Układ linii po otwarciu Trasy Łagiewnickiej - propozycje

Awatar użytkownika
Kaszmir
Administrator
Posty: 1811
Rejestracja: 30 sty 2020, 21:20
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Układ linii po otwarciu Trasy Łagiewnickiej - propozycje

Post autor: Kaszmir » 06 kwie 2021, 10:29

Też nie jestem fanem tworzenia kolejnych linii, które mogą podzielić los "12" i być potworkami. "9" ma już wzmocnienie w postaci "49", a dla "50" lepszym wzmocnieniem będzie oddanie ~f=5.
kot_feliks pisze:
01 kwie 2021, 22:42
Moim zdaniem najlepsza opcja to:
- co drugi kurs '50' do Borku (zakładam, że zostajemy przy f7,5);
- jakaś linia od strony Łagiewnik ('10'?) do Kurdwanowa;
Ta opcja coraz bardziej mnie przekonuje. Bez kombinowania, bez tworzenia potworków. Jeśli udałoby się utrzymać takt na "50" oraz nie byłoby rozdrabniania numerów, to może być dobra propozycja. "50" zapewniłaby dojazd w kier. południa i do Dw. Płaszów, oraz rezerwowo do rond Grzegórzeckiego/Mogilskiego i Dw. Głównego (jeśli komuś np. ucieknie jadąca krótszą trasą "19"). Z kolei "10" łączyłaby ze ścisłym centrum, a nawet z Hutą. Kiedyś nowohucianie walczyli o dojazd do Sanktuarium Bożego Miłosierdzia, efektem tego przez kilka lat "10" w święta kursowała jako "40" do Borku Fałęckiego. Tu odzyskaliby to połączenie.

Problemem może być punktualność "10" - na tę skarżyli się ludzie z Borku, gdy kilka lat temu zamieniono "19" na "10". Jednak od tej pory udrożniono częściowo Kalwaryjską, która była sporą częścią problemu. Drugą jest tabor - ociężałe wiedeńce, jadąc przez całe miasto łapią opóźnienia. Tabor jednak nie jest przypisany do linii, a w kontekście remontu Ptaszyckiego byłaby tym większa szansa na jego zmianę.

A gdyby wyszło, że dwie linie z ~f=15 to za mało, choćby ze względów "wizerunkowych", można zlikwidować "12" i w zamian uruchomić dodatkowe warianty "10" na trasie np. Kurdwanów - Wieczysta, tak by było ~f=7,5. Co zresztą mogłoby naprawdę wypalić bo mocna "10" stałaby się realnym odciążeniem dla "8", obie dałoby się też skoordynować :)
fysztof pisze:
31 mar 2021, 21:19
W przypadku "6" jedyny przystanek, który wtedy stracił, to Wlotowa.
fysztof pisze:
31 mar 2021, 21:19
Co do linii 24, nie wydaje mi się by powstała kosztem "12". Ta nie kursowała już bodaj od 1998 roku, kiedy to zawieszono ją w związku z brakiem dojazdu do pętli Rakowice. Owszem, w 1999 roku jeszcze się na chwilę odrodziła, kursując do Wieczystej, ale potoków na nią już nie było.
"24" powstało natomiast z uruchomionej w 2000 roku linii "30", później jeszcze przemianowanej na "43" - które kursowały od Bronowic po obecnej trasie linii "24" też do Prokocimia i ewidentnie były przygotowaniem pod otwarcie trasy na Kurdwanów.
Wg mnie sytuacja była dużo bardziej niekorzystna. Zaczynając od "6" i "12" - na pewno komuś się przydawały. "6" dla Wlotowej/Prokocimia była jedyną linią jadącą przez Krakowską i Wawel ("502" się nie zatrzymywało, a "3/13" jeździły przez Starowiślną). Z kolei przy A. Ekonomicznej nie było autobusów, przystanek obsługiwały tylko tramwaje, w tym "12".

Sam piszesz, że "12" przez chwilę wróciła w 1999. Zresztą, jest to znana taktyka - zawiesić coś na wiele miesięcy, tak by wygasić popyt, a potem linię się zlikwiduje i wzkm da gdzieś indziej. Obecnie jest wdrażana m.in. na "132" :( Gdyby iść tym tokiem, otwarcie trasy do Płaszowa też nie oznaczało cięć - "11" po prostu nie pojechała do Cm. Rakowickiego (jak "12"), a "20" powstała z "41" na którym stracił tylko końcowy odcinek do Dąbia. A że "41" powstało z pocięcia "14"? To było siedem miesięcy wcześniej, więc dawno temu i się nie liczy. Niby.

Co do Kurdwanowa. Oprócz drobnych strat na "6" i "12", był prawdopodobnie dużo większy dawca: hucka "15". Dowody ciężko znaleźć, jednak kilka razy spotkałem się z postami o tym, jest też wiele poszlaków.

No i jeszcze rzecz, o której sam zapomniałem - cięcia autobusów. Po otwarciu trasy, zabrano "124/424" (zamiast do Kurdwanowa, pojechało do Ruczaju) i zlikwidowano ówczesne "194" (Dworzec Główny - Piaski Nowe). To oznaczało spore cięcia dla rejonów oddalonych od tramwaju - m.in. pętli autobusowej na Kurdwanowie, czy Woli Duchackiej. Półtora/dwa lata później zabrano z Kurdwanowa również "144" - ciężko nie odczuć, że to też było następstwem otwarcia tramwaju, choć z opóźnieniem. Podobnie jak, wskutek politycznych akcji, z opóźnieniem kasowano płaszowskie autobusy w zamian za "11" i "20".
Zieleńczanin pisze:
01 kwie 2021, 23:11
"3" miała skrócone 16 kursów dziennie. "50" miałaby na pewno więcej.
"21" ma warianty przez cały tydzień, o prawie każdej porze.

kot_feliks
Specjalista
Posty: 302
Rejestracja: 18 lut 2020, 13:57

Re: Układ linii po otwarciu Trasy Łagiewnickiej - propozycje

Post autor: kot_feliks » 06 kwie 2021, 12:26

Tyle, że w "cywilizowanym" kraju / mieście, oznaczenie takich kursów wariantowych byłoby jakimś kolorem w rozkładzie + np. literka przy numerze linii na wyświetlaczu. Średnio wyobrażam sobie dodawanie literek "A" przy co drugim kursie na linii z f5/7,5 ;)

Polecam zobaczyć, jak to jest robione np. w Wiedniu :)

U nas oczywiści zapewne będziemy dostosowywać za to siatkę linii do tego, aby MPK nie musiało w końcu kupić czegoś innego, niż busman ;)

WDZ
Miłośnik
Posty: 93
Rejestracja: 19 lut 2020, 12:10

Re: Układ linii po otwarciu Trasy Łagiewnickiej - propozycje

Post autor: WDZ » 06 kwie 2021, 12:54

Tam zdaje się próbowano zrobić węzeł przesiadkowy z siecią dowozówek ale rzecz rozbiła się koniec końców o brak pętli. A ze "144" było tak, że początkowo zostało przedłużone z Kurdwanowa "autobusowego" do "tramwajowego", jednak rychło okazało się, że robienie z magistralnej linii miejskiej lokalnej dowozówki to taki sobie pomysł i że "144" na Kurdwanowie "tramwajowym" nie bardzo ma gdzie kończyć...

Awatar użytkownika
Kaszmir
Administrator
Posty: 1811
Rejestracja: 30 sty 2020, 21:20
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Układ linii po otwarciu Trasy Łagiewnickiej - propozycje

Post autor: Kaszmir » 06 kwie 2021, 13:12

WDZ pisze:
06 kwie 2021, 12:54
A ze "144" było tak, że początkowo zostało przedłużone z Kurdwanowa "autobusowego" do "tramwajowego", jednak rychło okazało się, że robienie z magistralnej linii miejskiej lokalnej dowozówki to taki sobie pomysł i że "144" na Kurdwanowie "tramwajowym" nie bardzo ma gdzie kończyć...
Wg kmk.krakow.pl tak właśnie było - "144" jeździło do 2000 roku do Kurdwanowa autobusowego, w latach 2000-2002 do tramwajowego, a w 2002 zostało zlikwidowane. Wróciło w 2003 jednak skrócone do Rżąki. Obsługę ciągu Kurdwanów - Piaski Wielkie - Kosocicka - Prokocim przejęło "133".

prezes
Pomiarowiec
Posty: 586
Rejestracja: 25 lut 2020, 17:57

Re: Układ linii po otwarciu Trasy Łagiewnickiej - propozycje

Post autor: prezes » 06 kwie 2021, 14:47

Kitek pisze:
05 kwie 2021, 9:42
2. linia "hucka": Borek Fałęcki - TŁ - Kurdwanów - Estakada - Rondo Grzegórzeckie - Aleja Pokoju - ... (końcówka gdzieś w Hucie)
Niegdyś w podobnej relacji kursowała linia "49" i zdaje się, że nie zdała egzaminu, bo szybko została skrócona do Wieczystej. Nawet gdyby taka linia kursowała z Kurdwanowa czy z Borku Fałęckiego, myślę, że nie zmieniłoby to jej popularności. Borek ma obecnie "22", która mimo, że kursuje przez Kapelankę (czyli nie najszybszą możliwą trasą), to czasowo wychodziłoby podobnie jak linia przez Trasę Łagiewnicką, a myślę, że obecnie linia ta zapewnia dojazd do bardziej atrakcyjnych punktów. Rondo Grunwaldzkie, Dietla czy Hala Targowa zapewnią więcej potoków z Borku niż Kurdwanów, Kabel czy Kuklińskiego. Jeśli chodzi o sam Kurdwanów, obecna "174" do Huty jest znacznie szybsza niż gdyby w tej relacji kursował tramwaj. Jeśli chodzi o przejazd Kurdwanów-Rondo Czyżyńskie, linią "174" obecnie zajmuje to 30 minut, przy czym tramwaj pokonywałby ten odcinek w 37 minut. 7 minut to jest jednak duża różnica, więc sądzę, że pasażerowie nadal woleliby wybrać autobus. Jeśli chodzi o pozostałą część ciągu kurdwanowskiego, nie sądzę, żeby znalazło się tam wystarczająco pasażerów, aby uzasadnić bezpośrednią linię do Huty, zwłaszcza, że można się łatwo przesiąść (czy to na Podgórzu SKA na "174" czy na Rondzie Grzegórzeckim/Mogilskim na tramwaj).
fysztof pisze:
06 kwie 2021, 10:24
Ogólnie rzec biorąc, wszystko wskazuje na to, że relacja Borek - Kurdwanów nie ma w tym momencie racji bytu. Albo będzie uszczęśliwianiem na siłę (bo by ją zrealizować zostanie wycięta inna linia), albo będzie to dodatkowa linia tylko pytanie czy wtedy te środki nie dałoby się lepiej spożytkować. Z resztą czy naprawdę musi być obsłużona? Skąd ten 'fetysz', że skoro powstanie, to musi od razu pojechać nią jakaś linia? [...]

