazd całą trasą linii 10 zajmuje obecnie prawie godzinę, jednak bilet 30-minutowy jest także biletem jednoprzejazdowym, w związku z czym na jego podstawie można obecnie przejechać całą trasę tej długiej linii. Po wprowadzeniu zmian w układzie linii trzeba będzie już zakupić bilet 60-minutowy, a uwzględniając czas przesiadki, być może i 90-minutowy, co wydaje się próbą sięgnięcia głębiej do portfeli mieszkańców korzystających z transportu publicznego mniej regularnie.
Poza linią 10 niekorzystne zmiany dotkną także pasażerów dotychczasowej linii 19, która zupełnie zniknie z krakowskich torowisk. W zamian co 5 minut z Borku Fałęckiego w godzinach szczytu kursować ma linia 8, co dodatkowo wzmocni ciąg bronowicki. Pasażerowie z Borku Fałęckiego stracą jednak bezpośredni dojazd w okolice ulicy Starowiślnej, gdzie zresztą z powodu braku linii 19 będzie mniej kursów, a na ciągu bronowickim od lat większą popularnością cieszą się linie w kierunku Teatru Słowackiego, a nie te w stronę Filharmonii, więc z częstszej linii 8 mieszkańcy okolic ciągu bronowickiego nie będą mieli wiele pożytku.
Z połączenia dotychczasowych linii 5 oraz 44 (kursującej do tej pory przeważnie na zmienionych trasach pod numerem 75) powstały linie 5 (Górka Narodowa P+R - Wzgórza Krzesławickie) i 15 (Krowodrza Górka P+R - Osiedle Piastów), a druga z nich kursować będzie co 7,5 minuty, co powinno być zadowalającą rekompensatą za przekierowanie 52 dla pasażerów z Czyżyn i Bieńczyc. Zmiany te osłabiają jednak znacząco starszą część Nowej Huty, skąd linia 44 (obecnie tymczasowo 75) znika bez absolutnie żadnej rekompensaty. Nawet jeżeli na linię 4 wróci ponad 40-metrowy tabor, bez linii wspomagającej na odcinku Kombinat - Stary Kleparz, należy się tam spodziewać codziennych przepełnień, a pasażerowie w godzinach szczytu będą mieli problem ze zmieszczeniem się do tramwaju. Mieszkańcy osiedli Na Skarpie, Młodości, Ogrodowego czy Wandy także nie mają powodów do radości - trasy oraz częstotliwości linii 16 oraz 21 na nowohuckim odcinku mają zostać zamienione, w wyniku czego na wschodniej części al. Jana Pawła II dalej pozostaną dwie linie, z czego jedna ciągle będzie miała charakter bardziej lokalny i kursować będzie wyłącznie w dni powszednie, a druga, całotygodniowa, zapewniająca dalsze relacje, kursować będzie na krótszej trasie niż dotychczas. Jest to dalsze pogorszenie i tak słabej już oferty transportu publicznego dla mieszkańców tych okolic.
Z innych zmian, na Salwator pojechać ma linia 6, a na trasie Cichy Kącik - Mały Płaszów P+R linia 20 ma kursować w godzinach szczytu co 5 minut, jednak ze względu na ograniczenia infrastrukturalne pętli, nadal ma być ona obsługiwana wyłącznie przez 26-metrowe tramwaje. Niestety mamy tutaj do czynienia z absurdem - 26-metrowy tabor kursujący co 5 minut może przewieść mniej pasażerów niż ponad 40-metrowe tramwaje co 7,5 minuty, a koszty wynagrodzeń dodatkowych motorniczych dość szybko przewyższą koszt przebudowy pętli. Jedna nawet bardzo częsta linia na Cichym Kąciku to też za mało, szczególnie biorąc pod uwagę, że przy torowisku prowadzącym do tej pętli znajdują się stadiony, na których grają trzy ekstraklasowe kluby piłkarskie, których kibice mieszkają w całym mieście, nie tylko na trasie linii 20.
Nowy układ linii to jednak nie tylko liczne kontrowersje, ale także pozytywne zmiany, takie jak zwiększenie częstotliwości kursowania linii 1 oraz 3 w weekendy do co 10 minut. Również nowa linia 19, powstała na podstawie dotychczasowej linii 49, zapewni wiele bezpośrednich relacji dla Nowego Bieżanowa oraz powstającego węzła przesiadkowego na Wzgórzach Krzesławickich, choć kursowanie jej wyłącznie w dni powszednie w godzinach szczytu może nie zachęcać części pasażerów. Neutralną zmianą porządkującą numerację jest zmiana numeru linii 50 na 7 - trasa oraz częstotliwość kursowania pozostaną tu jednak bez zmian.
Opisane do tej pory liczne zmiany nie dotykają jednak tego, co ma być powodem ich wprowadzenia, czyli oddania trasy na odcinku Mistrzejowice - TAURON Arena Kraków Wieczysta. Pojadą tamtędy trzy linie: 9, 12 oraz 16. Przekierowanie linii 52 po oddaniu nowej trasy było jednak zapowiadane od lat, a jej zamiana w 12 porządkuje numerację, więc chociaż jest to zmiana kontrowersyjna, można ją zrozumieć. Mniej zrozumiałe jest przekierowanie linii 9 i chociaż Nowy Bieżanów utrzyma bezpośrednie połączenie z Czyżynami, to linia 19 obsługująca tę relację kursować ma zaledwie w godzinach szczytu w dni powszednie, co może okazać się niewystarczające. Sama linia 9, jeżeli już musiała zostać przekierowana, mogła pojechać dalej niż na Mistrzejowice, jednak nie zadbano odpowiednio o infrastrukturę i na pętlę Rondo Hipokratesa tramwaje nadal będą mogły wjechać jedynie od strony Broniewskiego. Z kolei, jeżeli chodzi o linię 16, zmiana jej trasy w Nowej Hucie jest dziwną decyzją, jednak skierowanie do Dworca Towarowego jest po prostu zmarnowaniem jej potencjału. Oczywiście w tunelu pod Dworcem Głównym będzie ona miała swoich pasażerów, jednak jadąc przez Teatr Słowackiego oraz Basztową na którąś z pętli ciągu bronowickiego albo na Salwator, zapewniłaby bezpośredni dojazd mieszkańcom okolic nowej trasy do znacznej części Starego Miasta, bez konieczności jazdy tramwajem linii 12 i szukania możliwości przesiadki na przystanku Teatr Słowackiego. Inicjatywa Twoja Komunikacja wierzy, że na linię 12 skierowane zostaną wyłącznie ponad 40-metrowe tramwaje, jednak nawet to nie pozwoli uniknąć przepełnień, jeżeli będzie jedyną linią jadącą z nowej trasy w ulicę Lubicz.
Podsumowując zmiany - rozcięcie linii 10 nie przyniesie żadnych korzyści, a jedynie narazi pasażerów na niewygodne przesiadki oraz dodatkowe koszty. Likwidacja dotychczasowej linii 19 zmniejszy liczbę kursów na ulicy Starowiślnej oraz możliwości bezpośredniego dojazdu z Borku Fałęckiego, a pozostałe zmiany także są nieprzemyślane, przez co mniej tramwajów będzie kursować między innymi aleją Solidarności w Nowej Hucie oraz przez Osiedle Kolorowe. Nawet układ linii na samym odcinku Mistrzejowice - TAURON Arena Kraków Wieczysta wydaje się daleki od optymalnego. Można było na przykład, zamiast linii 9 przedłużyć do Mistrzejowic linię 49, która następnie przez Rondo Hipokratesa pojechałaby do Wzgórz Krzesławickich, tworząc nową relację stamtąd. Można było linię 16, tak jak według pierwotnych planów, skierować na Salwator, linię 2 na Bronowice Małe, a zamiast wzmacniać linię 8, można było nie likwidować linii 19. Można było zapytać mieszkańców Nowej Huty o zmiany na liniach 16 oraz 21, a także o funkcjonowanie linii 44, jednak konsultacje zupełnie pominięto. W efekcie pomimo wzrostu nakładów na transport publiczny, w wielu częściach miasta liczba kursów spadnie względem stanu przed zmianami. Systematycznie spada również liczba linii tramwajowych, która ma wynosić zaledwie 23, a jeszcze przed oddaniem Trasy Łagiewnickiej wynosiła 25. W zamian pasażerom proponuje się przesiadki, które przy obecnej taryfie biletowej mogą zmuszać pasażerów do sięgnięcia głębiej do portfela, a wszystko to odbywa się za przyzwoleniem nawet części aktywistów, którzy przecież mieli reprezentować interesy pasażerów.
Inicjatywa Twoja Komunikacja stanowczo sprzeciwia się nowemu układowi linii tramwajowych, w szczególności rozcięciu linii 10, likwidacji linii 19 oraz mniejszej liczbie kursów w Nowej Hucie, zachęcając do podpisywania internetowej petycji przeciwko niekorzystnym zmianom:
https://secure.avaaz.org/.../zarzad_transportu.../ , jednocześnie zachęcając do wypełnienia ankiety, w której można wyrazić opinię na temat planowanych przez ZTP zmian:
https://forms.gle/veiMZNGWqrNFZeHSA . Jej wyniki zostaną przesłane do Zarządu Transportu Publicznego, który chociaż w ten sposób może pozna opinię pasażerów na ich temat. Inicjatywa Twoja Komunikacja prosi o jak najszersze udostępnianie oraz rozpowszechnianie petycji oraz ankiety. Dopóki liniowe tramwaje nie kursują po nowej trasie, jest szansa na powstrzymanie niekorzystnych zmian, ale może się to udać tylko dzięki dużemu zaangażowaniu jak największej liczby osób.