Strona 1 z 2

07.02.2026

: 07 lut 2026, 9:09
autor: Bautosz
Dość poważny wypadek około 8 na skrzyżowaniu Nowohuckiej z Saską i Stoczniowców. "Taksówkarz" (czyt. Uber) uderzył z na pewno sporą prędkością w słup oddzielający jezdnie Nowohuckiej. Jazda od Kuklińskiego w kierunku Koszykarskiej jest niemożliwa. Widziałem "178" jadącego Stopniem Wodnym, więc prawdopodobnie taki jest objazd.

Re: 07.02.2026

: 07 lut 2026, 11:55
autor: szakal
To było spotkanie karetki z uberem. Karetka przewoziła pacjenta.

Re: 07.02.2026

: 07 lut 2026, 13:02
autor: yosujiro
Ponieważ w internecie trwa nagonka na taxi (poniekąd słusznie, bo praktycznie zawsze przepisy i ograniczenia mają w nosie) to wrzucę tutaj oświadczenie Eresa. Niestety widoczność na tym skrzyżowaniu jest słaba, więc jak karetka nie zachowała szczególnej ostrożności, to złotówa mógł jej nie zdążyć zauważyć. Obrazek

Re: 07.02.2026

: 07 lut 2026, 13:15
autor: lukaszpdg
Tak, tak. Złotówa zawsze jedzie zgodnie z przepisami... :lol:

Re: 07.02.2026

: 07 lut 2026, 13:33
autor: Kojak
Jeśli
Bautosz pisze: 07 lut 2026, 9:09 "Taksówkarz" (czyt. Uber) uderzył z na pewno sporą prędkością w słup oddzielający jezdnie Nowohuckiej.
To
yosujiro pisze: 07 lut 2026, 13:02 Jak karetka nie zachowała szczególnej ostrożności, to złotówa mógł jej nie zdążyć zauważyć.
Ale w oświadczeniu ERESa o prędkości doświadczonego Adriana nie ma ni słowa.

Re: 07.02.2026

: 07 lut 2026, 13:51
autor: yosujiro
lukaszpdg pisze:Tak, tak. Złotówa zawsze jedzie zgodnie z przepisami... Obrazek
Dlatego napisałem w swoim poście, że taksówkarze jeżdżą jak chcą. Nie zmienia to jednak faktu, że wjeżdżająca na czerwonym karetka nie ma bezwzględnego pierwszeństwa. I powinna jechać tak, żeby do takiego zdarzenia nie doszło. Szczególnie na takim skrzyżowaniu jak to, gdzie nie ma dobrej widoczności.



Re: 07.02.2026

: 08 lut 2026, 10:07
autor: Kojak
https://fb.watch/F82ExadExi/

A tutaj mamy krótki reportaż z tego wypadku.
yosujiro pisze: 07 lut 2026, 13:51 Szczególnie na takim skrzyżowaniu jak to, gdzie nie ma dobrej widoczności.
Otwarta przestrzeń i nie ma tam dobrej widoczności? Co masz na myśli.

Re: 07.02.2026

: 08 lut 2026, 11:55
autor: cynamon
To skrzyżowanie jest mega patologiczne, a ilość jeżdżących nie na pomarańczowym, a już czerwonym zatrważająca. Nie pomagają też ustawienia świateł do lewoskrętów z Saskiej oraz ze / i w Stoczniowców. Kierowcy taxi jednak w żadnym wypadku nie bronię.

Re: 07.02.2026

: 08 lut 2026, 12:55
autor: yosujiro

Kojak pisze:
Otwarta przestrzeń i nie ma tam dobrej widoczności? Co masz na myśli.
Wystarczy spojrzeć na street view Obrazek Zasadniczo do wjazdu na skrzyżowanie praktycznie nie widzisz co się dzieje na poprzecznych. A że cykle tam są do bani, to dosłownie wszyscy co najmniej sprawnie przejeżdżają przez to skrzyżowanie. Zakładając że i złotówa i karetka jechali sprawnie mając pustą drogę (w końcu dość wcześnie się spotkali), to zapewne zobaczyli się tuż przed kolizją. Bez szans na reakcję.