Moje zdanie zatem - dobrze, że łuki Borek - Kurdwanów powstają, ale dajmy sobie spokój z usilnym szukaniem dla nich codziennego zastosowania. Przydadzą się w przyszłości przy okazji remontów, awarii, podsyłów itp. itd.
Pełna zgoda. Jeśli chodzi o tę relację, to nie ma co szukać, która regularna linia mogłaby tamtędy pojechać, bo zwyczajnie nie ma dobrego kandydata. Łuki te jednak oczywiście się przydadzą i dobrze, że powstają, bo może dzięki temu nie skończy się tak jak teraz z łukami Kurdwanów-Bieżanów, które dzięki powstającej Trasie Łagiewnickiej miałyby dużo sensu, gdyby istniały. Myślę, że podczas Święta Bożego Miłosierdzia, gdy będzie spore zapotrzebowanie na dowóz pielgrzymów do sanktuarium, relacja ta przyda się, bo zapewne jakaś linia pojedzie z Borku w kierunku Kurdwanowa, biorąc pod uwagę ograniczoną przepustowość pętli na Kurdwanowie.

Awatar użytkownika
fistaszek
Pomiarowiec
Posty: 165
Rejestracja: 06 wrz 2020, 20:39
Lokalizacja: Kraków

Re: Układ linii po otwarciu Trasy Łagiewnickiej - propozycje

Post autor: fistaszek » 06 kwie 2021, 19:46

Bayer2003 pisze:
03 kwie 2021, 12:01
Pomysł ciekawy, jednak raczej ze względu na koszty (konieczność stworzenia nowej linii) to nie przejdzie - wszystkie poprzednie propozycje wydają się być o wiele tańsze (wydłużenie/zmienienie końcówek istniejących linii).
Taki pomysł byłby z pewnością tańszy, niż przywrócenie "50" i "52" do f~5. Poza tym jestem zdania, że skoro otwieramy nową trasę, trzeba jakieś środki na nią wyłożyć.
prezes pisze:
03 kwie 2021, 18:41
Nie da się dobrze skoordynować linii z f~7,5 z linią z f~15, więc "15" jechałaby często stadnie z "50". Przez to obawiam się, że taka "15" cieszyłaby się popularnością podobną do (nie)sławnej "12".
A "50" z f~5 nie jeździła stadnie? :P

Nie mówię, że idea "15" jest idealna: dużo lepsza byłaby "50" w Borku - jako propagandowa linia w dwóch tunelach sprawdziłaby się moim zdaniem idealnie. Do tego wchłonięcie "19" przez "17", oraz "10" do Borku dająca dodatkowe kursy w inne rejony 1. Obwodnicy dla Borku Fałęckiego. Do Kurdwanowa zaś można przedłużyć "12" (ta linia chyba tylko po to powstała :lol: ) oraz - kontrowersyjny pomysł: "11" - "17" przejęłaby połączenie Łagiewnik z Czerwonymi Makami. Ewentualnie można skierować "6" przez Kalwaryjską, jak już wielokrotnie było wałkowane na Forum, ale nie jestem przekonany co do sensu tego rozwiązania.
Kitek pisze:
05 kwie 2021, 9:42
To ode mnie dwie nowe propozycje:
1. linia "cmentarna": Borek Fałęcki - TŁ - Kurdwanów - Kabel - ... - (środek trasy do ustalenia czy przez Starowiślną i Halę czy przez Starowiślną i Teatr Słowackiego czy przez Estakadę i Mogilskie) - Cmentarz Rakowicki.
2. linia "hucka": Borek Fałęcki - TŁ - Kurdwanów - Estakada - Rondo Grzegórzeckie - Aleja Pokoju - ... (końcówka gdzieś w Hucie), można nawet pomyśleć o takim przebiegu dla "22" [co wymaga rekompensat, ale ich tutaj nie uwzględniam, pokazuję tylko możliwości ;)].
A może wdrożyć oba pomysły naraz? Zgodnie z Twoją propozycją - puścić "22" przez Trasę, a linię "cmentarną" przez Kapelankę w ramach rekompensaty? Do tego likwidacja "2", a do Salwatora puścić jakąś nową linię bądź przedłużyć którąś już istniejącą: na przykład "20".
fysztof pisze:
06 kwie 2021, 10:24
Skąd ten 'fetysz', że skoro powstanie, to musi od razu pojechać nią jakaś linia? W sumie jest wiele takich relacji, gdzie linie nie funkcjonują - ale istnieją bo w razie awaryjnych lub remontowych sytuacji się przydają. I dobrze, że powstanie - ale to nie oznacza, że od razu musi tam trafić jakaś linia.
Generalnie zgadzam się z myślą w Twoim poście, ale dla mnie przedłużenie linii z Kurdwanowa do Borku to naturalna kolej rzeczy - trochę tak, jakby powstało przedłużenie torowiska z Pleszowa (wiadomo, przekoloryzowany przykład), ale nie puścilibyśmy tam żadnego tramwaju, bo "się nie opłaca". Warto także zaznaczyć, że obecnie co 15 min w relacji Kurdwanów - Borek Fałęcki kursuje autobus - "204"/"244". Oczywiście, że przy ewentualnym tramwaju również siatka autobusowa uległaby zmianie i taka relacja zapewne nie byłaby już zapewniona. Myślę, że na Jugowickiej oprócz "204" kursującego z pominięciem Borku wyląduje nowe "133" od Borku, przez Jugowicką do Stojałowskiego, i dalej po dzisiejszej trasie do Bieżanowa Potrzask. Na Fredry rekompensatą będzie mocniejsze "135", które wchłonie "155" i być może również "165". "244" zaś zostanie skrócone do Centrum JPII kosztem "224", które poleciałoby na Nowy Bieżanów Południe, Zajezdnię Wola Duchacka bądź Podgórze SKA. Oczywiście, to tylko moje zdanie - zachęcam do dyskusji ;) .
prezes pisze:
06 kwie 2021, 14:47
Niegdyś w podobnej relacji kursowała linia "49" i zdaje się, że nie zdała egzaminu, bo szybko została skrócona do Wieczystej. Nawet gdyby taka linia kursowała z Kurdwanowa czy z Borku Fałęckiego, myślę, że nie zmieniłoby to jej popularności.
To chyba dość średnio "podobna relacja". Linia, którą zaproponował @Kitek, pokrywałaby się z "49" tylko na odcinku płaszowskim i ewentualnie w Hucie. Mimo wszystko "49" jeździła nieco naokoło, a głównym mankamentem tej linii była żałosna koordynacja z "4", którą ta linia miała głównie wspomagać w Hucie.
prezes pisze:
06 kwie 2021, 14:47
Rondo Grunwaldzkie, Dietla czy Hala Targowa zapewnią więcej potoków z Borku niż Kurdwanów, Kabel czy Kuklińskiego.
Tutaj zgoda, z drugiej strony zaś Borek do Dietla miałby jakąś rekompensatę (choćby tą linię cmentarną, o której wspomniałem wyżej), zaś do Hali Targowej z Borku dojeżdża już "19". Zatem Borek wyszedłby tylko na plus ;) .
prezes pisze:
06 kwie 2021, 14:47
Jeśli chodzi o sam Kurdwanów, obecna "174" do Huty jest znacznie szybsza niż gdyby w tej relacji kursował tramwaj. Jeśli chodzi o przejazd Kurdwanów-Rondo Czyżyńskie, linią "174" obecnie zajmuje to 30 minut, przy czym tramwaj pokonywałby ten odcinek w 37 minut. 7 minut to jest jednak duża różnica, więc sądzę, że pasażerowie nadal woleliby wybrać autobus. Jeśli chodzi o pozostałą część ciągu kurdwanowskiego, nie sądzę, żeby znalazło się tam wystarczająco pasażerów, aby uzasadnić bezpośrednią linię do Huty, zwłaszcza, że można się łatwo przesiąść (czy to na Podgórzu SKA na "174" czy na Rondzie Grzegórzeckim/Mogilskim na tramwaj).
Nie zgadzam się. Aleja Powstańców Śląskich wraz z Nowohucką to obecnie najbardziej zakorkowane ulice naszego miasta. W związku z tym rozkładowy czas przejazdu "174" nijak ma się do rzeczywistości: w tej górą byłby tramwaj, gdyż na torowiskach korków nie ma, a opóźnienia są raczej niewielkie.

Co więcej - myślę, że w związku z powstaniem tramwaju z Kurdwanowa do Huty można by pomajstrować coś przy trasie "174". Ostatecznie komunikacja w naszym mieście powinna opierać się na tramwajach - one nie grzęzną w korkach :) . Oczywiście, warto pamiętać o tym, że autobus ten zapewnia bezpośrednie połączenie Huty z Bonarką, ale być może można by skierować ją gdzie indziej - na przykład do Zajezdni Wola Duchacka albo do Rżąki czy Nowego Bieżanowa Południe. Co sądzicie?

