Re: Kurdwanów, Piaski Nowe, Wola Duchacka
: 29 gru 2025, 1:21
Tak, bo się pomyliłem. "184" powinno w przykładzie jechać 7:04, 16, etc.. Błąd dotyczy tylko tamtej linijki, reszta argumentacji jest bez zmian.
www.forum.pkk.net.pl
https://forum.pkk.net.pl/
Ale w większości ludzie mają gdzieś 3 przesiadki, by dojechać 5 min szybciej. Chcą dojechać najlepiej bezpośrednio lub max z 1 przesiadką z pkt A do pkt B. 184 przed Dietla spełniało tą rolę, dlatego zawsze mimo opóźnień ten autobus był pełnymichal49944 pisze: 28 gru 2025, 23:18 Ze 184 dochodził też problem ogromnych korków na Dietla przez prawie cały dzień, które sprawiały, że było ono całkowicie nieużywalne i nie można było na nim polegać. Takie korki wpływały negatywnie na pasażerów, którzy nawet w tą okolicę nie chcieli jechać. Teraz przynajmniej ta linia ma sensowną punktualność, a jak ktoś chce przejechać ten odcinek to zazwyczaj szybciej mu wyjdzie na Starowiślnej wsiąść w tramwaj, pojechać na Rondo Grunwaldzkie i dalej już 179 lub innym autobusem w zależności od celu.
Tak i nie. Nieprzypadkowo "184" notowała znacznie większy odsetek pasażerów przypadkowych, tj. jadących nie dalej niż na Kurdwanów (37% vs 12%). Liczbowo było ich niemal dokładnie tyle samo (nieco mniej niż 300 dla każdej z linii). Zakładając, że ludzie wychodzą losowo, szansa na trafienie na obie linie musiała być bardzo zbliżona - w innym przypadku ten rozkład nie byłby równomierny.Kojak pisze: 29 gru 2025, 4:46 Jeśli różnica w ilości kursów w skali dnia to 25% (mniej wiecej, bo dla 179 mamy 80 kilka a dla 184 - 60 kilka) to siłą rzeczy musiało się to odbić na liczbach całkowitych.
Dłuższa trasa 184 tylko ten efekt wzmacniała. Ale nawet gdyby czasy przejazdów na tych odcinkach były identyczne, to statystycznie pasażer częściej trafiałby na 179.
Ja ze swojej strony przepraszam za pominięcie liczby kursów dziennie w oryginalnym poście, nie było to celowe i rzeczywiście zaciemniało w jakimś stopniu obraz.Kojak pisze: 29 gru 2025, 4:46 Także zgadzam sie, z Twoimi zarzutami o manipulacji, jednocześnie formuję swój zarzut: przyganiał kocioł garnkowi.
Nie istnieje relacja na poprzedniej trasie "184", której nie da się wykonać z co najwyżej jedną przesiadką w obecnym układzie. Jadąc na Dietla czy Grzegórzecką można przesiąść się na Grunwaldzkim, jadąc na Olszę - na "124" lub "152", jadąc na Prądnik Czerwony skorzystać można z "139" lub "199". Na wszystkie te linie przesiąść się można zarówno z "164", "179", jak i "469".Kierman pisze: 29 gru 2025, 6:42 Ale w większości ludzie mają gdzieś 3 przesiadki, by dojechać 5 min szybciej. Chcą dojechać najlepiej bezpośrednio lub max z 1 przesiadką z pkt A do pkt B.
Nie był pełny, co zresztą przytaczałem w poprzednim poście. Dużo bliżej do prawdy stwierdzeniu "woził muchy".Kierman pisze: 29 gru 2025, 6:42 184 przed Dietla spełniało tą rolę, dlatego zawsze mimo opóźnień ten autobus był pełny
Nie wynika.Kuba Ciepły Guzik pisze: 29 gru 2025, 10:00 Tak i nie. Nieprzypadkowo "184" notowała znacznie większy odsetek pasażerów przypadkowych, tj. jadących nie dalej niż na Kurdwanów (37% vs 12%). Liczbowo było ich niemal dokładnie tyle samo (nieco mniej niż 300 dla każdej z linii). Zakładając, że ludzie wychodzą losowo, szansa na trafienie na obie linie musiała być bardzo zbliżona - w innym przypadku ten rozkład nie byłby równomierny.
Tak, dlatego za to przepraszam. Zwyczajnie zapomniałem tego dopisać w pierwotnym poście. Na swoje usprawiedliwienie mogę powiedzieć, że ta różnica to kursy poza szczytem, więc siłą rzeczy wpływa mniej. Ale i tak to mój błąd.Kojak pisze: 29 gru 2025, 11:19 Co do wyliczeń, 25% różnica w ilości kursów nie tłumaczy kilkukrotnej różnicy, ale też nie jest pomijalnie mała, a nie zostało to odnotowane, stąd moje uwagi o manipulacji z Twojej strony.
Tutaj nie ma implikacji, można zresztą to pokazać na przykładzie. "179" kursowala co 12 minut cały dzień; "184" co 12 w szczycie i co 24 poza. W przypadku skrajnym, tj. takcie 11+1 w szczycie i 11+12+1 poza szczytem, szansa na trafienie na "184" wyniosłaby 11/12 w szczycie i 11/24 poza szczytem - całościowo wobec tego byłaby niższa.Kojak pisze: 29 gru 2025, 11:19 Nie wynika.
Jeśli ludzie wychodzą losowo, a kursów 184 jest mniej niż 179 to ilosć zdarzeń sprzyjających dla 184 jest mniejsza niż w przypadku 179, stąd szansa nie mogła być zbliżona.
Przez pasażerów przypadkowych rozumiem pasażerów, którzy mogą pojechać dowolną linią na ciągu. Np. pasażerów "8" jadących z Bronowic SKA do Bagateli uważam za przypadkowych - bo mogli wsiąść w cokolwiek. W takim przypadku - jeżeli liczba kursów nie zmienia się radykalnie - realna strata jest znikoma (choć jest).Kojak pisze: 29 gru 2025, 11:19 Pozostaje tez kwestia tzw pasażerów przypadkowych, ich przeciez też ktos musi obsłużyć... poza tym pasażerowie przypadkowi, skąd wiemy, ze sa przypadkowi a nie lokalni w skali naprawdę micro?
Obecnie już nigdzie, bo spadły ze strony ZTP. Mogę jednak wysłać mailem.
z tym sie nie zgadzam. Nie wynika to z rachunku prawdopodobieństwa.Kuba Ciepły Guzik pisze: 29 gru 2025, 12:22 Tutaj nie ma implikacji, można zresztą to pokazać na przykładzie. "179" kursowala co 12 minut cały dzień; "184" co 12 w szczycie i co 24 poza. W przypadku skrajnym, tj. takcie 11+1 w szczycie i 11+12+1 poza szczytem, szansa na trafienie na "184" wyniosłaby 11/12 w szczycie i 11/24 poza szczytem - całościowo wobec tego byłaby niższa.
Dlatego właśnie liczę to patrząc na liczbę przypadkowych pasażerów. Przy założeniu, że wychodzą oni losowo i równomiernie, jeżeli liczba przypadkowych pasażerów w obu liniach jest bardzo zbliżona, to najprawdopodobniej szansa na trafienie na którąś z tych linii również była. Tak samo jak w powyższym przykładzie z "184" skorzystałoby całościowo znacznie więcej pasażerów przypadkowych niż z "179" pomimo mniejszej liczby kursów.
Również nie zgadzam sie z powyższymKuba Ciepły Guzik pisze: 29 gru 2025, 13:23 Jest to prawdziwe tylko w przypadku równomiernego lub losowego rozłożenia kursów. Tutaj tak być nie musi.
Gdyby bylo to 15 losowych kursów, to miałbyś rację. Gdyby jeździły w takcie 12+6+6, również. Ale nie ma przesłanek, żeby tak było.
W przypadku nieznanej koordynacji szansa na trafienie na autobus linii A, gdy A i B kursują z tą samą częstotliwością to nie 50%, tylko 0-100%. Średnio 50% w dużej skali, tak. Ale tutaj skala jest mała. Wobec tego lepszą metryką jest liczba pasażerów przypadkowych, bo tutaj należy przyjąć, że pojawiają się oni losowo i równomiernie. I skoro ich liczba była niemal dokładnie taka sama (tak naprawdę to na "184" bylo ich nieco więcej), to najprawdopodobniej realna szansa trafienia na "184" była większa niż na "179" w skali dnia.
No i dokładnie właśnie o to chodzi. To, że teoretycznie kursów "179" jest więcej nijak nie oznacza, że realnie szansa na trafienie na nią jest większa, co sam zauważasz.Kojak pisze: 30 gru 2025, 12:59 moglo oznaczać, ze autobusy jechały stadnie i pierwszy podjeżdżał 184, a za minutę 179, stąd 184 kradł mu pasażerów.
Też by wypadało to uwzględnić.Kojak pisze: 30 gru 2025, 12:59 Co więcej, przypadkowi pasażerowie w rejonie Kurdwanowa byli jeszcze obsługiwani przez 174, jak to się ma do 179 i 184?
Tam jest od dawna możliwość wjazdu autobusów na torowisko na Moście i tak jeżdżą wszystkie linie.krk_kmk pisze: 03 sty 2026, 23:32 Dobrym rozwiązaniem byłoby też utworzenie (w miarę możliwości) buspasa lub pasa A+T na Moście Grunwaldzkim zamiast drogi dla rowerów, w celu uniknięcia dodatkowych opóźnień na "184".