ObrazekObrazek

Re: 07.02.2026

: 08 lut 2026, 13:43
autor: Kojak
yosujiro pisze: 08 lut 2026, 12:55 Zakładając że i złotówa i karetka jechali sprawnie mając pustą drogę (w końcu dość wcześnie się spotkali), to zapewne zobaczyli się tuż przed kolizją. Bez szans na reakcję.
Bez przesady. Pojazd uprzywilejowany wysyła także sygnały dźwiękowe, więc to nie jest tak, że nie było czasu na reakcję. Czas był, tylko świadomość kierowcy zawodowego była niższa.
Formalnie wina kierowcy z karetki.
Ale ja bym szedł do sądu i starał się wykazać współwinę kierowcy przewozu osób.
Od zawodowego można chyba wymagać większej świadomości, że jak słyszy "syrenę" to zachowuje szczególną ostrożność i nie jedzie na pewniaka, tylko się rozgląda, już nawet nie po to, by uniknąć wypadku, ale po to by ułatwić przejazd takiemu pojazdowi.
Pomijając już że na każdym skrzyżowaniu, nawet mając zielone światło, należy zastosować zasadę ograniczonego zaufania i szczególnej ostrożności. A co dopiero jak jest sygnał pojazdu uprzywilejowanego.

Re: 07.02.2026

: 08 lut 2026, 14:13
autor: yosujiro
Wcale tak hop siup nie słychać. Po pierwsze masz zasłoniane drzewostanem i działkami, po drugie wystarczy trochę głośniej radio i już nie słyszysz. Mógłbyś iść do sądu jako kierowca karetki, ale jesteś na przegranej pozycji. Wjeżdżając na czerwonym to ty masz jechać tak, żeby nie doprowadzić do wypadku. Bo właśnie trafisz na takiego ślepego i głuchego debila i masz jeszcze bardziej poszkodowanego pasażera na pace niż był jeszcze chwilę temu.

Re: 07.02.2026

: 08 lut 2026, 15:07
autor: Kojak
Tu nie chodzi o wygranie sprawy w rozumieniu przypisania winy taksówkarzowi, bo sprawcą kolizji jest karetka. Ale chodzi o uzyskanie współwiny drugiego uczestnika ruchu. A tutaj już nie jestes na przegranej pozycji. Jesli - jak mówił wyżej w pierwszym poscie kolega - jechał ze znaczna prędkością to jest szansa.

Poza tym mi też chodzi o co innego:
- po pierwsze taksówkarz to kierowca zawodowy, od takich musimy wymagać wiecej.
- po drugie taksówkarz wiezie pasażera, człowieka, a nie ziemniaki, więc prawo prawem, ale w ruchu drogowym chodzi o to, by nie było wypadku, rannych, zabitych, a nie o to by mieć prawo, zielone światło itp

Tysiące osób na cmentarzu wącha kwiatki od spodu, chociaż mieli prawo, mieli zielone światło...

Re: 07.02.2026

: 08 lut 2026, 15:13
autor: yosujiro
Dalej ze współwiną będzie problem. Miał zielone, karetka nie. Co najwyżej może zostać ukarany za wykroczenie formalne. Zresztą uszkodzenia obu pojazdów nie wskazują na bardzo wysokie prędkości.

Re: 07.02.2026

: 08 lut 2026, 15:49
autor: szakal

Kojak pisze:taksówkarz to kierowca zawodowy, od takich musimy wymagać wiecej.
W PL taksówkarz już nie jest kierowcą zawodowym. Wystarczy być zdrowym i widzieć. To wszystkie badania jakie przechodzisz jako kierowca przewozu osób. Efekty uproszczenia dostępu do prowadzenia "taxi" widać gołym okiem.

Re: 07.02.2026

: 08 lut 2026, 16:11
autor: Kojak
szakal pisze: 08 lut 2026, 15:49 W PL taksówkarz już nie jest kierowcą zawodowym.
A jak się ma kwestia ubezpieczenia pasażera?
Bo ja pamiętam, jak kiedyś dorywczo na studiach parałem się taksowkarstwem (jeszcze przed erą iCara), że był wymóg prawny posiadania ubezpieczenia NNW dla pasażerów.