Mr. Passenger
Miłośnik
Posty: 72
Rejestracja: 22 sie 2020, 13:05

Re: Układ linii po otwarciu Trasy Łagiewnickiej - propozycje

Post autor: Mr. Passenger » 06 kwie 2021, 22:37

fistaszek pisze:
06 kwie 2021, 19:46
Do tego wchłonięcie "19" przez "17", oraz "10" do Borku dająca dodatkowe kursy w inne rejony 1. Obwodnicy dla Borku Fałęckiego. Do Kurdwanowa zaś można przedłużyć "12" (ta linia chyba tylko po to powstała :lol: ) oraz - kontrowersyjny pomysł: "11" - "17" przejęłaby połączenie Łagiewnik z Czerwonymi Makami
"10" już teraz jest najdłuższą linią w mieście, która notorycznie łapie opóźnienia, zarówno ze względu na swoją przydługą trasę, jak i słaby tabor. Wydłużanie jej o dodatkowe kilka przystanków jest uprzykrzaniem życia borkowskim pasażerom, którzy w znacznej części przesiadają się tam na odjeżdżające stamtąd autobusy aglomeracyjne. Już od paru miesięcy przychylam się do pomysłu skrócenia "10" (najlepszym rozwiązaniem byłby tu Cmentarz Rakowicki, którego problem zostałby przy okazji rozwiązany) tak by zredukować opóźnienia do minimum. Jeżeli tak by się stało - jestem jak najbardziej za wydłużeniem do Borku lub Kurdwanowa.
A co do "11" - linia z Kurdwanowa do Korony, a następnie przez estakadę do Małego Płaszowa to wzorowa recepta na tlenowóz, który wozić będzie pojedynczych pasażerów z obu końcówek przy jednoczesnym nieobsługiwaniu żadnych większych potoków. Jeżeli coś z Kurdwanowa miałoby pojechać przez Łagiewniki i Kalwaryjską to musi to być coś jadącego przez Krakowską i Stradom w stronę starego miasta.
fistaszek pisze:
06 kwie 2021, 19:46
Myślę, że na Jugowickiej oprócz "204" kursującego z pominięciem Borku wyląduje nowe "133" od Borku, przez Jugowicką do Stojałowskiego, i dalej po dzisiejszej trasie do Bieżanowa Potrzask. Na Fredry rekompensatą będzie mocniejsze "135", które wchłonie "155" i być może również "165". "244" zaś zostanie skrócone do Centrum JPII kosztem "224", które poleciałoby na Nowy Bieżanów Południe, Zajezdnię Wola Duchacka bądź Podgórze SKA
1) Istotą trzymania "204" i "244" na Jugowickiej jest zapewnianie połączenia tramwajowego z dwoma okolicznymi pętlami tramwajowymi, na Borku i na Kurdwanowie. Twoje "133" zapewnia połączenie tylko z jedną, podczas gdy możliwość przesiadki na "kurdwanowskie" tramwaje zostanie całkowicie zabrana (podobnie jak możliwość przesiadki na tramwaje "bieżanowskie" na "Bieżanowskiej", ale zgaduję, że ten procent pasażerów jest raczej znikomy). No i najważniejsze - przesuwając "133" na Stojałowskiego zabierasz jedyną linię z ulicy Wysłouchów, która przebiega przez sam środek osiedla Kurdwanów. A nie za bardzo wyobrażam sobie jakąkolwiek inną linię kursującą tamtędy.
2) Jednym z celów uruchomienia "165", będącego spuścizną dawnego "484", miało być zapewnienie bezpośredniej przesiadki dla mieszkańców Swoszowic na "niekurdwanowskie" autobusy jadące Alejami ("144", "164", "173", "503"). Co prawda jej częstotliwość i trasa są ułożone tragicznie, ale jeżeli rzeczywiście ktoś z tej linii korzysta to prawdopodobnie właśnie w tym celu. Skierowanie wszystkich "swoszowickich" dowozówek do Łagiewnik nie tylko odbierze tę możliwość, ale przy okazji zabierze również bezpośredni autobus do największego centrum handlowego w rejonie, jakim jest CH Bonarka.
fistaszek pisze:
06 kwie 2021, 19:46
Ostatecznie komunikacja w naszym mieście powinna opierać się na tramwajach - one nie grzęzną w korkach
Takie myślenie doprowadziło w ostatnich miesiącach do odcięcia Ruczaju od bezpośredniego połączenia z Alejami i całkowitego zniszczenia tak popularnego połączenia jakim niegdyś było "184" na rzecz kilku potworków o fatalnej trasie i częstotliwości.
Komunikacja w Krakowie powinna opierać się na tym, co zapewnia możliwie najszybsze i najwygodniejsze połączenie. Jeżeli jest to linia autobusowa to nie widzę żadnych przeciwwskazań by ją utrzymywać na swojej trasie zamiast na siłę uszczęśliwiać jej pasażerów kolejną przesiadką.

prezes
Pomiarowiec
Posty: 586
Rejestracja: 25 lut 2020, 17:57

Re: Układ linii po otwarciu Trasy Łagiewnickiej - propozycje

Post autor: prezes » 07 kwie 2021, 0:15

fistaszek pisze:
06 kwie 2021, 19:46
A "50" z f~5 nie jeździła stadnie? :P
"50" z f~5 przede wszystkim miała stałą, jedną trasę, dzięki czemu nie było możliwe np. wyprzedzanie się brygad. Dzięki stałemu taktowi co 5 minut potoki rozkładały się też równomiernie i nawet jak jedna brygada była trochę opóźniona, to raczej nie było wielkiej tragedii. Rozłożenie tych 12 kursów/h na dwie linie: z f~7,5 i f~15 oznacza w najlepszym wypadku takt w stylu 7-4-4-7, co w rzeczywistości da więcej powodów do jazdy stadnej, a brygady kursujące po luce 7-minutowej będą bardziej zapełnione.
fistaszek pisze:
06 kwie 2021, 19:46
ale dla mnie przedłużenie linii z Kurdwanowa do Borku to naturalna kolej rzeczy - trochę tak, jakby powstało przedłużenie torowiska z Pleszowa (wiadomo, przekoloryzowany przykład), ale nie puścilibyśmy tam żadnego tramwaju, bo "się nie opłaca".
Oj, nie, nie jest to tożsamy przykład. Gdyby kiedykolwiek powstało przedłużenie torowiska z Pleszowa, coś by tam musiało pójść, bo po co byśmy mieli zostawiać torowisko bez obsługi. Trasa Łagiewnicka, wręcz przeciwnie, będzie obsłużona, jednak niekoniecznie w relacji Borek-Kurdwanów. Zresztą w naszym mieście istnieje wiele relacji skrętnych, które nie są obsługiwane, chociażby relacja Kotlarska-Grzegórzecka czy Starowiślna-Dietla, więc podobnie mogłoby być w przypadku relacji Borek-Kurdwanów. Dobrze jednak, że powstała, bo z pewnością przyda się w przypadku Święta Bożego Miłosierdzia czy podczas wytyczania objazdów.
fistaszek pisze:
06 kwie 2021, 19:46
To chyba dość średnio "podobna relacja". Linia, którą zaproponował @Kitek, pokrywałaby się z "49" tylko na odcinku płaszowskim i ewentualnie w Hucie. Mimo wszystko "49" jeździła nieco naokoło, a głównym mankamentem tej linii była żałosna koordynacja z "4", którą ta linia miała głównie wspomagać w Hucie.
Naokoło? Trasa przez Aleję Pokoju byłaby zaledwie minutę szybsza niż przez Mogilską, a przy tym pomijałaby Rondo Mogilskie, więc sądzę, że jednak "49" miała większy potencjał. Można się jedynie spierać czy ciąg kurdwanowski zapewniłby więcej pasażerów w kierunku Huty niż ciąg bieżanowski, jednak myślę, że może to być podobna ilość pasażerów jaką miała "49", a więc niezbyt duża. Potok do Huty raczej nie jest ogromny, a pasażerowie, którzy chcą się do niej dostać mogą bezproblemowo przesiąść się na autobus czy nawet na tramwaj.
fistaszek pisze:
06 kwie 2021, 19:46
Co więcej - myślę, że w związku z powstaniem tramwaju z Kurdwanowa do Huty można by pomajstrować coś przy trasie "174". Ostatecznie komunikacja w naszym mieście powinna opierać się na tramwajach - one nie grzęzną w korkach :) . Oczywiście, warto pamiętać o tym, że autobus ten zapewnia bezpośrednie połączenie Huty z Bonarką, ale być może można by skierować ją gdzie indziej - na przykład do Zajezdni Wola Duchacka albo do Rżąki czy Nowego Bieżanowa Południe. Co sądzicie?
Zdecydowanie się nie zgadzam zarówno z majstrowaniem przy trasie "174" jak i ze stwierdzeniem, że komunikacja powinna opierać się tylko na tramwajach. Kraków jest znacznie większy niż rejony, które obejmują tramwaje, więc oparcie komunikacji na nich spowodowałoby pogorszenie komunikacji w rejonach ich pozbawionych. Autobusy są znacznie lepsze pod względem dostępu, bo nie są ograniczane przez szyny i mogą dojechać w znacznie więcej miejsc, przez co także stanowią istotny element w sprawnym funkcjonowaniu komunikacji. Oczywiście nie mówię przy tym, że nie należy rozwijać połączeń tramwajowych, bo na głównych ciągach i popularnych relacjach bywają one znacznie lepsze, jednak sprzeciwiam się obsługiwaniu wszystkich relacji przez tramwaje, bo autobusy dzięki temu, że nie są ograniczane przez tory bywają znacznie szybszym i wygodniejszym środkiem transportu.

Co do "174", kierowanie jej na Bieżanów czy do Rżąki byłoby totalną głupotą, gdyż tamten rejon ma już "163" jadące do Huty szybciej niż przez Nowohucką. Zresztą kilka lat temu zarówno "163" jak i "174" kursowały przez Nowohucką i to ta druga cieszyła się większą popularnością. Poza tym osłabiłbyś też komunikację na Woli Duchackiej czy na Kurdwanowie, w tym także w tej części osiedla, która nie ma dostępu do tramwajów.
Mr. Passenger pisze:
06 kwie 2021, 22:37
1) Istotą trzymania "204" i "244" na Jugowickiej jest zapewnianie połączenia tramwajowego z dwoma okolicznymi pętlami tramwajowymi, na Borku i na Kurdwanowie. Twoje "133" zapewnia połączenie tylko z jedną, podczas gdy możliwość przesiadki na "kurdwanowskie" tramwaje zostanie całkowicie zabrana (podobnie jak możliwość przesiadki na tramwaje "bieżanowskie" na "Bieżanowskiej", ale zgaduję, że ten procent pasażerów jest raczej znikomy). No i najważniejsze - przesuwając "133" na Stojałowskiego zabierasz jedyną linię z ulicy Wysłouchów, która przebiega przez sam środek osiedla Kurdwanów. A nie za bardzo wyobrażam sobie jakąkolwiek inną linię kursującą tamtędy.
Pełna zgoda. Ponadto "204" zapewnia też połączenie z Czerwonymi Makami zarówno dla Borku jak i Kurdwanowa, więc majstrowanie w jej trasie poprzez np. usuwanie wjazdów kieszeniowych do Borku sprawiłoby odcięcie sporej części pasażerów od wygodnego i bezpośredniego połączenia.

