Linia "19"

- Linie, trasy, rozkłady
Ankin
Specjalista
Posty: 455
Rejestracja: 05 lut 2025, 16:28
Polubił: 52 razy
Otrzymał  polubienie: 56 razy

Re: Linia "19"

Post autor: Ankin » 03 gru 2025, 21:32

darek8600 pisze: 03 gru 2025, 19:21 Bardzo bym się zdziwił, gdybyś się zgodził, bo z tego co widzę, Twój pogląd na kwestie komunikacji coraz bardziej sprowadza się do haseł:
-cięcia nie
-podwyżki cen nie
[...]
Darku,
a Ty uważasz że jakiekolwiek cięcia w już i tak okrojonej siatce połączeń (+ krojonej jeszcze bardziej pod każdym błahym powodem) są w porządku?
W moim subiektywnym odczuciu w Krakowie na przestrzeni lat doszło do przedefiniowania tego czym jest oraz czym powinna być komunikacja publiczna.
Ze swoistego rodzaju usługi publicznej mającej służyć ludziom, politycy tworzą z KMK nie od dziś byt do którego powinno się jak najmniej dokładać i który to byt powinien w jak największym stopniu na siebie zarabiać.
Zdaję sobie sprawę, że każdy z nas może inaczej zapatrywać się na szeroko pojęte rozumiane kwestie gospodarcze ale chyba sam przyznasz, że coś w takim ww. podejściu (czyt. polityce transportowej Krakowa) ewidetnie nie gra.
Z jednej strony raz po raz jedna bądź druga gadająca polityczna głowa wyraża swoje zatroskanie o środowisko naturalne, stan powietrza w Krakowie, z drugiej polityka transportowa miasta wręcz wypycha pasażerów z autobusów i tramwajów (ww. cięcia, siatka połączeń, podwyżki).
Dodaj do tego wprowadzenie SCT za której wdrożeniem powinna iść zachęta dla obecnych samochodziarzy do tego by je zostawić pod domem i wybrać zbiorkom - widzisz gdzieś takie działania?
Jakoś nikt normalny nie oburza się, że dotujemy straż pożarną, szkoły, wymianę starych pieców itd. Dlaczego podobnego podejścia nie ma u nas w kwestii finansowania komunikacji miejskiej - wszak to dobro wspólne?
Może czas najwyższy by lokalna "elita" polityczna w końcu zmieniła paradygmaty, zaczęła oszczędności od siebie, zrezygnowała z idiotycznych wydatków i przepalania grubej kasy na głupoty a zaoszczędzone środki przekierowała na niedofinansowany transport publiczny (odsyłam do wykazu ile Kraków wydaje w przeliczeniu na mieszkańca na zbiorkom a ile mniejsze od nas miasta)?
Dodatkowa kasa leży na ulicy, trzeba się po nią schylić.
Przykład pierwszy z brzegu - opłaty w SPP, zasięg SPP, abonamenty mieszkańca na parkowanie w SPP.
Retorycznie zapytam, dlaczego koszty finansowania zbiorkomu (choćby częściowe) mają nieustannie i od wielu dobry lat spoczywać na barkach lub jak wolisz w kieszeni pasażerów KMK?

Awatar użytkownika
karol dżonson
Miłośnik
Posty: 71
Rejestracja: 24 wrz 2025, 17:33
Polubił: 37 razy
Otrzymał  polubienie: 70 razy

Re: Linia "19"

