suchy pisze: wczoraj, 23:25
Dyspozytor zajezdniowy nie zajmuje się przydziałem konkretnych pojazdów, a jedynie wydaje prowadzącym dokumenty. Pojazdy do poszczególnych brygad przydziela Stacja Obsługi (ustawiacz zajezdniowy pod nadzorem mistrza), zazwyczaj wedle dostępnych i już wstępnie stojących / ustawionych wagonów na placu.
Ok, nie wiedziałem, że przerost zatrudnienia na wyższych stanowiskach w MPK jest aż tak duży, że dyspozytor nie zajmuje się przydziałem pojazdów, a robi to ustawiacz, nad którym jest jeszcze jakiś mistrz. Każdy z nich zarabia zapewne znacznie więcej od płacy minimalnej, więc nie dziwne, że pasażerów mają oni w... głębokim poważaniu.
suchy pisze: wczoraj, 23:25
Nikt nie będzie specjalnie tracił czasu i przestawiał kilkunastu wagonów na kilku torach, tylko po to, żeby pozamieniać kolejność już ustawionych - żeby nie daj boże konkretna reklama nie znalazła się na konkretnej brygadzie.
NGT6 stoją na kilku torach i nie wierzę, że pierwszy w kolejności na każdym z nich jest albo tramwaj z reklamą SCT albo egzemplarze 4-drzwiowe. Zostawmy już w spokoju tą reklamę, jednak 4-drzwiowego tramwaju na "18" nijak nie da się obronić, to czysta złośliwość ze strony przewoźnika.
michal49944 pisze: dzisiaj, 8:23
Jeśli rzeczywiście jest za mało Lajkoników dostępnych, to należy zrobić tak jak kolega @LLoan proponował kilka postów wcześniej:
Chociaż znając MPK to może być po prostu ich niezrozumiała niechęć do wysyłania dłuższych tramwajów, pomimo ich dostępności, którą można niestety obserwować w ostatnich latach. Warto dodać też, że niedawno do ruchu wrócił Nevelo, więc pomimo wypadku, ilość dostępnego taboru 33m nie spadła tak bardzo.
Priorytetem przewoźnika powinno być wykorzystanie najdłuższego taboru na poziomie około 85%. Gdyby tak było, na pozostałe linie nie zabrakłoby także taboru średniej pojemności. Niestety gdy ponad 1/3 długich tramwajów stoi w zajezdniach, na ich miejsce trzeba wysłać tabor 33-metrowy, którego potem brakuje na kolejnych liniach. No ale ktoś postanowił być mądry inaczej i teraz pasażerowie cierpią (nie mówię jedynie o "18", także na "75" krótkie tramwaje średnio dają sobie radę).