fysztof
Znawca
Posty: 161
Rejestracja: 10 mar 2020, 10:04

Re: Układ linii po otwarciu Trasy Łagiewnickiej - propozycje

Post autor: fysztof » 07 kwie 2021, 9:28

prezes pisze:
07 kwie 2021, 0:15
"50" z f~5 przede wszystkim miała stałą, jedną trasę, dzięki czemu nie było możliwe np. wyprzedzanie się brygad. Dzięki stałemu taktowi co 5 minut potoki rozkładały się też równomiernie i nawet jak jedna brygada była trochę opóźniona, to raczej nie było wielkiej tragedii. Rozłożenie tych 12 kursów/h na dwie linie: z f~7,5 i f~15 oznacza w najlepszym wypadku takt w stylu 7-4-4-7, co w rzeczywistości da więcej powodów do jazdy stadnej, a brygady kursujące po luce 7-minutowej będą bardziej zapełnione.
Teoretycznie takie 12 kursów można też rozłożyć regularnie, w stałym interwale - a same pojedyncze linie będą miały układ nieregularny. Coś takiego funkcjonuje zdaje się w Warszawie, ale przy większym f i na liniach bardziej pokrywających się trasą. Niemniej, szukając opcji, można teoretycznie wyobrazić sobie, że linia 50 ma układ kursów 10+5, a w dziurę 10-minutową wskakuje właśnie nowa linia. Dla lepszego zobrazowania, rozkłady dla linii 50 oraz nowej (roboczo nazwijmy ją 51) na Rondzie Mogilskim od strony Kurdwanowa mogą prezentować się tak:
00 [50], 05 [51], 10 [50], 15 [50], 20 [51], 25 [50] itd.
Na ciągu od Kurdwanowa do Ronda Mogilskiego mamy zatem równy takt f=5 rozłożony na dwie linie. Na Mogilskim linie rozdzielają się, więc aby na dalszym odcinku do Krowodrzy nie powstała dziura, coś musi ją zapełnić. Naturalnym kandydatem w tym przypadku wydaje się linia "5", która od Mogilskiego do Krowodrzy może wskoczyć w miejsce kursów 51, więc znowu będzie takt f=5. W drugą stronę pasowałoby ten układ przesunąć, aby 5 z 51 się nie spotkały, czyli rozkład z kierunku Krowodrzy na Mogilskim mógłby prezentować się następująco:
07 [50], 12 [5], 17 [50], 22 [50], 27 [5], 32 [50] itd.
Tym sposobem na całym ciągu od Kurdwanowa do Krowodrzy zostałby zachowany równy takt f=5, natomiast od Mogilskiego w stronę Huty linie 5 i 51 miałyby takt 7+8.
Teoretycznie da się, co nie znaczy że popieram taką opcję... bo:
a. po pierwsze pasażerowie musieliby się nauczyć, że 5 i 51 są w pewnym sensie częścią linii 50 i nie muszą czekać na kurs 50 po 10-minutowej przerwie
b. są jednak pasażerowie jadący z ciągu kurdwanowskiego czy krowoderskiego dalej niż na Mogilskie i dla nich to już jest mniej dogodny jednak układ
c. taki układ wymaga dokładnego ułożenia i staranności przy tworzeniu rozkładów, a tu jak wiadomo mpk i ztp potrafią zepsuć nawet najbardziej oczywiste rzeczy, więc nie wierzę by w krakowskich realiach to się na dłuższą metę mogło udać (czego dowód mieliśmy przy zmianie 44 w 49, gdzie totalnie rozwalono koordynację 4 z 49).
prezes pisze:
07 kwie 2021, 0:15
Pełna zgoda. Ponadto "204" zapewnia też połączenie z Czerwonymi Makami zarówno dla Borku jak i Kurdwanowa, więc majstrowanie w jej trasie poprzez np. usuwanie wjazdów kieszeniowych do Borku sprawiłoby odcięcie sporej części pasażerów od wygodnego i bezpośredniego połączenia.
Tu zgadzam się w pełni. Uważam, że majstrowanie przy trasie 204/244 przyniesie więcej szkody niż pożytku. Linie te łączą z Borkiem zdecydowanie dalsze regiony niż tylko Nowosądecką i Witosa - a tylko te okolice dostałyby ewentualny dojazd tramwajem... Jedyne, co według mnie potencjalnie warto rozważyć, to wspominane już przeze mnie kiedyś puszczenie linii przez Malborską i Klonowica. Kilometraż między przystankami Bieżanowska i Kurdwanów P+R jest tą trasą dokładnie ten sam, co przez Witosa i Nowosądecką. Autobusy na tym odcinku mają małe wzięcie, bo jest tramwaj. Natomiast na Klonowica i Malborskiej jest coraz więcej nowego budownictwa, więc może się przydać taka linia. Konkretnie widziałbym tam puszczenie 244, jako że 204 służy też za dojazd w stronę Ruczaju i tego bym z głównego ciągu nie zdejmował. 244 wydaje się dobrym kandydatem.

Awatar użytkownika
fistaszek
Pomiarowiec
Posty: 165
Rejestracja: 06 wrz 2020, 20:39
Lokalizacja: Kraków