Post autor: karol dżonson » 04 gru 2025, 2:59

darek8600 pisze: 03 gru 2025, 19:21 Bardzo bym się zdziwił, gdybyś się zgodził, bo z tego co widzę, Twój pogląd na kwestie komunikacji coraz bardziej sprowadza się do haseł:
-cięcia nie
-podwyżki cen nie
Na stronie PKK widziałem nawet lament o "drastyczną" podwyżkę cen biletu na 1 linię, choć wydawało mi się, że jednak w środowisku MKM-ów zawsze była zgoda, co do tego, że ten rodzaj biletu powinien w ogóle zniknąć.
Ale może to już zamierzchłe czasy, a teraz mamy inną rzeczywistość i zapotrzebowanie na inną retorykę.
Co do kwestii finansów to o ile ja rozumiem argument miasta, że wzrost cen mają ponieść przede wszystkim te bilety które są najczęściej kupowane (tak aby wzrost przychodów był jak największy), o tyle kompletnie nie rozumiem dlaczego bilety turystyczne mają podrożeć o całe ZERO procent. Miasta nie stać na brak podwyżki ale jednocześnie miasto stać na brak podwyżki. Te drugie powinny wzrosnąć o co najmniej ten sam % co pozostałe (jeśli nie więcej) i ten temat warto grzać, bo podwyżka turystycznych mogłaby pozwolić np. na zmniejszenie podwyżki tych zwykłych, nawet jeśli tylko o parę zł miesięcznie.

A co do ważności linii 19 - to prawda, że ze wszystkich linii w mieście brak tej jest nie aż tak odczuwalny, ale trudno ją nazwać zupełnie marginalną. Tu jest pewien pozorny paradoks, bo gdy weźmiemy parę 17/19 to ta pierwsza była czysto wspomagająca dla tej drugiej (do 2022), ale vice versa, po zamianie rozkładów (w 2022) już tak nie jest. Dlaczego, to proste - użyteczność 17 dla Ruczaju kończy się +/- na Starowiślnej, zaś użyteczność 19 dla Borku kończy się na Politechnice.

darek8600
Pasażer
Posty: 8
Rejestracja: 02 lis 2022, 11:03
Otrzymał  polubienie: 16 razy

Re: Linia "19"

Post autor: darek8600 » 04 gru 2025, 15:43

Odpowiem ogólnie na obydwa komentarze.
Jak najbardziej miałem i mam wiele zastrzeżeń, od lat powtarzam, że transport publiczny w Krakowie był traktowany przez władze miasta jako swego rodzaju socjal dla tych, którzy nie mogą sobie pozwolić na jazdę własnym autem i miałem bardzo dużo zastrzeżeń do poprzedniego prezydenta.
Prezydent się zmienił i wiem, że obecny dużo lepiej czuje te tematy, ale już jego zaplecze polityczne niekoniecznie.

Tylko sytuację mamy taką, że przez ostatnią kadencję Majchrowskiego wydatki zostały rozbujane do granic możliwości, podwyżek nie było prawie żadnych, do tego doszła duża inflacja i decyzje na szczeblu centralnym, które mocno osłabiły wpływy samorządów. Styl rządzenia w ostatniej kadencji Profesora mniej więcej odzwierciedlał to, że faktycznie miała to być ostatnia kadencja i Profesora kompletnie nie obchodziło, co wydarzy się po nim.

Efektem tych wszystkich czynników stała się nienajlepsza sytuacja finansowa miasta, której nie da się wyprostować, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, z dnia na dzień.

Wiadomo było, że rok 2025 będzie najcięższy (choć za Majchrowskiego bywały cięższe lata) i dopiero od 2026 sytuacja zacznie się nieco poprawiać.

A trzeba najpierw wyprowadzić sytuację finansową miasta na prostą, a potem myśleć o faktycznej poprawie transportu publicznego.

Mamy koniec ciężkiego roku 2025 i w tej sytuacji, że tak się wyrażę, darcie łacha o linię 19, w sytuacji gdy za niecały miesiąc skończy się ten trudny rok i zacznie się nowy rok budżetowy, 2026, wydaje mi się przejawem dość beztroskiego podejścia do kwestii zarządzania miastem, w tym kwestii transportowych.

