Kaszmir pisze: wczoraj, 20:09
W mojej opinii nie da się tego wprowadzić jako małe zmiany. Tzn. można, lecz oznaczałoby to w praktyce jeszcze większe rozwalenie systemu tramwajowego.
Nie zgodzę się z tą opinią.
Kaszmir pisze: wczoraj, 20:09
Pierwsza sprawa - przeniesienie "52" na Meissnera oznacza, że ciąg Wieczysta - Czyżyny zostanie bez ani jednej mocnej linii f7,5. W podobnej sytuacji będzie ciąg R. Kocmyrzowskie - R. Piastowskie. Te dziury trzeba załatać i to była jedna z najważniejszych rzeczy, o które zabiegaliśmy.
Jeżeli rzekomo (w co osobiście wątpię, ale papier wszystko przyjmie) przepustowość Mogilskiej wynosi 40 p/h, częstotliwość kursowania którejś z linii f~15 można zwiększyć do f~7,5. Sama linia f~7,5 nie jest zresztą koniecznością, ciąg mistrzejowicki przez lata funkcjonował bez niej i mieszkańcy byli zadowoleni - mieli wybór czy jechać w stronę starej części Nowej Huty, Mogilskiej czy al. Pokoju. Oczywiście nikt nie lubi czekać 15 minut na tramwaj, ale przesiadki są przez pasażerów jeszcze bardziej nielubiane, czego ZTP zdaje się nie wiedzieć.
Kaszmir pisze: wczoraj, 20:09
Druga rzecz - nowa "16" stanie się dość ważną linią, obsługującą relacje tak międzydzielnicowe, jak i dojazd do centrum. Trudno, by nie miała całotygodniowego rozkładu. No a jeśli dostanie całotygodniowy, to aż się prosi by wróciła na al. Solidarności bo są tam spore potoki. A to już wymusza zmiany z "21".
Bardzo się cieszę ze wzrostu znaczenia "16", jednak jej skierowanie na al. Solidarności, a w zamian "21" na Ptaszyckiego oznaczałaby dwie linie z Pleszowa właśnie przez ten ciąg i żadnej w stronę Kombinatu. Można oczywiście "10" skierować przez Kombinat i al. Solidarności, jednak nie rozwiązuje to żadnego problemu, bo Ptaszyckiego zostanie zaledwie z 4 p/h. Można tam oczywiście skierować wtedy np. "44" (co bohatersko rozwiązuje niepotrzebnie stworzony problem) lub "22" (co pozbawi Ptaszyckiego dojazdu do 1O w układzie "21"+"22"), jednak jest to zbędne mieszanie w komunikacyjnym kotle, z którego absolutnie nikt nie ma żadnych korzyści.
Kaszmir pisze: wczoraj, 20:09
Do tego krakowska sieć tramwajowa ma trochę problemów. Choćby przeciążenie linii "4", "8", "18", "20", "24" czy "50".
I tego problemu akurat rozwiązać nie chce nikt - ostatnio zamówiono zdecydowanie za wiele tramwajów 33-metrowych, a 40-metrowych zdecydowanie zbyt mało.
Kaszmir pisze: wczoraj, 20:09
Albo kiepska oferta przesiadkowa węzła na Salwatorze bo "1" i "2" zapewniają wąski wachlarz połączeń - brak dojazdu do r. Mogilskiego czy do Podgórza.
Jest to pewien problem, jednak pytanie czy zmiany tras "1" i "2" nie przyniosłyby braku innych, istotnych dla pasażerów relacji?
Kaszmir pisze: wczoraj, 20:09
Słaba oferta w weekendy.
Żeby w weekendy kursowała "16" oraz coś na bazie "44"/"75", a "3" czy "8" w soboty, niedziele i święta kursowały co 10 minut, nie trzeba przeprowadzać żadnej remarszrutyzacji.
Kaszmir pisze: wczoraj, 20:09
I inne niedociągnięcia. ZTP dostrzega te problemy i zaproponowana siatka próbuje rozwiązać przynajmniej część z nich. Dla mnie ruch ZTP jest tu bardzo na plus.
Od końca 2020 roku ZTP nie dostrzega żadnych problemów w siatce tramwajowej, a wręcz przeciwnie - ciągle tworzy nowe. Wiem, że nie ma już Łukasza Franka na stanowisku dyrektora ZTP i podejście nieco się zmieniło, jednak ciągle jakoś zaufania do tej jednostki nie mam. Ryba psuje się wprawdzie od głowy, jednak odcięcie głowy nie sprawia, że reszta ryby staje się zdatna do spożycia. Być może jutro zmienię swoje zdanie i uznam nowy układ linii za bardzo dobry, jednak niestety mocno w to wątpię - prawdopodobnie nastąpi kolejna rzeź relacji bezpośrednich, a liczba p/h może spaść względem stanu obecnego nie tylko w Czyżynach i Bieńczycach.