Re: Układ linii po otwarciu Trasy Łagiewnickiej - propozycje

Post autor: fistaszek » 07 kwie 2021, 10:14

Mr. Passenger pisze:
06 kwie 2021, 22:37
"10" już teraz jest najdłuższą linią w mieście, która notorycznie łapie opóźnienia, zarówno ze względu na swoją przydługą trasę, jak i słaby tabor. Wydłużanie jej o dodatkowe kilka przystanków jest uprzykrzaniem życia borkowskim pasażerom, którzy w znacznej części przesiadają się tam na odjeżdżające stamtąd autobusy aglomeracyjne. Już od paru miesięcy przychylam się do pomysłu skrócenia "10" (najlepszym rozwiązaniem byłby tu Cmentarz Rakowicki, którego problem zostałby przy okazji rozwiązany) tak by zredukować opóźnienia do minimum. Jeżeli tak by się stało - jestem jak najbardziej za wydłużeniem do Borku lub Kurdwanowa.
Miejmy nadzieję, że już za niedługo na "10" zawitają Lajkoniki ;) .
Mr. Passenger pisze:
06 kwie 2021, 22:37
A co do "11" - linia z Kurdwanowa do Korony, a następnie przez estakadę do Małego Płaszowa to wzorowa recepta na tlenowóz, który wozić będzie pojedynczych pasażerów z obu końcówek przy jednoczesnym nieobsługiwaniu żadnych większych potoków. Jeżeli coś z Kurdwanowa miałoby pojechać przez Łagiewniki i Kalwaryjską to musi to być coś jadącego przez Krakowską i Stradom w stronę starego miasta.
Być może masz rację. Tworząc taką trasę dla "11" zależało mi głównie na połączeniu Kurdwanów - Korona, Czerwone Maki - Korona oraz Mały Płaszów - Korona. Przy układzie, który zaproponowałem, wszystkie podane relacje byłyby spełnione - ale być może faktycznie potoki nie byłyby zbyt duże. Kwestia do przemyślenia.
Mr. Passenger pisze:
06 kwie 2021, 22:37
1) Istotą trzymania "204" i "244" na Jugowickiej jest zapewnianie połączenia tramwajowego z dwoma okolicznymi pętlami tramwajowymi, na Borku i na Kurdwanowie. Twoje "133" zapewnia połączenie tylko z jedną, podczas gdy możliwość przesiadki na "kurdwanowskie" tramwaje zostanie całkowicie zabrana (podobnie jak możliwość przesiadki na tramwaje "bieżanowskie" na "Bieżanowskiej", ale zgaduję, że ten procent pasażerów jest raczej znikomy). No i najważniejsze - przesuwając "133" na Stojałowskiego zabierasz jedyną linię z ulicy Wysłouchów, która przebiega przez sam środek osiedla Kurdwanów. A nie za bardzo wyobrażam sobie jakąkolwiek inną linię kursującą tamtędy.
Chyba się nie zrozumieliśmy :D . Wcale nie chcę wycinać obu tych linii - wyciąłbym jedynie "244", a w zamian dałbym nieco częstsze "133" (Borek, Prokocim Szpital). "204" bez wjazdu na Borek (Kurdwanów, Bieżanowska) pozostałoby bez zmian. A co do "133" - czy nie dałoby się jej przekierować przez Stojałowskiego, Halszki, a następnie przez Wysłouchów na stałą trasę? Wiadomo, troszkę naokoło, z drugiej strony zaś - nie jakoś bardzo :) . Mam jeszcze inną propozycję na Wysłouchów - "244" kursujące od Bujaka po trasie Wysłouchów - Bojki - Stojałowskiego - Os. Kurdwanów. Obie te linie byłyby znacznym wzmocnieniem komunikacji w tym rejonie.
Mr. Passenger pisze:
06 kwie 2021, 22:37
2) Jednym z celów uruchomienia "165", będącego spuścizną dawnego "484", miało być zapewnienie bezpośredniej przesiadki dla mieszkańców Swoszowic na "niekurdwanowskie" autobusy jadące Alejami ("144", "164", "173", "503"). Co prawda jej częstotliwość i trasa są ułożone tragicznie, ale jeżeli rzeczywiście ktoś z tej linii korzysta to prawdopodobnie właśnie w tym celu. Skierowanie wszystkich "swoszowickich" dowozówek do Łagiewnik nie tylko odbierze tę możliwość, ale przy okazji zabierze również bezpośredni autobus do największego centrum handlowego w rejonie, jakim jest CH Bonarka.
Myśląc o wchłonięciu "155" i "165", brałem pod uwagę opinie kilku Forumowiczów, którzy twierdzili, że Swoszowice potrzebują mocnej dowozówki w jednym kierunku. Ale oczywiście - mogę nie mieć racji ;) .
Mr. Passenger pisze:
06 kwie 2021, 22:37
Takie myślenie doprowadziło w ostatnich miesiącach do odcięcia Ruczaju od bezpośredniego połączenia z Alejami i całkowitego zniszczenia tak popularnego połączenia jakim niegdyś było "184" na rzecz kilku potworków o fatalnej trasie i częstotliwości.
Komunikacja w Krakowie powinna opierać się na tym, co zapewnia możliwie najszybsze i najwygodniejsze połączenie. Jeżeli jest to linia autobusowa to nie widzę żadnych przeciwwskazań by ją utrzymywać na swojej trasie zamiast na siłę uszczęśliwiać jej pasażerów kolejną przesiadką.
Oczywiście, w tym stwierdzeniu nie można przesadzać - jak było w przypadku Ruczaju czy trasie "184". Faktem jest jednak, że docelowo (jeszcze nie w Krakowie - mam nadzieję, że niebawem się to zmieni :) ) to tramwaj jest szybszym połączeniem niż autobus (biorąc pod uwagę korki). Zgadzam się jednak, że takie zmiany należy czynić wtedy i tylko wtedy, gdy będzie to korzystne dla pasażerów. W przypadku przedłużenia "50" do Borku bądź skierowania "22" przez Trasę Łagiewnicką dla pasażerów będzie zdecydowanie korzystniej.
prezes pisze:
07 kwie 2021, 0:15
"50" z f~5 przede wszystkim miała stałą, jedną trasę, dzięki czemu nie było możliwe np. wyprzedzanie się brygad. Dzięki stałemu taktowi co 5 minut potoki rozkładały się też równomiernie i nawet jak jedna brygada była trochę opóźniona, to raczej nie było wielkiej tragedii. Rozłożenie tych 12 kursów/h na dwie linie: z f~7,5 i f~15 oznacza w najlepszym wypadku takt w stylu 7-4-4-7, co w rzeczywistości da więcej powodów do jazdy stadnej, a brygady kursujące po luce 7-minutowej będą bardziej zapełnione.
1. Uważam, że nie ma dużej różnicy pomiędzy stadną "50" a "50" co 7,5 minuty z dodatkiem "15". Powiem więcej: myślę, że wtedy mogłoby być wreszcie punktualne połączenie.
2. Na "50" mamy mieszankę 2014N i STL - dzięki takiej "15" dałoby się poukładać brygady w taki sposób, żeby na tych odjazdach 7-minutowych kursowały PESY, na tych 4-minutowych zaś - Lajkoniki. Dzięki temu załatalibyśmy kolejne luki :) .
prezes pisze:
07 kwie 2021, 0:15
Oj, nie, nie jest to tożsamy przykład. Gdyby kiedykolwiek powstało przedłużenie torowiska z Pleszowa, coś by tam musiało pójść, bo po co byśmy mieli zostawiać torowisko bez obsługi. Trasa Łagiewnicka, wręcz przeciwnie, będzie obsłużona, jednak niekoniecznie w relacji Borek-Kurdwanów. Zresztą w naszym mieście istnieje wiele relacji skrętnych, które nie są obsługiwane, chociażby relacja Kotlarska-Grzegórzecka czy Starowiślna-Dietla, więc podobnie mogłoby być w przypadku relacji Borek-Kurdwanów. Dobrze jednak, że powstała, bo z pewnością przyda się w przypadku Święta Bożego Miłosierdzia czy podczas wytyczania objazdów.
"Dla mnie" niekoniecznie oznacza to samo co "dla ciebie" ;) . A Borek - Kurdwanów to jednak unikalna relacja, którą można w miarę prosto (i dość propagandowo) załatać ;) . Przykład? - obecnie z Borku na Zabłocie najszybciej jest... podjechać "19" na Plac Bohaterów Getta, a następnie... przejść piechotą :lol: - to zdecydowanie nie jest normalne. Dzięki takiej "50" czy jakiejkolwiek linii w kierunku Estakady ta dziura zostałaby załatana.
prezes pisze:
07 kwie 2021, 0:15
Można się jedynie spierać czy ciąg kurdwanowski zapewniłby więcej pasażerów w kierunku Huty niż ciąg bieżanowski, jednak myślę, że może to być podobna ilość pasażerów jaką miała "49", a więc niezbyt duża. Potok do Huty raczej nie jest ogromny, a pasażerowie, którzy chcą się do niej dostać mogą bezproblemowo przesiąść się na autobus czy nawet na tramwaj.
1. Nie tylko ciąg kurdwanowski, ale także ciąg borkowski - myślę, że te dwa ciągi zapewniłyby jednak większe potoki niż sam ciąg bieżanowski.
2. Jeśli chodzi o potok do Huty, w Bieżanowie jest on zaspokojony poprzez "163". W Kurdwanowie zaś - przez "174", które - jak wcześniej ustaliliśmy, co prawda rozkładowo jest szybsze, ale stoi w korkach. Taka linia "hucka" zapewniłaby szybsze połączenie z Hutą pasażerom z Borku, a także Kurdwanowa. "174" zaś - jak sam napisałeś - ma spore potoki z Kurdwanowa, więc myślę, że przełożyłoby się to na potoki linii huckiej.
prezes pisze:
07 kwie 2021, 0:15
Zdecydowanie się nie zgadzam zarówno z majstrowaniem przy trasie "174" jak i ze stwierdzeniem, że komunikacja powinna opierać się tylko na tramwajach. Kraków jest znacznie większy niż rejony, które obejmują tramwaje, więc oparcie komunikacji na nich spowodowałoby pogorszenie komunikacji w rejonach ich pozbawionych.
Myślałem, że wyraziłem się jasno, ale chyba muszę wyjaśnić tą kwestię. Mówiąc, że komunikacja powinna opierać się tylko na tramwajach, wcale nie miałem na myśli likwidację każdego autobusu. Z drugiej strony jednak, to tramwaj powinien być szybszy, i dlatego właśnie na nim powinniśmy opierać komunikację. Ujmując to inaczej: chciałbym, aby docelowo to tramwaj zapewniał najszybsze połączenie - od tego przecież jest, ale jeśli autobus jest realnie szybszy, to czemu nie? Jeśli zaś realny czas przejazdu jest podobny, powinniśmy postawić na tramwaj - choćby dlatego, że jest dużo wygodniejszy.
prezes pisze:
07 kwie 2021, 0:15
[...] sprzeciwiam się obsługiwaniu wszystkich relacji przez tramwaje, bo autobusy dzięki temu, że nie są ograniczane przez tory bywają znacznie szybszym i wygodniejszym środkiem transportu.
Ja też :D - nie zmienia to faktu, że w przypadku "174" obiektywnie szybsze połączenie Kurdwanowa z Hutą zapewniłby tramwaj - i dlatego to na niego powinniśmy postawić. Nie można zapominać także o połączeniu Bonarki z Hutą, którą ten autobus zapewnia, jednak na trasie Kurdwanów - Kombinat powinniśmy moim zdaniem postawić na tramwaj.
prezes pisze:
07 kwie 2021, 0:15
Co do "174", kierowanie jej na Bieżanów czy do Rżąki byłoby totalną głupotą, gdyż tamten rejon ma już "163" jadące do Huty szybciej niż przez Nowohucką. Zresztą kilka lat temu zarówno "163" jak i "174" kursowały przez Nowohucką i to ta druga cieszyła się większą popularnością. Poza tym osłabiłbyś też komunikację na Woli Duchackiej czy na Kurdwanowie, w tym także w tej części osiedla, która nie ma dostępu do tramwajów.
Przyznam szczerze, że podczas pisania posta zapomniałem o istnieniu takiej linii, jak "163" - stąd taka propozycja. Ale masz rację - skierowanie "174" w tamte rejony nie ma zbytnio sensu.

Czy osłabiłbym komunikację na Woli Duchackiej? Pewnie tak, należy sobie zadać jednak pytanie, czy ta dzielnica nie otrzymuje tak mocnego połączenia autobusowego rykoszetem. Poza tym na Woli po trasie "174" kursuje także "179", więc wydaje mi się, że większość pasażerów wybierze jednak tą drugą.
prezes pisze:
07 kwie 2021, 0:15
"204" zapewnia też połączenie z Czerwonymi Makami zarówno dla Borku jak i Kurdwanowa, więc majstrowanie w jej trasie poprzez np. usuwanie wjazdów kieszeniowych do Borku sprawiłoby odcięcie sporej części pasażerów od wygodnego i bezpośredniego połączenia.
Połączenie Czerwone Maki - Kurdwanów pozostanie niezmiennie zapewnione przez "204", jedynie bez wjazdów kieszeniowych.

Połączenie Czerwone Maki - Borek nie ma ogromnych potoków (kiedy istniała linia zastępcza kursująca po tej trasie, nie korzystał z niej prawie nikt), myślę, że to połączenie zapewni nowy autobus przez Skośną i Lubostroń.
fysztof pisze:
07 kwie 2021, 9:28
Teoretycznie takie 12 kursów można też rozłożyć regularnie, w stałym interwale - a same pojedyncze linie będą miały układ nieregularny. Coś takiego funkcjonuje zdaje się w Warszawie, ale przy większym f i na liniach bardziej pokrywających się trasą. Niemniej, szukając opcji, można teoretycznie wyobrazić sobie, że linia 50 ma układ kursów 10+5, a w dziurę 10-minutową wskakuje właśnie nowa linia. Dla lepszego zobrazowania, rozkłady dla linii 50 oraz nowej (roboczo nazwijmy ją 51) na Rondzie Mogilskim od strony Kurdwanowa mogą prezentować się tak:
00 [50], 05 [51], 10 [50], 15 [50], 20 [51], 25 [50] itd.
Na ciągu od Kurdwanowa do Ronda Mogilskiego mamy zatem równy takt f=5 rozłożony na dwie linie. Na Mogilskim linie rozdzielają się, więc aby na dalszym odcinku do Krowodrzy nie powstała dziura, coś musi ją zapełnić. Naturalnym kandydatem w tym przypadku wydaje się linia "5", która od Mogilskiego do Krowodrzy może wskoczyć w miejsce kursów 51, więc znowu będzie takt f=5. W drugą stronę pasowałoby ten układ przesunąć, aby 5 z 51 się nie spotkały, czyli rozkład z kierunku Krowodrzy na Mogilskim mógłby prezentować się następująco:
07 [50], 12 [5], 17 [50], 22 [50], 27 [5], 32 [50] itd.
Tym sposobem na całym ciągu od Kurdwanowa do Krowodrzy zostałby zachowany równy takt f=5, natomiast od Mogilskiego w stronę Huty linie 5 i 51 miałyby takt 7+8.
Bardzo ciekawy pomysł! Oczywiście, ma swoje wady, które zresztą celnie wypunktowałeś, ale mi się podoba! Jestem ciekaw, jak by sprawdziło się to w krakowskich realiach.
fysztof pisze:
07 kwie 2021, 9:28
Jedyne, co według mnie potencjalnie warto rozważyć, to wspominane już przeze mnie kiedyś puszczenie linii przez Malborską i Klonowica. Kilometraż między przystankami Bieżanowska i Kurdwanów P+R jest tą trasą dokładnie ten sam, co przez Witosa i Nowosądecką. Autobusy na tym odcinku mają małe wzięcie, bo jest tramwaj. Natomiast na Klonowica i Malborskiej jest coraz więcej nowego budownictwa, więc może się przydać taka linia. Konkretnie widziałbym tam puszczenie 244, jako że 204 służy też za dojazd w stronę Ruczaju i tego bym z głównego ciągu nie zdejmował. 244 wydaje się dobrym kandydatem.
Kolejny ciekawy pomysł, jednak ja nie puściłbym tamtędy linii z Wieliczki (jest to realnie niewielka korzyść dla mieszkańców gminy). A może "155" z Podgórza SKA? Może linia ta uzyskałaby wtedy drugie życie. Co sądzisz?

