Pętle tramwajowe w Krakowie
: 23 lip 2026, 17:46
Casus Cichego Kącika i wywalenia "6" stamtąd skłonił mnie do założenia tego tematu.
Ostatnio powstałe pętle jak Mały Płaszów czy Czerwone Maki pokazują, że nawet już w okresie rozwoju cywilizacyjnego, urzędnicy odpowiedzialni za ich projekt niestety nie zauważyli, że można skorzystać z jego dobrodziejstw. Oczywiście myślę o tych krakowskich, bo w Warszawie już od zawsze wiedzieli, że "każda końcówka = tor dla osobnej linii". Nawet takie małe jak Cmentarz Wolski mają miejscowo trzy tory.
W przypadku Górki Narodowej na szczęście nastąpiło jakieś przebudzenie.
Ale mamy jak mamy i można byłoby pomyśleć o lepszym wykorzystaniu tego co jest.
Mały Płaszów.
Przeniesienie przystanku dla wsiadających na środku jezdni. Ok - drzwi w drzwi znikają, ale pojawia się miejsce na postój dodatkowego wozu.
Czerwone Maki
Budowa przystanku dla wsiadających wzdłuż jezdni ul. Bobrzyńskiego. Dodatkowe miejsce na postój jednego pociągu
Cichy Kącik
Niestety najbardziej z możliwych absurdalne rozwiązanie, czyli przystanki dla wsiadających niemal na jej początku. Te powinno budować się na wylotach. Gdyby peron dla wsiadających wybudować naprzeciwko tego awaryjnego dla wysiadania, na pętli pojawiło się miejsce dla dodatkowych kilku pociągów. No właśnie ilu? Na moje oko dodatkowe cztery wozy, może nawet 5. To jest ogromna zmiana. Można byłoby podsunąć Kracikowi taki pomysł, aby nawet "tu i teraz" utworzyć taki "tymczasowy" przystanek dla wsiadających nawet kosztem pasa drogowego. Piszę "tymczasowy", aby mieć podkładkę by nie robić jakichś wielkich projektów itp.
Gdyby ten przystanek był właśnie tam, to "20" mogłaby jeździć co 3 minuty razem z "6"
.
Ostatnio powstałe pętle jak Mały Płaszów czy Czerwone Maki pokazują, że nawet już w okresie rozwoju cywilizacyjnego, urzędnicy odpowiedzialni za ich projekt niestety nie zauważyli, że można skorzystać z jego dobrodziejstw. Oczywiście myślę o tych krakowskich, bo w Warszawie już od zawsze wiedzieli, że "każda końcówka = tor dla osobnej linii". Nawet takie małe jak Cmentarz Wolski mają miejscowo trzy tory.
W przypadku Górki Narodowej na szczęście nastąpiło jakieś przebudzenie.
Ale mamy jak mamy i można byłoby pomyśleć o lepszym wykorzystaniu tego co jest.
Mały Płaszów.
Przeniesienie przystanku dla wsiadających na środku jezdni. Ok - drzwi w drzwi znikają, ale pojawia się miejsce na postój dodatkowego wozu.
Czerwone Maki
Budowa przystanku dla wsiadających wzdłuż jezdni ul. Bobrzyńskiego. Dodatkowe miejsce na postój jednego pociągu
Cichy Kącik
Niestety najbardziej z możliwych absurdalne rozwiązanie, czyli przystanki dla wsiadających niemal na jej początku. Te powinno budować się na wylotach. Gdyby peron dla wsiadających wybudować naprzeciwko tego awaryjnego dla wysiadania, na pętli pojawiło się miejsce dla dodatkowych kilku pociągów. No właśnie ilu? Na moje oko dodatkowe cztery wozy, może nawet 5. To jest ogromna zmiana. Można byłoby podsunąć Kracikowi taki pomysł, aby nawet "tu i teraz" utworzyć taki "tymczasowy" przystanek dla wsiadających nawet kosztem pasa drogowego. Piszę "tymczasowy", aby mieć podkładkę by nie robić jakichś wielkich projektów itp.
Gdyby ten przystanek był właśnie tam, to "20" mogłaby jeździć co 3 minuty razem z "6"