Heheszki komunikacyjne

Dragon
Miłośnik
Posty: 85
Rejestracja: 16 wrz 2020, 13:28

Heheszki komunikacyjne

Post autor: Dragon » 11 lut 2021, 13:43

Pasta opisująca jak wygląda transport towarów koleją w Polsce, znaleziona na : https://www.skyscrapercity.com/threads/ ... -171975371
Drewno jest przeladowywane do naszych węglarek w Sokółce. W terminalu wystawka z bocznicy i czekamy na loka. Zalozmy ze jest 8 rano. Przyjezdza lok. Maszynista czeka na ustawiacza bo zapierdala po calej stacji a jest sam. Przychi ustawiacz i wita sie z dawno nie widzianym klega. Kawka i drugie sniadanie bo jest juz 10. O 12 ustawiacz podpisuje kwit i spierdala dalej na kawe. Nie ma rewidenta o 12 skonczyla mu sie zmiana. Wokol Sokolki jest dwoch. Przychodzi do skladu o 13 bo musial sie przebrac. Widzi dawno niewidzianego maszyniste. Idzie kawa. Jest 14 i rozpoczynamy szczegolowa probe hamulca. o 16 maszynista zglasza gotowosc do dyzurnego. Dyzurny mowi ze nie dostal dla niego jeszcze rozkladu. Maszynista dzwoni do dyspozytora i mowi ze jak nie dostal rozkladu i nie pojedzie bo mu sie czas skonczy w Elku i bedzie mial problem z powrotem do domu. Dyspozytor mowi mu ok. Czekaj na podmiane. o 17 przychodzi swiezy mechanik. Kawka. rozklad dostaje o 19. Jedzie 6 godzin bo to jednotor ze sporym ruchem. Jest noc. Czekamy na ustawiacza. Wypinka. Brak loka spalinowego w Elku bo jedyna sprawna maszyna co to pociagnie jest w Korszach a tam brak maszynisty. Druga w Bialymstoku ale jest sklad juz co musi isc na Bielsk Podlaski. Nasze drewno zostaje w Elku. W Elku o godzinie 12 nastepnego dnia pojawia sie st48 co luzem przyjechala z Korsz. Jest lok. Jest obsada. Ale.. ST48 ma 15% paliwa i nie dojedzie do Korsz ze skladem. Spółka sie nie tankuje w Elku tylko w Suwalkach i Bialymstoku. Dyspozytor mowi mechom z ST48 ze maja jechac do Suwalk. W miedzy czasie z Suwalk przyjezdza sklad z Olecka z kruszywem wiec przepinka loka i podpinaja sie pod nasze drewno. Kawka. Czekaja na rewidenta ktory musi przyjechac z Bialegostoku. Jest 18. Dostaja rozklad i dzida Do Korsz. jada z 5h do Korsz bo w Gizycku stojka 1h bo brakuje przebiegow przez osobowki. W Korszach sa o godzinie 23. Wypinka. Nie ma elektryka. Jest 6 rano. Przyjezdza elektryk. Nie ma ustawiacza bo pojechal ze skladem do Skandawy. Wraca sklad ze Skandawy kolo 13. Ustawiacz jest ale czekaja na rewidenta do godziny 15. wokol Olsztyna jest w porywach dwoch. Rewident robi probe. jest 17. Maszynista dojezdza do Olsztyna tylko bo mu sie skonczyl czas. Sklad stoi do rana. o 6 ptrzychodzi inny mechanik i dojezdza do Ilawy gdzie wypinka i czekamy na loka spalinowego. Jest 11. O 16 podpina sie gagarin jest ustawiacz ale jedyny rewident w ilawie wzial L4. czekaja do rana az dyspozytor cos ogarnie. W miedzy czasie mechanikowi z Gagarina konczy sie czas. O 6 jest rewident, ustawiacz ale nie ma mechanikow bo zjebalo im sie odebrane wieczorem dnia poprzedniego od innej obsady sluzbowe caddy. Dyspozytor o 7 mowi j**ac to kurwa. Odstawcie caddy do serwisu ale jedyny serwis gdzie spółka ma umowe na naprawy jest najblizszy w Olsztynie. Musza odstawic caddy wiec c**j. o nich zapominamy. Brakuje obsady na gagarina. Czekamy do 12. Jest mechanik. Jest ustawiacz ale rewident pojechal do Kwidzyna robic probe i kwity na innym pociagu. Spina dupe i wraca o 15. Jest zjebany wiec kawa. Robia w Ilawie probe do 17. Mechanik oglasza gotowosc. O tej godzinie jest spory ruch na Prabuty wiec czekaja na przebieg. o 18 ruszaja. Stojka w Prabutach o 19. bo nie ma czasu na wyjazd skladu i przeciecie calej stacji. z tylu zapierdala pendo. O 20.30 sklad dociera do Kwidzyna na stacje. Wypinka. Manewry na stacji. Stonka okolo 1 w nocy wstawia sklad na punkt zdawczoodbiorczy na terenie IP Kwidzyn. Na cale kurwa szczescie IP robi manewry na zakladzie juz swoim lokiem. Ladunek dotarl. Sluzba skonczona.

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości