Na wstępie, zupełnie niezłośliwie, doceniam merytoryczną odpowiedź, choć się w wielu miejscach z nią nie zgodzę. Odpowiadam cięgiem, chyba będzie łatwiej.
Kaszmir pisze: 05 cze 2026, 14:17
Mocne linie są trzonem transportu, wg badań linie jeżdżące częściej niż f10 są tymi, które pasażerowie uważają za częste, zachęcające do używania i niewymagające sprawdzania rozkładu. Czuć to w tramwajach, gdzie w miarę utrzymano mocne linie, zamiast je rozbijać. Np. na Ruczaju na pewno znaleźliby się chętni na połączenie z ciągiem bronowickim, a na Podgórzu (Łagiewniki, Korona) ktoś pewnie chciałby bezpośrednie połączenie ze Starym czy Nowym Kleparzem. Mimo to utrzymano mocne "8" i "18", miast rozbijać je na "8+48" i "18+28".
Rozdzielanie linii pogarsza też koordynację. W obecnym układzie wypada skoordynować "139" ze "199", oraz "132" ze "139", oraz "105/405" ze "199", a najlepiej też "105/405" ze "132". Tylko w takim układzie od Dobrego Pasterza do al. 29L "132" i "199" będą jechać stadnie, podobnie jak "105" i "139". Alternatywnie będą drobne przesunięcia, niestety kosztem głównych koordynacji. I tak jest obecnie, np. "105+132" od Dobrego Pasterza do Armii Krajowej mają w szczycie takt 5+10, a w międzyszczycie 5+15. Na "139+199" jest tylko trochę lepiej (odpowiednio 5+10 i 7+13).
Oczywiście nie wszędzie da się połączyć linie. Natomiast "139" jest jedną z tych, gdzie rozdzielenie odbiło się bardzo negatywnie. Do dziś jest sporo głosów krytykujących tę zmianę, dostajemy też wiadomości od pasażerów, że na Bohomolca nie mieszczą się do "139", podczas gdy "132" jeździ słabiej zapełnione. Dlatego rozwiązanie problemu "139" jest ważne. A przecież mocne "139" już istniało - nie chcemy więc tu wprowadzać nowego rozwiązania, tylko wycofania zmian które w opinii wielu były niekorzystne i do dziś, mimo upłynięcia paru lat, zbierają krytykę.
Jeśliby udało się włączyć "132" w "139", wtedy wchłonięcie "199" w "105" jest pewnym naturalnym następstwem. Tu też to tylko powrót do dawnego układu z mocnym "105" (dawniej f10, teraz f7,5). To, że obecnie potoki rozdzielają się między "105/405" i "199" nie dziwi - skoro mają tę samą ~f, a wiele osób pewnie podjeżdża nimi do punktów na al. 29 Listopada (biurowce, UR) albo by wydostać się na przesiadki. Oczywiście, każda ma też swoich dedykowanych pasażerów. Wierzymy jednak, że zysk z mocnych połączeń (zwłaszcza "139") jest większy.
Nie do końca rozumiem, co masz na myśli przez odcięcie Starej Huty od Wiślickiej i Olszy. Zaproponowałem tylko wymianę tras "132" i "501" na os. Zielonym. Jedynie przystanek "Żeromskiego" straciłby wspomniane połączenie. Niemniej tylko w jedną stronę (w kier. Kombinatu), do tego część pasażerów i tak jest w zasięgu "Os. Górali" i "Al. Róż" gdzie to połączenie byłoby zapewnione.
Przykład, jak można to rozwiązać:
"105/405": trasa bez zmian, f7,5/10
"139": Kombinat - ... - Czarnowiejska - Cichy Kącik, f7,5/10 (ew. warianty "439" do Przybyszewskiego)
"159": Os. Piastów - ... - Czarnowiejska - Mydlniki Wapiennik (zamiast "199", trasa krótsza niż dawne "139")
"501": Zalew Nowohucki - Struga - Os. Zielone - Obrońców Krzyża - ... - Chełmońskiego Pętla
Oczywiście, że nie ma wątpliwości, że częste linie są filarem transportu. Tyle, że to inna sytuacja. Nie chodzi o utrzymanie linii zewsząd-dowsząd, ale jednak zachowanie pewnego wachlarza połączeń jest konieczne. Trochę tak, jak na Pleszowie - są dwie linie co 15 minut, nikt nie proponuje zastąpienia ich jedną co 7,5 minuty. Częste linie są super, jeśli obsługują bez przesiadek główne potoki pasażerskie z danego ciągu.