Oczywiście rozumiem, że miastem zarządza prezydent, a nie forumowicze, wydaje mi się jednak że zasięgi jakie ma PKK na facebooku, jednak wiążą się z pewną odpowiedzialnością, a przynajmniej powinny (jak to się mówi: wielka moc, to wielka odpowiedzialność).
Może patrzę zbyt naiwnie i ideologicznie, ale uważam że z naszej strony, to jest odpowiedzialnych sympatyków transportu publicznego, powinno się patrzeć jednak z pewną dozą wyrozumiałości i zrozumieć to co napisałem wcześniej, że transport nie funkcjonuje w próżni, ale w jakiejś rzeczywistości zarządzania miastem. I dobrze z tą rzeczywistością nawiązać kontakt i złapać jakiś punkt styczny, a nie debatować sobie w swojej zamkniętej bańce, czyli de facto we wspomnianej próżni.

To oznacza, że każdy postulat transportowy, powinien być rozpatrywany przez pryzmat tej rzeczywistości. Tzn. jeśli z czysto transportowego punktu widzenia wiadomo, że taka 19 by się przydała, ale nie jest linią wybitnie potrzebną, to przy trudnej sytuacji finansowej naprawdę można ten miesiąc poczekać i jeśli wszystkie (główne) linie ruczajowo-borkowe wrócą na swoje trasy, a po 6 stycznia 2026 roku linia 19 nie wróci, to wtedy jak najbardziej inba będzie uzasadniona.

Fakt, że z perspektywy forum nawet lata temu zawsze się krytykowało organizatora transportu i szeroko rozumianych "polityków" (za to jak pamiętam, MPK zawsze było wręcz otaczane boską czcią), jak z resztą tu pisze ankin. Ale "politycy" to nie żadna bezimienna grupa, tylko konkretne osoby, funkcjonujące w konkretnej rzeczywistości społęczno-politycznej, w cyklu wyborczym. Czy się nam to podoba, czy nie, taki mamy ustrój państwa.
A mamy obecnie do czynienia z sytuacją, jakiej wielu forumowiczów zapewne po raz pierwszy doświadczyło za swojego życia, czyli mówię o zmianie władzy w mieście po 21 latach rządów profesora Jacka Majchrowskiego.

Zmiana władzy, to nie jest punkt na osi czasu, to jest proces, który musi trochę trwać i podejrzewam, że nawet cała 5-letnia kadencja, to będzie za mało, żeby zmienić wszystko i ustawić "pod siebie", szczególnie w czasach gdy wszechobecny hejt wylewa się nawet po otwarciu lodówki.

Zmierzam do tego, że jesteśmy dziś w pewnym okresie przejściowym i trzeba mieć tego świadomość.
Oczywiście rękę na pulsie trzeba trzymać, bo choćby osoba z-cy prezydenta Stanisław Kracik, nie budzi zbytnio mojego zaufania w kwestiach transportowych.
Tylko też, może nauczyłem się tego przez kilka kadencji w samorządzie, trzeba ważyć priorytety i jak to się mówi, kruszyć kopię tam, gdzie faktycznie jest o co i w danej chwili jest to uzasadnione.

Co do finansowania, myślę że akurat świadomość, że transport publiczny musi być dotowany i nie może na siebie zarabiać, jest akurat dość powszechna. Ale został przyjęty pewien model funkcjonowania w Krakowie, w którym koszty są dzielone mniej więcej po połowie na budżet miasta i na pasażerów. Ta proporcja została mocno zaburzona. Mieliśmy podwyżki cen biletów: w latach 2019, 2021 oraz w zasadzie symboiliczną podwyżkę w 2023/2024. Podwyżki te jednak nie odzwierciedliły faktycznej inflacji.

Pokusiłem się o stworzenie statystyk (jeśli będzie taka chęć, to mogę je udostępnić) kosztów i cennika od roku 2017.
Podam wybrane wartości, te które stanowią swoiste "mięso" w transporcie publicznym. Będę liczył względem roku 2017 oraz 2021, gdzie miała miejsce ostatnia faktyczna podwyżka.

Koszt pociągokilometra tramwaju wzrósł z 14,01 zł na 29,28 zł, co oznacza wzrost o 108,99% (78,21% względem 16,43 zł w 2021 roku)
Koszt wozokilometra autobusu miejskiego MPK wzrósł z 7,43 zł na 13,60 zł, wzrost o 83,04% (55,07% do 8,77 zł)
Koszt przeguba Mobilisu wzrósł z 7,26 zł na 18,00 zł, wzrost o 147,93% (110,53% względem 8,55 zł)

W tym czasie cena najważniejszego biletu, czyli sieciowego, wzrosła z 84,60 zł (nie było wtedy podziału na mieszkańców i niemieszkańców) na planowane 109,00 zł w 2026, co oznacza wzrost o 28,84% (36,25% względem 80,00 zł w 2021 roku).

bilet 15/20 minut wzrasta z 2,80 zł na 4,00 zł, wzrost o 42,86% (0% względem 2021, ale wiadomo że następuje skrócenie czasu i wchodzi bilet 30 min, w efekcie nie ma jak tego porównać 1:1).
bilet 50/60 minut wzrasta z 5,00 zł na 8,00 zł, wzrost o 60,00% (33,33% względem 6,00 w 2021 i obecnie)

Jak widać, obecna podwyżka jest daleka od pokrycia faktycznej skumulowanej inflacji z ostatnich lat.

I oczywiście można dyskutować o tym, czy model 50/50 był w porządku i czy go nie zmienić. Wiadomo że z czysto transportowego punktu widzenia każda podwyżka jest zła, bo oznacza jakiś odpływ pasażerów na rzecz innych środków transportu, w tym aut. Nawet jeśli niewielki, to zawsze jest to niekorzystne. Ale ten rok i obecna sytuacja finansowa to wg mnie naprawdę nie jest moment na taką dyskusję, chyba że na przyszłość.

Co do biletów, pełna zgoda, że bilety krótkookresowe powinny podrożeć.
Wczoraj na sesji miasto przyznało, że jest to niedopatrzenie i w drugim czytaniu uchwały o zmiany taryfy biletowej, pojawi się autopoprawka w tym zakresie.

Zgadzam się też, że czas by lokalna elita zmieniłą paradygmaty. Ale, żeby to zrobić, to trzeba nawiązać dialog, oparty o zrozumieniu obydwu stron.
Zgadzam się, że należy głębiej sięgnąć do kieszeni przez podwyżki SPP.
Ale po pierwsze, nawet dość drastyczne podwyżki nie dadzą znaczących wpływów, które by miały realnie przełożyć się na poprawę transportu publicznego.
Po drugie, to akurat jest kwestia bardziej złożona, nie ma politycznego klimatu do takich zmian.

Już tłumaczę o co chodzi. Szeroko rozumiani "kierowcy", a raczej niewielkie lobby fałszywie reprezentujące interesy kierowców (sam najwięcej jeżdżę autem i uważam, że te grupy raczej działają na moją szkodę, niż korzyść) jest dobrze zorganizowane i ma dużą siłę przebicia politycznego.
Co wynika zarówno z tego, że dużo radnych miasta jeździ autami i w całej RMK nie ma choćby jednego radnego, który zagadnienia transportu publicznego faktycznie by czuł (czuje je jednak sam prezydent, ale na dzień dzisiejszy to niestety za mało i jeszcze nie do końca przekłada się na politykę miasta, ale i tak jest dużym postępem do poprzednika).
Do tego, grupa ta jest bardzo krzykliwa i w mediach społęcznościowych wręcz parę osób potrafi wytworzyć wrażenie większości.

