Re: Mogilany, Świątniki, Myślenice
: 11 maja 2026, 20:32
Likwidacja "265" oznacza brak obsługi ul. Chałubińskiego przez komunikację miejską.
www.forum.pkk.net.pl
https://forum.pkk.net.pl/
W "274" na Bieżanowskiej drzwi nie chciały się zamykać.. A ZTP i tak to w d**** miałoJelczyk pisze: 12 maja 2026, 0:25 Takie 275 to nieraz widziałem odjeżdżające z Borku załadowane po sam dach. Takich linii nie powinno się likwidować.
Dobrze, ale 274 zostało, wystarczy podjechać kawałek dalej. Z 275 piszą o likwidacji, a to już co innego.lukasmaj pisze: 12 maja 2026, 12:18 W "274" na Bieżanowskiej drzwi nie chciały się zamykać.. A ZTP i tak to w d**** miało
Tymi wszystkimi działaniami z liniami aglomeracyjnym, Kraków niezłego bata sobie skręca!!! Zwiększenie liczny prywatnych samochodów, powrót prywatnych nieogarniętych przewoźników czy wjazd linii gminnych..
Bardzo kiepsko to wygląda!
Liczba pasażerów korzystających z poszczególnych linii aglomeracyjnych w danym dniu (dzień roboczy):
255: 364 os.
265: 327 os.
275: 678 os.
Przy czym do likwidacji miałyby iść "265", "275" i "285"LLoan pisze: 12 maja 2026, 14:13"255", "265" i "275" niestety nie były objęte pomiarami w ramach KBR w 2023 roku, natomiast z badań przeprowadzonych w tamtym roku jasno wynika, że tak jak dwie pierwsze nie były bardzo popularne, tak "275" rzeczywiście przewozi więcej pasażerów.
Wybacz ale się nie zgodzę. Przez kilkadziesiąt lat te linie jeździły i się dało, a dzisiaj nagle się nie da? Mam uwierzyć, że to dlatego, że po latach ciemnogrodu wreszcie trafiły nam się oświecone władze miasta, które wiedzą jak zarządzać pieniędzmi? Już pomijam, na co one są wydawane równolegle.MichalTyniec pisze: 12 maja 2026, 12:35 Przecież nikt nikomu nic nie likwiduje, tylko gminy nie chcą płacić. Więc z pretensjami do gminy, a nie do Krakowa.
Tu i tak miasto będzie się upierać przy swoim a gminy mają pretekst żeby obarczać winą nie siebie tylko Kraków że im każą więcej płacić i koło się zamyka, tracą wszyscy a najwięcej pasażerowie ale na nich nikt w tym przypadku nie będzie patrzył niestety.AdRes89 pisze: 12 maja 2026, 16:18 Wybacz ale się nie zgodzę. Przez kilkadziesiąt lat te linie jeździły i się dało, a dzisiaj nagle się nie da? Mam uwierzyć, że to dlatego, że po latach ciemnogrodu wreszcie trafiły nam się oświecone władze miasta, które wiedzą jak zarządzać pieniędzmi? Już pomijam, na co one są wydawane równolegle.
Beneficjentami linii aglomeracyjnych nie są wyłącznie mieszkańcy podkrakowskich miejscowości. Beneficjentem dla Krakowa jest każdy pasażer tej linii, który siedzi w niej dzięki temu że ona jeździ, a nie wjeżdża do tego miasta samochodem. Zwłaszcza gdy mówimy o mieście, które tak ochoczo lubi sobie wycierać wiadomo co frazesami o ekologii, zachęcaniem do przesiadania się z aut do KMK i tak dalej.
Poza tym - może i tymi autobusami jeżdżą osoby, które mieszkają poza Krakowem, ale w większości są to osoby, które w Krakowie żyją. Tu pracują, często tu płacą podatki, zostawiają mnóstwo kasy w mieście, jego instytucjach kultury, itd. Miasto naprawdę nie robi łaski, że dogada się z gminami na transport publiczny.
Bycie dużym ośrodkiem miejskim, jak Kraków, to nie tylko korzyści płynące z dominującej pozycji względem mniejszych ("podwyższam ceny z du*y, płaćcie albo róbcie po swojemu"), ale też odpowiedzialność. I nikt mnie nie przekona, że tę odpowiedzialność Kraków unosi.
A tak poza wszystkim, to już widzę jak ochoczo ludzie przyzwyczajeni do bezpośrednich połączeń MPK przesiądą się do gminnych piździków, z których muszą się nie wiadomo ile przesiadać żeby gdziekolwiek dojechać.