Bautosz pisze: 26 sie 2025, 19:52
Zapraszam do dyskusji nad tą propozycją.
Propozycja na ogół wygląda na niezłą, choć jest parę niedociągnięć. 20 kursów/h na pętli w Bronowicach Małych już było przed pandemią, tylko pytanie, czy to funkcjonowało na tyle sprawnie, że nie dochodziło do wzajemnego zajeżdżania się. Byłbym wdzięczny, gdyby ktoś przybliżył, jak obecnie w układzie stałym wygląda podział linii między tory w Bronowicach Małych - nie chcę niepotrzebnie mieszać, ale średnio to widzę.
Kursy szczytowe 4 na Kopcu Wandy nie mogłyby mieć przerw posiłkowych, bo nie ma tam w ogóle punktu socjalnego, więc motorniczowie na tychże brygadach musieliby dostać w zamian dłuższe postoje na Widoku (zwykłe warianty mogłyby jeszcze teoretycznie je odbywać na Wzgórzach). Tylko powstaje pytanie, czy w grę w ogóle wchodzi zróżnicowanie długości przerw dla brygad obsługujących konkretne warianty, jeżeli tylko jeden z wariantów będzie miał do dyspozycji obie końcówki z zapleczem niebędącym tylko toi-toiem. Dołóżmy do tego obsługę szczytówek przez uffoki lub składy wiedeńskie i ryzyko zawodności układu wzrośnie. Jak wypadnie w szczycie któraś z brygad wysokich, to pasażerów zgarnie brygada w Lajkonikach/NGT8, co w połączeniu z 15-minutową dziurą w rozkładzie może spowodować niezabieralność. Nie bez powodu w pierwotnym układzie 4+44, ta pierwsza była w Krakowiakach.
Podobną trasą, co proponowana przez Ciebie nowa wersja 10, kursowała 20 przez jakieś dwa lata i niespecjalnie się przyjęła, aczkolwiek to była wówczas jedyna linia z tej pętli. Możliwość utrzymania przesiadek na 1, 8, 13 i 18 na Filharmonii czy PWŚ należy pochwalić, tylko, że mieliby ją przede wszystkim pasażerowie z Cichego Kącika, a co z pasażerami jadącymi od strony Huty? Jak chcesz im zapewnić wygodne przesiadki z Poczty Głównej na linie jadące św. Gertrudy i Stradomską, jeżeli ta będzie odbijać w prawo przed samym przystankiem? Niby między tymi przystankami jest ok. 170 metrów (więc nie aż tak źle, jak na nasze węzły przesiadkowe), ale mało kto chciałby się w taki sposób przesiadać. Samego podziału 2 i 10 nie będę recenzować, ale jeśli chodzi o kwestie taborowe, to nawet ZTP wskazywało w odpowiedzi na taką propozycję, że obie linie po zamianie końcówek powinny dostać tabor 33-metrowy (południowy odcinek obecnej 10 również notuje przyzwoite napełnienia, a weźmy pod uwagę, że jest to linia, która po dobudowaniu relacji skrętnej z Nowosądeckiej w Wielicką mogłaby zostać przedłużona do Prokocimia).
Pomysł z 19 jest ciekawy, bo przywraca bezpośrednią relację Bieńczyce-Kazimierz, która zniknęła przy okazji oddania do użytku estakady nad dworcem w Płaszowie. Jednocześnie, układ taborowy na 19 i 21 jest nie do zrealizowania z prostego względu - przy jednolitej częstotliwości f-15 praktycznie nie istnieje podział na brygady bazowe i szczytowe (są owszem brygady, które kończą zmianę w okolicach godz. 19-20, ale wciąż są to de facto brygady całodzienne). Jeżeliby nawet kombinować z łączeniami, to jednak trzeba jeszcze uwzględniać maksymalny czas pracy motorniczych, więc to nie przejdzie, nie mówiąc o tym, że do czasu pracy liczą się też kursy wyjazdowe i zjazdowe. Poza tym 19 była domyślnie obsługiwana przez Podgórze, gdzie 21 od zawsze była linią obsługiwaną przez Hutę, a wszelkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że tak pozostanie. Nie wspomnę o tym, że zostawienie 21 w całości na E1 solo to byłaby degradacja, zwłaszcza dla pasażerów ze starej Nowej Huty, skoro nawet w przeciągu roku na tej linii większa część brygad jest obsadzona przez 26-metrowe wagony.
Zaczynam się zastanawiać też, czy 26m tabor na 16 to nie będzie mało, jeżeli obecnie 20 z Salwatora w kierunku Ronda Mogilskiego przy f-10 w szczycie na takim taborze potrafi jeździć solidnie zapełniona, nie mówiąc o tym, że jeśli w skrajnym scenariuszu nie uda się odpowiednio skoordynować rozkładów z 52, to ona będzie zbierać gros potoków w kierunku I obwodnicy. Jednocześnie dla odcinka Mistrzejowice-Rondo Piastowskie to będzie jedyna linia w stronę Ronda Kocmyrzowskiego, bo 14 trafi na Os. Piastów. Warto by się zastanowić, czy w zamian nie przedłużyć tam 19 z Ronda Hipokratesa - ewentualnie zostawić 14 na obecnej trasie, a do Os. Piastów skierować 19. Z drugiej strony, żadna linia z całodziennym f-15 z Huty do centrum (poza 5 do Tunelu) nie jest obsługiwana przez tabor mniejszy niż 33-metrowy, więc warto to wziąć pod rozwagę także przy 19.
Skierowanie 17 w szczycie do Górki Narodowej nie do końca rozwiąże sytuację na ciągu krowoderskim z powodów, które wskazywałem przy recenzji projektu księżyca (w dużym skrócie, 18 i 50 na tym ciągu notują sumarycznie bardzo zbliżoną ilość pasażerów, ale bardziej obciążona jest 18 z racji dojazdu do I obwodnicy i mniejszej ilości kursów). Z drugiej strony, z tunelu znikną 4 kursy na godzinę (17 i 19 z racji pokrywania się na przynajmniej 70-75% trasy mają na wspólnym odcinku tożsame potoki, a 19, mimo bycia obecnie szczytówką, osiągała identyczne napełnienia, jak 17), co trzeba by zrekompensować poprzez wysłanie na 17 taboru 33-metrowego.