Z kolei pasażerowie, mimo że najliczniejsi, wraz z wszelkimi mkami, to najgorzej zorganizowana grupa w przestrzeni publicznej, a właściwie w ogóle nie zorganizowana. Nie kojarzę choćby jednego stowarzyszenia reprezentującego interesy pasażerów.
Niestety, rzeczywistość mkmów, to m.in. zamknięta rzeczywistość tego forum i masy teoretycznych dyskusji, które odbywają się w próżni.
Na zewnątrz to jedynie strona PKK, która mam wrażenie utrzymana jest w tonie mocno prześmiewczym i memicznym.
I owszem, memy są śmieszne, ale one nie kreują rzeczywistości, są tylko jej satyrycznym komentarzem.

To chyba tyle, bo i tak się bardzo rozpisałem, a nie mam pomysłu na jakąś sensowną pointę, a i chyba nie jest potrzebna. Mocno się zboczyło z tematu 19-ki.

Kitek
Pomiarowiec
Posty: 1349
Rejestracja: 17 lut 2020, 18:26
Polubił: 1 raz
Otrzymał  polubienie: 3 razy

Re: Linia "19"

Post autor: Kitek » 04 gru 2025, 22:12

Kaszmir pisze: 03 gru 2025, 13:32I jeszcze "17". Od siedmiu lat "17+19" stanowią jedno połączenie z f7,5 w szczycie, jadąc wspólną trasą od Dw. Towarowego do Łagiewnik i potem tylko rozdzielając się na końcówce. "19" zatem to taka "17 bis". I f7,5 jest potrzebne bo ile razy zostawało f15 na tej trasie, pasażerowie skarżyli się na duży tłok. Zawiesić "19" to tak, jakby zabrać połowę kursów "13" w szczycie.
Należy zaznaczyć, że po powrocie "17" jest obsługiwana głównie przez GT8N, co na pewno nie sprzyja komfortowi podróży.
darek8600 pisze: 02 gru 2025, 21:07 Sytuacja finansowa miasta w przyszłym roku wygląda co prawda już lepiej, ale to dalej nie oznacza, że można sobie ot tak marnotrawić środki finansowe. Poza tym wciąż mamy rok 2025.
No widzisz a jakoś na nowohuckie Bizancjum pod Kombinatem radośnie są marnotrawione od lat wzkm autobusowe i nikt poza mną tego nie podnosi :P
Linia "52" co 5 minut w szczycie to komunikacyjna racja stanu!

Awatar użytkownika
Kaszmir
Administrator
Posty: 7295
Rejestracja: 30 sty 2020, 21:20
Lokalizacja: Kraków
Polubił: 100 razy
Otrzymał  polubienie: 136 razy
Kontakt:

Re: Linia "19"

Post autor: Kaszmir » dzisiaj, 0:34

Nie milkną echa zawieszenia "19". Natrafiłem na post w grupie "Borek Fałęcki" z grudnia, który choć dotyczy głównie tłoku w "8", to w komentarzach część osób łączy temat z brakiem "19", a także ogólnie skarży się na brak linii. Tu wybrane komentarze:
Z petli tramwajowej w godzinach 6-8 rano każda "ósemka" jest przeładowana .
od lat 8 jeździ przepełniona od samej pętli i nic sie z tym nie udało zrobić do tej pory
Szkoda że 19 ciągle kasują,zawieszają usuwają. Moża było zawsze nią dojechać do centrum i do dworca i była jakaś alternatywa dla 8
Zdecydowanie trzeba porozmawiać i o 8 o o tramwaju 19 , który był doskonałym do dworca i nie wiadomo z jakiego powodu poprostu zniknął
Tak się dzieje od kiedy 22 wróciła na swoją starą trasę... był to zawsze dodatkowy tramwaj który jechał w kierunku ul.Kalwaryjskiej gdzie jeździ sporo młodzieży do szkół i ludzi do pracy.Była to zmiana czasowa ale miała sens szczególnie że 19 jakoś dziwnie zniknęło chyba już na zawsze....
Link - powinien działać również osobom bez fb: https://www.facebook.com/groups/1896022 ... 714044950/

Awatar użytkownika
Kowalik
Ekspert
Posty: 711
Rejestracja: 08 lut 2022, 14:38
Polubił: 10 razy
Otrzymał  polubienie: 38 razy

Re: Linia "19"

Post autor: Kowalik » dzisiaj, 12:08

Trudno się nie zgodzić z opiniami. Widać, że duży potok jest w kierunku Korony. Ciągle słychać argument "do dworca jest 50". Cóż z tego skoro jedzie dookoła omijając całe Podgórze. Osobiście nie byłem zwolennikiem wydłużania 50 do Borku kosztem 19.. Zwłaszcza, że frekwencja w 50 na tym odcinku nie powala. Tutaj niestety nie ma złotego środka.