prezes
Pomiarowiec
Posty: 586
Rejestracja: 25 lut 2020, 17:57

Re: Układ linii po otwarciu Trasy Łagiewnickiej - propozycje

Post autor: prezes » 07 kwie 2021, 11:43

fistaszek pisze:
07 kwie 2021, 10:14
Chyba się nie zrozumieliśmy :D . Wcale nie chcę wycinać obu tych linii - wyciąłbym jedynie "244", a w zamian dałbym nieco częstsze "133" (Borek, Prokocim Szpital). "204" bez wjazdu na Borek (Kurdwanów, Bieżanowska) pozostałoby bez zmian. A co do "133" - czy nie dałoby się jej przekierować przez Stojałowskiego, Halszki, a następnie przez Wysłouchów na stałą trasę? Wiadomo, troszkę naokoło, z drugiej strony zaś - nie jakoś bardzo :) . Mam jeszcze inną propozycję na Wysłouchów - "244" kursujące od Bujaka po trasie Wysłouchów - Bojki - Stojałowskiego - Os. Kurdwanów. Obie te linie byłyby znacznym wzmocnieniem komunikacji w tym rejonie.
Tworząc takie potworki odcinasz pasażerów od dojazdu do tramwaju, który dla wielu obecnych pasażerów "133" czy "204"/"244" jest istotny. "133" spaja dwa węzły: Kurdwanów i Łagiewniki zapewniając przy tym w miarę sensowną komunikację miejską dla pasażerów z Fredry. Ty w zamian proponujesz zabrać tamtym pasażerom autobus i stworzyć linię z Borku, która będzie dowozić... no właśnie gdzie, skoro nawet pomijałaby środek osiedla Kurdwanów jadąc jego skrajem i nie zapewniałaby dojazdu do tramwaju. Borek na tym rozwiązaniu traci podwójnie, tracąc dojazd do Czerwonych Maków oraz sensowne połączenie z Kurdwanowem zapewniane obecnie przez jeden autobus, który w wygodny sposób spaja relacje i cieszy się przy tym popularnością. Nie sposób nie wspomnieć o pasażerach z Jugowickiej, którzy zamiast obecnych dwóch linii dostają jedną kursującą z Borku przez rozmaite osiedla, a sensowny dojazd z drugiej strony zapewniająca dopiero przy szpitalu w Prokocimiu (które to połączenie i tak jest dzisiaj zapewnione przez "204/"244".
fistaszek pisze:
07 kwie 2021, 10:14
Faktem jest jednak, że docelowo (jeszcze nie w Krakowie - mam nadzieję, że niebawem się to zmieni :) ) to tramwaj jest szybszym połączeniem niż autobus (biorąc pod uwagę korki).
Niekoniecznie. W wielu przypadkach to autobus jest szybszym i wygodniejszym środkiem transportu i tak już zostanie, bo nie jest możliwe zbudowanie wszędzie linii tramwajowych (i nie musi to też być koniecznie dobre). Autobus pomijając korki w dużej części przypadków ma większą prędkość komunikacyjną od tramwaju.
fistaszek pisze:
07 kwie 2021, 10:14
Przykład? - obecnie z Borku na Zabłocie najszybciej jest... podjechać "19" na Plac Bohaterów Getta, a następnie... przejść piechotą :lol: - to zdecydowanie nie jest normalne. Dzięki takiej "50" czy jakiejkolwiek linii w kierunku Estakady ta dziura zostałaby załatana.
Dlaczego niby nie jest normalne? Zarówno przystanek Zabłocie jak i Plac Bohaterów Getta znajdują się po obu stronach Zabłocia, więc tutaj zależy to od tego do której części Zabłocia chcesz dojść. Weźmy jako przykład Fabrykę Schindlera, która znajduje się w sercu Zabłocia. Pomiędzy nią, a przystankiem Zabłocie jest 500 metrów odległości, a pomiędzy przystankiem Plac Bohaterów Getta 550 metrów. Czy 50 metrów to jest ten dystans, który sprawia takie problemy, że należy tworzyć dodatkową linię? Nie sądzę. Jeśli ktoś ma ograniczoną mobilność i to 50 metrów rzeczywiście robi różnicę, zawsze może wsiąść w "19"/"22" i na Rondzie Grzegórzeckim przesiąść się w tramwaj i podjechać jeden przystanek. Spacer będzie (minimalnie) krótszy, jednak jak się komuś spieszy to nie ma różnicy czy podejdzie z tej czy z tamtej strony. A wręcz lepiej będzie podjechać z Borku na Plac Bohaterów Getta, gdyż czas przejazdu tamże jest i będzie o wiele krótszy.
fistaszek pisze:
07 kwie 2021, 10:14
1. Nie tylko ciąg kurdwanowski, ale także ciąg borkowski - myślę, że te dwa ciągi zapewniłyby jednak większe potoki niż sam ciąg bieżanowski.
Ciąg borkowski ma "22" i nie widzę powodów, aby ją stamtąd ruszać. Zresztą już napisałem wcześniej dlaczego trasa przez Kapelankę i Dietla jest bardziej atrakcyjna od trasy przez Kurdwanów, mimo czasowego podobieństwa.
fistaszek pisze:
07 kwie 2021, 10:14
"174" zaś - jak sam napisałeś - ma spore potoki z Kurdwanowa, więc myślę, że przełożyłoby się to na potoki linii huckiej.
Ma potoki z Kurdwanowa, ale też z Woli Duchackiej oraz tej części Kurdwanowa, która nie ma dostępu do tramwajów.
fistaszek pisze:
07 kwie 2021, 10:14
Czy osłabiłbym komunikację na Woli Duchackiej? Pewnie tak, należy sobie zadać jednak pytanie, czy ta dzielnica nie otrzymuje tak mocnego połączenia autobusowego rykoszetem. Poza tym na Woli po trasie "174" kursuje także "179", więc wydaje mi się, że większość pasażerów wybierze jednak tą drugą.
Od kiedy to "179" kursuje do Huty? To trochę tak jakbym napisał, że skoro Bronowice mają "4", która cieszy się popularnością, to wszystkie inne linie są tam niepotrzebne.
fistaszek pisze:
07 kwie 2021, 10:14
Połączenie Czerwone Maki - Borek nie ma ogromnych potoków (kiedy istniała linia zastępcza kursująca po tej trasie, nie korzystał z niej prawie nikt), myślę, że to połączenie zapewni nowy autobus przez Skośną i Lubostroń.
Mylisz się. Połączenie to ma realnie niemałe potoki, co obserwuję za każdym razem, gdy podróżuję "204" i widzę wymianę pasażerską w Borku Fałęckim. Co do tej linii zastępczej, którą wspominasz, możesz wspomnieć jakie były okoliczności jej kursowania? Może być też tak, że "204" zyskuje tym, że spaja wiele relacji przez co jest bardziej atrakcyjna dla pasażerów i więcej osób z niej korzysta.

obserwator
Pomiarowiec
Posty: 227
Rejestracja: 17 lut 2020, 19:47

Re: Układ linii po otwarciu Trasy Łagiewnickiej - propozycje

Post autor: obserwator » 07 kwie 2021, 12:41

prezes pisze:
07 kwie 2021, 11:43
Tworząc takie potworki odcinasz pasażerów od dojazdu do tramwaju, który dla wielu obecnych pasażerów "133" czy "204"/"244" jest istotny. "133" spaja dwa węzły: Kurdwanów i Łagiewniki zapewniając przy tym w miarę sensowną komunikację miejską dla pasażerów z Fredry.
Po wydłużeniu SKA do Skawiny przejazd kolejowy na Fredry będzie zamknięty przez większą ilość czasu niż obecnie. Sądzę że konieczna będzie obsługa ulicy Fredry jednie przez lokalną linię, aby nikomu innemu w mieście nie rozwalać rozkładu.
prezes pisze:
07 kwie 2021, 11:43
[...]

Dlaczego niby nie jest normalne? Zarówno przystanek Zabłocie jak i Plac Bohaterów Getta znajdują się po obu stronach Zabłocia, więc tutaj zależy to od tego do której części Zabłocia chcesz dojść. Weźmy jako przykład Fabrykę Schindlera, która znajduje się w sercu Zabłocia. Pomiędzy nią, a przystankiem Zabłocie jest 500 metrów odległości, a pomiędzy przystankiem Plac Bohaterów Getta 550 metrów. Czy 50 metrów to jest ten dystans, który sprawia takie problemy, że należy tworzyć dodatkową linię? Nie sądzę. Jeśli ktoś ma ograniczoną mobilność i to 50 metrów rzeczywiście robi różnicę, zawsze może wsiąść w "19"/"22" i na Rondzie Grzegórzeckim przesiąść się w tramwaj i podjechać jeden przystanek. Spacer będzie (minimalnie) krótszy, jednak jak się komuś spieszy to nie ma różnicy czy podejdzie z tej czy z tamtej strony. A wręcz lepiej będzie podjechać z Borku na Plac Bohaterów Getta, gdyż czas przejazdu tamże jest i będzie o wiele krótszy.
Owszem, jest to nienormalne. O ile się nie mylę, na Zabłociu głównym generatorem ruchu jest Krakowska Akademia. Czy Twoim zdaniem normalne jest aby z danego ciągu tramwajowego przechodzić na równoległy by najszybciej dostać się w dane miejsce? To trochę tak jakbyś kazał chodzić z Wieczystej na Al. Pokoju, bądź odwrotnie. Zresztą nie chodzi tylko o przystanek Zabłocie, ale też Klimeckiego czy Gromadzka.
prezes pisze:
07 kwie 2021, 11:43
Ciąg borkowski ma "22" i nie widzę powodów, aby ją stamtąd ruszać. Zresztą już napisałem wcześniej dlaczego trasa przez Kapelankę i Dietla jest bardziej atrakcyjna od trasy przez Kurdwanów, mimo czasowego podobieństwa.
Linia "22" wraz z wydłużoną linią "50" pokrywałyby się tylko na Rondzie Grzegórzeckim, natomiast z linią "19" jeszcze na Mogilskim i w Tunelu. Czy jazda "50" nie byłaby opłacalna? Pasażerom, którym uciekła "19", bardziej opłacałoby się jechać "50", najlepiej jakby te linie byłby skoordynowane do f~7,5. Moim zdaniem potoki linii "19" oraz wydłużonej "50" czyli Borek / Łagiewniki - Zabłocie / Grzegórzki / Dworzec Główny, najlepiej obsłużyłaby linia "S2", jednak na integrację taryfową i zadowalającą częstotliwość jeszcze sobie trochę poczekamy.
Ciekawe też czy ZTP planuje jakąś linią autobusową połączyć Plac Bohaterów Getta, przystanek Zabłocie oraz stację Zabłocie :?:
prezes pisze:
07 kwie 2021, 11:43
Mylisz się. Połączenie to ma realnie niemałe potoki, co obserwuję za każdym razem, gdy podróżuję "204" i widzę wymianę pasażerską w Borku Fałęckim.
Zaraz zaraz, czyli mamy potok pasażerski Borek Fałęcki- ciąg Kurdwanowski? :shock: Skoro tak to dlaczego nie obsłużyć go tramwajem?