I właśnie mój problem ze wzmocnieniem 105 i 139 polega na tym, że niestety wiele wskazuje na to, że po takich zmianach tak nie będzie. Rozdział potoków na Prądniku Czerwonym, który przytoczyłem, to rozdział potoków własnych, tj. wśród pasażerów, którym rzeczywiście robi różnicę, którą linią pojadą. I robiłem go, bo zastanawiałem się... czy dałoby się wzmocnić 105 i 139! I analiza danych pokazała mi, że niestety przyniosłoby to więcej szkód niż korzyści. Choć, podkreślam - ideowo uważałbym je za korzystne. Moim zdaniem jednak bilans zysków i strat jest tutaj jednak na minus. Gdyby jednak na Prądniku Czerwonym dodatkowo pojawiła się linia w stronę Alej - myślę, że byłoby warto wrócić do koncepcji roszad. Jako że na razie jednak tak nie jest - nie uważam tego za dobry pomysł (choć też nie za tragiczny).
Wzmocnienie 139 uważam za niezbyt zasadne jeszcze dlatego, że ze wszystkich głównych linii autobusowych Starej Huty (139, 501, 502)
ma ona najgorsze uwarunkowania do wzmocnienia po obu stronach. Dlaczego? Zerknijmy, jak wygląda sytuacja:
1) na wschodzie miasta:
- wzmocnienie 501 do f~7,5 przez cały dzień wymaga prawdopodobnie jedynie skrócenia 139 do Al. Przyjaźni (lub Szpitala Rydygiera). Wzmocnienie 502 wymusiłoby likwidację 189. Z kolei roszady na 139 wymagają dalszych korekt w celu obsługi Os. Zielonego (albo dalsze koszty, albo wydłużenie czasu przejazdu innej linii);
- czas przejazdu 139 do centrum jest zdecydowanie dłuższy niż którąkolwiek z pięćsetek;
- wątpliwości budzi też, czy na Bohomolca na pewno będą potoki na f~7,5 po otwarciu tramwaju - nie zdziwiłbym się zmianami w tym zakresie;
- o ile rola 501 i 502 jako linii magistralnych w Starej Hucie żadnych wątpliwości nie budzi, to 139 w sporej mierze jest linią międzydzielnicową (Stara Huta - Mistrzejowice - Dobrego Pasterza) - więc wzmacnianie jej jako połączenia z Huty do centrum trochę mija się z celem.
2) na zachodzie miasta:
- 502 nie wymaga żadnych korekt, bo kończy w centrum. 501 wymaga skrócenia 511, a 139, znowu - większych roszad;
- 139 nie zapewnia żadnych dodatkowych relacji względem 501 (502 to inny potok), a 501 już jakieś daje;
- wzmocniona 139 kończyłaby przynajmniej częścią kursów na Cichym Kąciku - korki na Piastowskiej wpłyną negatywnie na realizację rozkładu.
Nie jestem przeciwnikiem częstych linii - ba, uważam, że ich brakuje. Myślę jednak, że mając na uwadze uwarunkowania, priorytet powinien być następujący: 502, 501, 139. Zwyczajnie w tej kolejności układa się zarówno użyteczność linii dla Starej Huty, jak i łatwość ich wzmocnienia.
Reasumując - zdecydowanie TAK dla częstych linii, ale jeśli miałbym wybrać dwie, które należałoby wzmocnić, to jednak powinny być to 502 i 501. Nie wynika to z tego, że jestem przeciwnikiem 139, bo nie jestem. Wynika to z trzeźwej oceny uwarunkowań. Nie wykluczam, że się pomylę, ale jeśli miałbym typować, to 139 wzmocnione raczej nie zostanie.