Awatar użytkownika
Kaszmir
Administrator
Posty: 7295
Rejestracja: 30 sty 2020, 21:20
Lokalizacja: Kraków
Polubił: 100 razy
Otrzymał  polubienie: 136 razy
Kontakt:

Re: Linia "19"

Post autor: Kaszmir » dzisiaj, 13:09

Kowalik pisze: dzisiaj, 12:08Trudno się nie zgodzić z opiniami. Widać, że duży potok jest w kierunku Korony. Ciągle słychać argument "do dworca jest 50". Cóż z tego skoro jedzie dookoła omijając całe Podgórze. Osobiście nie byłem zwolennikiem wydłużania 50 do Borku kosztem 19.. Zwłaszcza, że frekwencja w 50 na tym odcinku nie powala. Tutaj niestety nie ma złotego środka.
Wydłużenie "50" miało wg mnie sens, pamiętam że przekonywaliśmy do tego ZTP. Przede wszystkim chodziło o spięcie południowych dzielnic, zastępstwo za "204/244" które między Borkiem a Bieżanowską miały duże wzięcie. No tylko potok który wypełnia 12-metrowca z f12, jednocześnie może wydawać się mały w krakowiaku. Przy okazji, "50" zapewniła też połączenie Borku z Płaszowem i Zabłociem, to bardzo na plus.

W związku ze skierowaniem "11" przez TŁ, ZTP jednak potrzebował w zamian uczynić "17" całotygodniową tak, by zachować połączenie Ruczaju z R. Matecznego czy Koroną. I niestety padło na zamianę rozkładów "17" z "19" kosztem Borku (wcześniej to "17" była szczytówką, a "19" całotygodniową). Trudna decyzja, jednak mogła być zrozumiała bo potoki "17+19" chyba jednak nie uzasadniają f7,5 poza szczytem. Ważne, że "19" została w szczycie, zapewniając szybsze połączenie z Dworcem oraz odciążenie "8" - bo o ile ta jest zatłoczona cały dzień, to ludzie nie mieszczą się głównie w szczycie. Co więcej, "19" razem z "10" mogły tworzyć takt od Łagiewnik SKA, tym bardziej odciążając "8".

Niestety wydaje się, że dla ZTP "19" stała się głównie "17 bis", pomijając jej ważną rolę odciążania "8".

Bayer2003
Pomiarowiec
Posty: 2093
Rejestracja: 21 lut 2020, 13:10
Lokalizacja: Bronowice-Widok
Polubił: 23 razy
Otrzymał  polubienie: 39 razy

Re: Linia "19"