Awatar użytkownika
fistaszek
Pomiarowiec
Posty: 165
Rejestracja: 06 wrz 2020, 20:39
Lokalizacja: Kraków

Re: Układ linii po otwarciu Trasy Łagiewnickiej - propozycje

Post autor: fistaszek » 07 kwie 2021, 12:54

prezes pisze:
07 kwie 2021, 11:43
Tworząc takie potworki odcinasz pasażerów od dojazdu do tramwaju, który dla wielu obecnych pasażerów "133" czy "204"/"244" jest istotny.
Komu odcinam dostęp do jakiego tramwaju?

Dla Jugowickiej:
- Borek - "133"
- Czerwone Maki - "204"
- Kurdwanów - "204"
- tramwaje "bieżanowskie" - "133" i "204"

Dla Wysłouchów:
- Kurdwanów - "244"
- Łagiewniki - odcinam, w zamian jednak uzyskujemy dostęp do Borku za sprawą "133". Czy "10", "11" i "17" są tak niezbędne mieszkańcom tej ulicy - śmiem wątpić.
- tramwaje "bieżanowskie" - "133"
prezes pisze:
07 kwie 2021, 11:43
Ty w zamian proponujesz zabrać tamtym pasażerom autobus i stworzyć linię z Borku, która będzie dowozić... no właśnie gdzie, skoro nawet pomijałaby środek osiedla Kurdwanów jadąc jego skrajem i nie zapewniałaby dojazdu do tramwaju.
Linia z Borku przez środek osiedla właśnie - opisałem to w poście wyżej:
fistaszek pisze:
07 kwie 2021, 10:14
A co do "133" - czy nie dałoby się jej przekierować przez Stojałowskiego, Halszki, a następnie przez Wysłouchów na stałą trasę? Wiadomo, troszkę naokoło, z drugiej strony zaś - nie jakoś bardzo :) . Mam jeszcze inną propozycję na Wysłouchów - "244" kursujące od Bujaka po trasie Wysłouchów - Bojki - Stojałowskiego - Os. Kurdwanów. Obie te linie byłyby znacznym wzmocnieniem komunikacji w tym rejonie.
Gdzie będzie dowozić? Do Borku właśnie, ewentualnie do autobusów na Stojałowskiego za sprawą na przykład "179" czy "204". Do pętli na Kurdwanowie dowoziłaby "244" - sama Wysłouchów zyskałaby dodatkowe kursy :) .
prezes pisze:
07 kwie 2021, 11:43
Borek na tym rozwiązaniu traci podwójnie, tracąc dojazd do Czerwonych Maków...
Przecież na tej trasie nie ma ogromnych potoków! Zresztą - już za niedługo powstanie nowa linia, kursująca od Borku przez Skośną i Lubostroń do Czerwonych Maków. Pasażerom kursującym na tej trasie takie połączenie (zapewne szybsze) zdecydowanie wystarczy.
prezes pisze:
07 kwie 2021, 11:43
[...] oraz sensowne połączenie z Kurdwanowem zapewniane obecnie przez jeden autobus...
Wydaje mi się, że połączenie Borku z Kurdwanowem dalej zostanie zapewnione - tylko że przez bardziej punktualny tramwaj ;) .
prezes pisze:
07 kwie 2021, 11:43
[...] który w wygodny sposób spaja relacje i cieszy się przy tym popularnością.
Świetnie że "204" spaja relacje, tylko... czy w moim układzie którakolwiek z tych relacji przestanie istnieć? :P

- relacja Prokocim Szpital - Borek Fałęcki - to połączenie zapewni "133";
- relacja Kurdwanów - Czerwone Maki - to połączenie zapewni "204";
- relacja Kurdwanów - Borek Fałęcki - to połączenie zapewni "50";
- relacja Borek Fałęcki - Czerwone Maki - to połączenie zapewni nowa linia, od Borku przez Skośną i Lubostroń do Czerwonych Maków;
- relacja Prokocim Szpital - Czerwone Maki - to połączenie zapewni "204".

Z relacji obsługiwanych przez "204" zniknie jedynie połączenie Wieliczki z Borkiem Fałęckim. Jednak - czy te potoki są na tyle spore, aby nadrabiać czas przejazdu, ryzykować stanie w korkach/na światłach? Wydaje mi się, że nie. Pasażerowie z Wieliczki do Borku zawsze mogą wybrać "224" - z Centrum JPII do ważnych miejsc na Borku (centrów handlowych) jest całkiem niedaleko. Ponadto, zawsze można się przesiąść na Bieżanowskiej, na Kurdwanowie, gdziekolwiek, na tramwaj albo na Jugowickiej w "133" :) .
prezes pisze:
07 kwie 2021, 11:43
Nie sposób nie wspomnieć o pasażerach z Jugowickiej, którzy zamiast obecnych dwóch linii dostają jedną kursującą z Borku przez rozmaite osiedla, a sensowny dojazd z drugiej strony zapewniająca dopiero przy szpitalu w Prokocimiu (które to połączenie i tak jest dzisiaj zapewnione przez "204/"244".
Nikt likwidować "204" nie chce ;) . Napisałem już wyżej, że ulica ta bardziej zyska niż straci :) - "133" ma f~24, myślę, że w związku ze skróceniem "244" oraz oszczędność wzkm na "204" przez brak wjazdów do Borku można wzmocnić tą drugą do f~24, co daje wspólny takt f~12 zamiast f~15 ;) .
prezes pisze:
07 kwie 2021, 11:43
Niekoniecznie. W wielu przypadkach to autobus jest szybszym i wygodniejszym środkiem transportu i tak już zostanie, bo nie jest możliwe zbudowanie wszędzie linii tramwajowych (i nie musi to też być koniecznie dobre).
Znowu muszę się powtórzyć:
fistaszek pisze:
07 kwie 2021, 10:14
Myślałem, że wyraziłem się jasno, ale chyba muszę wyjaśnić tą kwestię. Mówiąc, że komunikacja powinna opierać się tylko na tramwajach, wcale nie miałem na myśli likwidację każdego autobusu. Z drugiej strony jednak, to tramwaj powinien być szybszy, i dlatego właśnie na nim powinniśmy opierać komunikację. Ujmując to inaczej: chciałbym, aby docelowo to tramwaj zapewniał najszybsze połączenie - od tego przecież jest, ale jeśli autobus jest realnie szybszy, to czemu nie? Jeśli zaś realny czas przejazdu jest podobny, powinniśmy postawić na tramwaj - choćby dlatego, że jest dużo wygodniejszy.
Jeszcze inaczej: jeśli dane połączenie może zapewnić w podobnym czasie tramwaj i autobus, powinniśmy postawić na tramwaj.
prezes pisze:
07 kwie 2021, 11:43
Autobus pomijając korki w dużej części przypadków ma większą prędkość komunikacyjną od tramwaju.
Tylko czy w jakimkolwiek mieście, a zwłaszcza w Krakowie, nie ma korków? Oczywiście, w wielu przypadkach bez korków autobus jest szybszy, ale realnie rzecz biorąc, korki zawsze były, są i będą. Dlatego powinniśmy (moim zdaniem) stawiać na tramwaj: jest on punktualny, wygodny.
prezes pisze:
07 kwie 2021, 11:43
Dlaczego niby nie jest normalne? Zarówno przystanek Zabłocie jak i Plac Bohaterów Getta znajdują się po obu stronach Zabłocia, więc tutaj zależy to od tego do której części Zabłocia chcesz dojść. Weźmy jako przykład Fabrykę Schindlera, która znajduje się w sercu Zabłocia. Pomiędzy nią, a przystankiem Zabłocie jest 500 metrów odległości, a pomiędzy przystankiem Plac Bohaterów Getta 550 metrów. Czy 50 metrów to jest ten dystans, który sprawia takie problemy, że należy tworzyć dodatkową linię? Nie sądzę. Jeśli ktoś ma ograniczoną mobilność i to 50 metrów rzeczywiście robi różnicę, zawsze może wsiąść w "19"/"22" i na Rondzie Grzegórzeckim przesiąść się w tramwaj i podjechać jeden przystanek. Spacer będzie (minimalnie) krótszy, jednak jak się komuś spieszy to nie ma różnicy czy podejdzie z tej czy z tamtej strony. A wręcz lepiej będzie podjechać z Borku na Plac Bohaterów Getta, gdyż czas przejazdu tamże jest i będzie o wiele krótszy.
Załóżmy, że chcesz dotrzeć do Krakowskiej Akademii Frycza-Modrzewskiego. Podróż ta "19" wraz z przejściem zajmuje 33 minuty (19 minut jazdy i 14 pieszo). Jadąc "19" na Grzegórzeckie, a następnie wsiadając w "50" podróż ta zajęłaby jakieś 34-35 minut (26 minut "19", 4 minuty przejścia przez Rondo, średnio 2-3 minuty oczekiwania, minuta jazdy, i minuta przejścia - a jeszcze nie biorę pod uwagę czasu oczekiwania na łącznie 6 światłach na Rondzie Grzegórzeckim). A przecież Akademia znajduje się tuż obok przystanku Zabłocie! Jest to dość kuriozalne. Nowa "50"/"22" zaś zapewniłaby takie połączenie w jakieś 26 minut (18 z Kurdwanowa, zakładam, że z Borku przez TŁ do Kurdwanowa będzie 7 minut, no i minutka spacerku). Spora różnica, prawda?
prezes pisze:
07 kwie 2021, 11:43
Ciąg borkowski ma "22" i nie widzę powodów, aby ją stamtąd ruszać. Zresztą już napisałem wcześniej dlaczego trasa przez Kapelankę i Dietla jest bardziej atrakcyjna od trasy przez Kurdwanów, mimo czasowego podobieństwa.
A ja jeszcze raz powtórzę, że Borek wyjdzie tylko na plus. Oprócz "22" przez TŁ, zyskają także rekompensatę na Kapelankę, zatem będzie to dla tamtejszych pasażerów tylko korzyść :) .
prezes pisze:
07 kwie 2021, 11:43
Ma potoki z Kurdwanowa, ale też z Woli Duchackiej oraz tej części Kurdwanowa, która nie ma dostępu do tramwajów.

[...]