Post autor: Bayer2003 » dzisiaj, 14:05

Kowalik pisze: dzisiaj, 12:08 Trudno się nie zgodzić z opiniami. Widać, że duży potok jest w kierunku Korony. Ciągle słychać argument "do dworca jest 50". Cóż z tego skoro jedzie dookoła omijając całe Podgórze. Osobiście nie byłem zwolennikiem wydłużania 50 do Borku kosztem 19.. Zwłaszcza, że frekwencja w 50 na tym odcinku nie powala. Tutaj niestety nie ma złotego środka.
Bo niestety w Krakowie przedłużenie jednej linii zawsze musi odbyć się kosztem pasażerów innej, a nie kosztem liczby oraz wysokości pensji pracowników ZTP. Złoty środek istnieje - to "19" kursująca przynajmniej cały dzień od poniedziałku do piątku, "50" jak obecnie oraz powrót do zaledwie 4 osób pracujących w niszczycielskiej jednostce, najlepiej z czterocyfrowymi pensjami. Nie wyszłoby drożej, a dla pasażerów sama korzyść ;).
Kaszmir pisze: dzisiaj, 13:09 W związku ze skierowaniem "11" przez TŁ, ZTP jednak potrzebował w zamian uczynić "17" całotygodniową tak, by zachować połączenie Ruczaju z R. Matecznego czy Koroną. I niestety padło na zamianę rozkładów "17" z "19" kosztem Borku (wcześniej to "17" była szczytówką, a "19" całotygodniową). Trudna decyzja, jednak mogła być zrozumiała bo potoki "17+19" chyba jednak nie uzasadniają f7,5 poza szczytem.
Całe to zamieszanie na południu w 2022 roku spowodowało więcej szkody niż pożytku. Większość ciągu kurdwanowskiego utraciło połączenie z Koroną, na Rondzie Matecznego kursów jest mniej niż wcześniej, a sama "11" na nowej trasie jest zdecydowanie bardziej pusta niż gdy kursowała przez Podgórze. Trzeba było nie ruszać "6", "11", "17", "19" ani rozkładów jazdy tych linii, a wydłużyć jedynie "10", co trzeci kurs "50" oraz stworzyć relatywnie krótką linię autobusową z Ruczaju przez całą Trasę Łagiewnicką (a nie jedynie, jak w przypadku tramwaju, przez jej fragment) w kierunku Bieżanowa/Prokocimia. Niestety Łukasz Franek i jego banda wiedzieli lepiej, w efekcie czego już od ponad 3 lat trwa armagedon komunikacyjny na południu miasta, a dodatkowym efektem ubocznym jest istnienie (wprawdzie już tylko przez 6 dni w tygodniu, a nie 7) dwóch linii tramwajowych z Małego Płaszowa w kierunku estakady, które na tym odcinku jeżdżą niemal puste, a w wymierny sposób drenują miejski budżet, przez co nawet ogryzkowa "19" musi być często zawieszana bez powodu. Jak coś działa, najlepiej jest tego po prostu nie ruszać i niestety przy okazji oddania trasy przez Meissnera boję się ponownego spełnienia czarnego scenariusza.
Kaszmir pisze: dzisiaj, 13:09 Ważne, że "19" została w szczycie, zapewniając szybsze połączenie z Dworcem oraz odciążenie "8" - bo o ile ta jest zatłoczona cały dzień, to ludzie nie mieszczą się głównie w szczycie. Co więcej, "19" razem z "10" mogły tworzyć takt od Łagiewnik SKA, tym bardziej odciążając "8".

Niestety wydaje się, że dla ZTP "19" stała się głównie "17 bis", pomijając jej ważną rolę odciążania "8".
Powrót "19" jest konieczny ze względu na możliwość bezpośredniego dojazdu z Borku Fałęckiego na ciąg ulicy Starowiślnej czy możliwość szybszego przedostania się w okolice dworca, co odciążyłoby nieco przedłużone kursy "50", gdzie ciągle kursują wyłącznie Stadlery/NGT8, jednak powrót "19" realnie nie odciąży "8" - może co drugi jej kurs, jednak co z pozostałą połową? Jeżeli "8" jest na południu przepełniona, jedynym rozwiązaniem może być ponad 40-metrowy tabor. Niestety MPK niezbyt jest chętne do zamawiania takiego - chyba jedynie na przekór pasażerom.
https://www.petycjeonline.com/niedlakrotkichtramwajow - Nie dla kolejnych krótkich tramwajów w Krakowie

Awatar użytkownika
Kowalik
Ekspert
Posty: 711
Rejestracja: 08 lut 2022, 14:38
Polubił: 10 razy
Otrzymał  polubienie: 38 razy

Re: Linia "19"

Post autor: Kowalik » dzisiaj, 14:43

Szczerze mówiąc od uruchomienia 50 do Borku, nie zauważyłem by zbytnio odciążona została 204. Nadal cieszy się dużą popularnością. A w Lajkoniku /NGT8 liczba pasażerów zamknie się w 20 na tym odcinku.

tramwajowy
Znawca
Posty: 103
Rejestracja: 13 maja 2023, 11:21
Lokalizacja: Prądnik Czerwony
Polubił: 5 razy
Otrzymał  polubienie: 4 razy

Re: Linia "19"

Post autor: tramwajowy » dzisiaj, 14:48

Kowalik pisze: dzisiaj, 14:43 Szczerze mówiąc od uruchomienia 50 do Borku, nie zauważyłem by zbytnio odciążona została 204. Nadal cieszy się dużą popularnością. A w Lajkoniku /NGT8 liczba pasażerów zamknie się w 20 na tym odcinku.
Z tego co się mówi, to po skróceniu 274 do Bieżanowa, następna w kolejce jest właśnie linia 204. Więc jak nie chcą jeździć ludzie 50tką to po prostu będą musieli :D
Pozdrawiam Marcin

Awatar użytkownika
Kaszmir
Administrator
Posty: 7295
Rejestracja: 30 sty 2020, 21:20
Lokalizacja: Kraków
Polubił: 100 razy
Otrzymał  polubienie: 136 razy
Kontakt:

Re: Linia "19"

Post autor: Kaszmir » dzisiaj, 15:20

Kowalik pisze: dzisiaj, 14:43Szczerze mówiąc od uruchomienia 50 do Borku, nie zauważyłem by zbytnio odciążona została 204. Nadal cieszy się dużą popularnością. A w Lajkoniku /NGT8 liczba pasażerów zamknie się w 20 na tym odcinku.
No ale zostało skrócone "244", czyli na odcinku od Wielickiej do Borku Fałęckiego ubyła połowa kursów, np. w szczycie jest f24 zamiast f12. A "204" też ma własne potoki, tam gdzie nie dociera "50" - do Jugowickiej, Góry Borkowskiej, Zawiłej, Czerwonych Maków ;)

Awatar użytkownika
Kowalik
Ekspert
Posty: 711
Rejestracja: 08 lut 2022, 14:38
Polubił: 10 razy
Otrzymał  polubienie: 38 razy

Re: Linia "19"

Post autor: Kowalik » dzisiaj, 15:58

tramwajowy pisze: dzisiaj, 14:48 Z tego co się mówi, to po skróceniu 274 do Bieżanowa, następna w kolejce jest właśnie linia 204. Więc jak nie chcą jeździć ludzie 50tką to po prostu będą musieli :D
Tylko jak skrócą 204, to co pojedzie przez Zawiłą? Prędzej bym uwalił 224, bo to taka linia widmo, a praktycznie całą relację od Wielickiej do Sanktuarium da się zastąpić tramwajem.

Awatar użytkownika
karol dżonson
Miłośnik
Posty: 71
Rejestracja: 24 wrz 2025, 17:33
Polubił: 37 razy
Otrzymał  polubienie: 70 razy

Re: Linia "19"

Post autor: karol dżonson » 39 min temu

Kowalik pisze: dzisiaj, 15:58 Tylko jak skrócą 204, to co pojedzie przez Zawiłą? Prędzej bym uwalił 224, bo to taka linia widmo, a praktycznie całą relację od Wielickiej do Sanktuarium da się zastąpić tramwajem.
Pewnie odcinek Czerwone Maki - Zawiła - Borek - Jugowicka - Kurdwanów P+R zastąpią linią miejską, tylko ciekawe gdzie to będzie zawracać - czy na Zajezdni w Woli, czy gdzieś indziej. Przy okazji będzie można "skorygować" częstotliwość, i.e. wprowadzić f30/40

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Amazon [Bot], Bing [Bot] i 5 gości