Od kiedy to "179" kursuje do Huty? To trochę tak jakbym napisał, że skoro Bronowice mają "4", która cieszy się popularnością, to wszystkie inne linie są tam niepotrzebne.
1. Wydaje mi się, że pasażerowie z Woli Duchackiej czy Kurdwanowa częściej jednak jeżdżą do centrum niż do Huty - stąd moje przyrównanie.
2. Wydaje mi się, że gdyby pasażerowie z Woli Duchackiej mogli wybrać pomiędzy zakorkowaną "174", która nie wiadomo kiedy przyjedzie, a cofnięciem się kilka przystanków na punktualny tramwaj, którym w dodatku byliby szybciej na miejscu razem z dojazdem do tramwaju (biorąc pod uwagę korki), bez wahania wybraliby drugą opcję, o pasażerach z Kurdwanowa nie wspominając, bo dla nich to jazda do przodu ;) .
prezes pisze:
07 kwie 2021, 11:43
Mylisz się. Połączenie to ma realnie niemałe potoki, co obserwuję za każdym razem, gdy podróżuję "204" i widzę wymianę pasażerską w Borku Fałęckim. [...] Może być też tak, że "204" zyskuje tym, że spaja wiele relacji przez co jest bardziej atrakcyjna dla pasażerów i więcej osób z niej korzysta.
Kilka osób w autobusie co pół godziny to nie są niemałe potoki.

Co z tego że spaja wiele relacji? Pasażerowie raczej nie wsiadają w autobus z myślą "a, zobaczymy gdzie się przesiądę" :lol: . Ich cel podrózy jest z góry ustalony, a każdą poszczególną relację "204" zapewnia.
prezes pisze:
07 kwie 2021, 11:43
Co do tej linii zastępczej, którą wspominasz, możesz wspomnieć jakie były okoliczności jej kursowania?
Chodzi o linię "72", która łączyła Borek Fałęcki z Czerwonymi Makami podczas remontu Korony, Ronda Matecznego oraz remontu węzła Stradom (dokładniej chodzi o likwidację tymczasowej końcówki "Orzeszkowej").

Mr. Passenger
Miłośnik
Posty: 72
Rejestracja: 22 sie 2020, 13:05

Re: Układ linii po otwarciu Trasy Łagiewnickiej - propozycje

Post autor: Mr. Passenger » 07 kwie 2021, 13:15

fistaszek pisze:
07 kwie 2021, 10:14
Miejmy nadzieję, że już za niedługo na "10" zawitają Lajkoniki
To na pewno poprawi sytuację, ale nawet Lajkonik na trasie przez Plac Centralny, Rondo Mogilskie, Teatr Słowackiego, Pocztę Główną, Stradom, Koronę i Mateczny ma szansę na złapanie sporego opóźnienia. Więc nie wiem czy jest sens jeszcze bardziej wydłużać tę linię w zamian za zabieranie bardziej punktualniejszej i krótszej.
fistaszek pisze:
07 kwie 2021, 10:14
A co do "133" - czy nie dałoby się jej przekierować przez Stojałowskiego, Halszki, a następnie przez Wysłouchów na stałą trasę? Wiadomo, troszkę naokoło, z drugiej strony zaś - nie jakoś bardzo :) . Mam jeszcze inną propozycję na Wysłouchów - "244" kursujące od Bujaka po trasie Wysłouchów - Bojki - Stojałowskiego - Os. Kurdwanów. Obie te linie byłyby znacznym wzmocnieniem komunikacji w tym rejonie
Myślę, że istotą linii na Wysłouchów ma być raczej dowożenie do pętli tramwajowej, więc takie "133" też nie za bardzo by się sprawdziło. Pomysł z "244" całkiem ciekawy, ale weź pod uwagę, że kursuje ono niemal dwukrotnie rzadziej, a mając do dyspozycji jeden kurs na pół godziny szybciej będzie już pokonać ten dystans pieszo.
fistaszek pisze:
07 kwie 2021, 10:14
2. Na "50" mamy mieszankę 2014N i STL - dzięki takiej "15" dałoby się poukładać brygady w taki sposób, żeby na tych odjazdach 7-minutowych kursowały PESY, na tych 4-minutowych zaś - Lajkoniki
Jeżeli MPK nie potrafi poukładać rozkładu na "52" tak by brygady wysokopodłogowe nie jeździły obok siebie to szczerze wątpię by udało się rozłożyć go zgodnie z twoim pomysłem. Byłby to też spory problem dla zajezdni w przypadku gdy któryś z wozów się zepsuje i nie będzie mógł wyjechać na miasto.
fistaszek pisze:
07 kwie 2021, 10:14
Czy osłabiłbym komunikację na Woli Duchackiej? Pewnie tak, należy sobie zadać jednak pytanie, czy ta dzielnica nie otrzymuje tak mocnego połączenia autobusowego rykoszetem. Poza tym na Woli po trasie "174" kursuje także "179", więc wydaje mi się, że większość pasażerów wybierze jednak tą drugą
Tylko że "174" obsługuje jednak zupełnie inne potoki niż "179" i mimo wszystko jest najszybszym połączeniem z Hutą. Owszem, utyka trochę w korkach na Nowohuckiej, ale w międzyszczycie i w weekendy działa bardzo sprawnie i z tego co widuję to niemal zawsze notuje przyzwoite napełnienia.
fistaszek pisze:
07 kwie 2021, 10:14
Połączenie Czerwone Maki - Borek nie ma ogromnych potoków (kiedy istniała linia zastępcza kursująca po tej trasie, nie korzystał z niej prawie nikt), myślę, że to połączenie zapewni nowy autobus przez Skośną i Lubostroń
Tylko że "204" przy okazji zbiera pasażerów ze Skotnik, Kobierzyna, północnych Klin i okolic Zawiłej, zapewniając im połączenie z pętlą tramwajową w Borku, a przy okazji z gigantycznym kompleksem handlowym wokół CH Zakopianka. Kilkukrotnie zdarzało mi się podróżować tą linią i za każdym razem przynajmniej połowa pasażerów z Kobierzyna i Zawiłej wysiadała właśnie tam.
fistaszek pisze:
07 kwie 2021, 10:14
Kolejny ciekawy pomysł, jednak ja nie puściłbym tamtędy linii z Wieliczki (jest to realnie niewielka korzyść dla mieszkańców gminy). A może "155" z Podgórza SKA? Może linia ta uzyskałaby wtedy drugie życie
"155" odjeżdża co 36 minut, więc mogłoby zbierać co najwyżej przypadkowych pasażerów. Jedynym rozwiązaniem jakie mi przychodzi do głowy jest wyprostowanie "165" przez Beskidzką i Sławka, skrócenie wszystkich kursów do Swoszowic i wchłonięcie kursów swojego "krótszego bliźniaka" tak by odjeżdżała przynajmniej trzykrotnie w ciągu godziny.
Natomiast pomysł z przetrasowaniem "204/244" przez Beskidzką i Malborską wydaje mi się całkiem interesujący. Przy Nowosądeckiej i Witosa nie ma raczej zbyt wielu potencjalnych celów podróży dla mieszkańców Wieliczki, więc taka korekta większej różnicy im nie zrobi. Chociaż nie wiem czy pasażerowie z Malborskiej rzeczywiście będą mieli ochotę przesiadać się aż na Bieżanowskiej

Awatar użytkownika
fistaszek
Pomiarowiec
Posty: 165
Rejestracja: 06 wrz 2020, 20:39
Lokalizacja: Kraków

Re: Układ linii po otwarciu Trasy Łagiewnickiej - propozycje

Post autor: fistaszek » 07 kwie 2021, 13:44

Mr. Passenger pisze:
07 kwie 2021, 13:15
Myślę, że istotą linii na Wysłouchów ma być raczej dowożenie do pętli tramwajowej, więc takie "133" też nie za bardzo by się sprawdziło. Pomysł z "244" całkiem ciekawy, ale weź pod uwagę, że kursuje ono niemal dwukrotnie rzadziej, a mając do dyspozycji jeden kurs na pół godziny szybciej będzie już pokonać ten dystans pieszo.
Hmm, a gdyby wprowadzić obie linie? "133" przycięta do f~24, "244" zaś do tej częstotliwości wzmocnić? Co drugi kurs wówczas byłby do pętli w Kurdwanowie, a co drugi - do Borku. W obu przypadkach byłby dostęp do "179" co 12 minut przez cały dzień. Ma to jakiś sens?
Mr. Passenger pisze:
07 kwie 2021, 13:15
Jeżeli MPK nie potrafi poukładać rozkładu na "52" tak by brygady wysokopodłogowe nie jeździły obok siebie to szczerze wątpię by udało się rozłożyć go zgodnie z twoim pomysłem. Byłby to też spory problem dla zajezdni w przypadku gdy któryś z wozów się zepsuje i nie będzie mógł wyjechać na miasto.
To może być spory problem, jednak liczę na to, że MPK jest w stanie to ułożyć ;) (tak, jestem optymistą). Myślę ponadto, że może przy 50 Lajkonikach, a na pewno przy 110 sztukach przynajmniej jedna rezerwa powinna mieć 32 metry długości. Należy jednak rozpatrywać kwestie psucia się wagonów nie jako normę (jak jest teraz z Uffokami :lol: ), a raczej jako "wypadek przy pracy".
Mr. Passenger pisze:
07 kwie 2021, 13:15
Tylko że "174" obsługuje jednak zupełnie inne potoki niż "179" i mimo wszystko jest najszybszym połączeniem z Hutą. Owszem, utyka trochę w korkach na Nowohuckiej, ale w międzyszczycie i w weekendy działa bardzo sprawnie i z tego co widuję to niemal zawsze notuje przyzwoite napełnienia.
Równie szybkim połączeniem z Hutą byłby tramwaj - w teorii kilka minut wolniejszy, w praktyce jednak wyszłoby na plus ;) .
Mr. Passenger pisze:
07 kwie 2021, 13:15
Tylko że "204" przy okazji zbiera pasażerów ze Skotnik, Kobierzyna, północnych Klin i okolic Zawiłej, zapewniając im połączenie z pętlą tramwajową w Borku, a przy okazji z gigantycznym kompleksem handlowym wokół CH Zakopianka. Kilkukrotnie zdarzało mi się podróżować tą linią i za każdym razem przynajmniej połowa pasażerów z Kobierzyna i Zawiłej wysiadała właśnie tam.
Przy linii przez Skośną i Lubostroń odcinamy dostęp do Borku jedynie mieszkańcom Skotnik - pozostałe rejony będą miały dostęp do Borku w postaci tej właśnie linii. Zawsze można skoordynować "204" z tą właśnie linią.

PS. W poprzednim moim poście napisałem, że "133" kursuje z f~24, to moja pomyłka (kursuje z f~15 w szczycie), przepraszam - trzeba by było pociąć tą linię do większej f, bądź pozostawić nieskoordynowaną z "204".

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość