Numeracja linii
-
Kojak
- Ekspert
- Posty: 1187
- Rejestracja: 26 lip 2022, 20:49
- Polubił: 51 razy
- Otrzymał polubienie: 151 razy
Re: Numeracja linii
W związku z oddaniem torowiska na ul Meissnera proponuję by zlikwidować linię tramwajową nr 52, gdyż nie ma potrzeby by ta linia jeździła od ul. Mogilskiej trasą okrężną.
Jako rekompensatę proponuję utworzenie nowej linii tramwajowej nr 12 jadącej po trasie od CM do ul. Mogilskiej jak dawne 52, a od ulicy Mogilskiej, trasa krótszą, obejmującą swoim zasięgiem nowe rejony obsługującą nowe przystanki, przez ul. Meissnera do Mistrzejowic lub osiedla Piastów.
Temat bezsensownej zmiany nr linii 52 rozwiązany.
Jako rekompensatę proponuję utworzenie nowej linii tramwajowej nr 12 jadącej po trasie od CM do ul. Mogilskiej jak dawne 52, a od ulicy Mogilskiej, trasa krótszą, obejmującą swoim zasięgiem nowe rejony obsługującą nowe przystanki, przez ul. Meissnera do Mistrzejowic lub osiedla Piastów.
Temat bezsensownej zmiany nr linii 52 rozwiązany.
Who loves you baby?
- Kaszmir
- Administrator
- Posty: 7546
- Rejestracja: 30 sty 2020, 21:20
- Lokalizacja: Kraków
- Polubił: 244 razy
- Otrzymał polubienie: 573 razy
- Kontakt:
Re: Numeracja linii
Miałoby to sens, choć dalej wolę by nawiązywał przede wszystkim do innych linii z którymi dana trasa się pokrywa. Idąc za Twoim pomysłem linia z Pleszowa do Czulic powinna stać się "2x2", a wg mnie lepsze jest jednak "271" z racji na pokrywanie w całości trasy "171". Podobnie linia z Borku Fałęckiego przez Zakopiańską, Petrażyckiego do Skawiny - pierwszą i jedyną gminą ościenną do której wjeżdża jest właśnie Skawina (czyli powinno być "2x3", ZTP dało "243"), wg mnie jednak bardziej pasuje "2x5" z racji na pokrywanie się ze "175/475", "235", "245".scyzor663 pisze: 30 paź 2025, 13:20Numer mógłby po prostu nawiązywać do gminy do której wjeżdża dana linia po przekroczeniu granicy Krakowa np.
Tam akurat przypadkiem też da się rozróżnić, linie z "4" skręcają w stronę T. Słowackiego ("4", "14", "24", "64", "664"), pozostałe w stronę Filharmonii ("8", "13")Pokrzywa pisze: 30 paź 2025, 13:53U mnie w głowie zawsze Bronowice kojarzą się z cyfrą 4, bo jest 4,8(2x4),13 akurat nie pasuje,14,24.
A gdzie wg Ciebie napisałem, że jakby zrobiono na odwrót to by było źle? Napisałem jedynie, że rozumiem argumenty za tamtą zmianą. Jakby zrobiono na odwrót, dla mnie też byłoby ok bo tak jak wspomniałeś, wtedy "23" (Bronowice - Kurdwanów) nawiązywałoby do pokrywania się na większości trasy z "13".Kojak pisze: 30 paź 2025, 13:47Czyli przyjąłeś bardzo uznaniowe i bardzo nieprecyzyjne kryterium. W ten sposób to można wszystko uzasadnić "za a nawet przeciw".
I popatrz... 13 i nowa 24 dublowały się na większości trasy, a mimo wszystko byłeś za tym, żeby nowa 24 miała właśnie nr 24 a nie 23
Inna sprawa, że przecież linia z Bronowic do Kurdwanowa była planowana jako "12" (w miejsce dawnej "12", którą zawieszono podczas remontu Rakowickiej i która stała się dawcą pockm dla "24"). I to też byłoby ok, "12" i "13" pokrywające się. Zresztą pamiętam nawet rozpiski, gdzie linię po uruchomieniu oznaczano jako "24 (12)". A że zmieniono jednak na "24"? Pewnie chciano nawiązać do całej rodziny linii "xx4" obsługujących Kurdwanów. Osobiście wolę "24", jednak dla mnie było i tak ok, i tak.
-
scyzor663
- Ekspert
- Posty: 565
- Rejestracja: 10 lis 2023, 9:36
- Polubił: 49 razy
- Otrzymał polubienie: 197 razy
Re: Numeracja linii
Jak widzisz nie ma uniwersalnego rozwiązania, podałeś przykłady w jedną stronę, można podać w drugą, np czemu linie wyjeżdżające z CM w Stronę Skawiny nie mają numerów 2x6 albo czemu 203 nie ma nr 2x2 jak wyjeżdża z Tyńca 
- Kaszmir
- Administrator
- Posty: 7546
- Rejestracja: 30 sty 2020, 21:20
- Lokalizacja: Kraków
- Polubił: 244 razy
- Otrzymał polubienie: 573 razy
- Kontakt:
Re: Numeracja linii
"203" jest dla mnie ok bo pokrywa się z liniami tynieckimi mało, do tego "112", "162" i "612" jadą do centrum a "203" w innym kierunku. Acz "2x2" też byłoby okscyzor663 pisze: 30 paź 2025, 16:28Jak widzisz nie ma uniwersalnego rozwiązania, podałeś przykłady w jedną stronę, można podać w drugą, np czemu linie wyjeżdżające z CM w Stronę Skawiny nie mają numerów 2x6 albo czemu 203 nie ma nr 2x2 jak wyjeżdża z Tyńca
Co do "2x6", tu ktoś zawalił dwadzieścia lat temu i potem ciężko było to odkręcić. Wszak pierwsza linia, jeszcze z Łagiewnik przez Kobierzyńską do gminy Skawina, miała numer "206". A potem ktoś zaczął kolejnym nadawać "213", "223" itd. Z czasem również "206" zamieniono w "253". Szkoda bo "2x6" bardziej pasowały.
-
scyzor663
- Ekspert
- Posty: 565
- Rejestracja: 10 lis 2023, 9:36
- Polubił: 49 razy
- Otrzymał polubienie: 197 razy
Re: Numeracja linii
Masz rację, moje przykłady były specjalnie przejaskrawione, żeby pokazać, że nie ma jednej uniwersalnej metody.Kaszmir pisze: 30 paź 2025, 16:48 "203" jest dla mnie ok bo pokrywa się z liniami tynieckimi mało, do tego "112", "162" i "612" jadą do centrum a "203" w innym kierunku. Acz "2x2" też byłoby ok
Co do "2x6", tu ktoś zawalił dwadzieścia lat temu i potem ciężko było to odkręcić. Wszak pierwsza linia, jeszcze z Łagiewnik przez Kobierzyńską do gminy Skawina, miała numer "206". A potem ktoś zaczął kolejnym nadawać "213", "223" itd. Z czasem również "206" zamieniono w "253". Szkoda bo "2x6" bardziej pasowały.
-
Kojak
- Ekspert
- Posty: 1187
- Rejestracja: 26 lip 2022, 20:49
- Polubił: 51 razy
- Otrzymał polubienie: 151 razy
Re: Numeracja linii
Tutaj z 2x6 sprawa była o tyle niejasna, że było 226 do Chrosnej.Kaszmir pisze: 30 paź 2025, 16:48 "203" jest dla mnie ok bo pokrywa się z liniami tynieckimi mało, do tego "112", "162" i "612" jadą do centrum a "203" w innym kierunku. Acz "2x2" też byłoby ok
Co do "2x6", tu ktoś zawalił dwadzieścia lat temu i potem ciężko było to odkręcić. Wszak pierwsza linia, jeszcze z Łagiewnik przez Kobierzyńską do gminy Skawina, miała numer "206". A potem ktoś zaczął kolejnym nadawać "213", "223" itd. Z czasem również "206" zamieniono w "253". Szkoda bo "2x6" bardziej pasowały.
To już bardziej Wieliczka mogłaby mieć 2x3 skoro rejon najbliższy Wieliczce jest okupowany właśnie przez 1x3.
Ale postawiono na 2x4 bo - już nie pamiętam, który to rok, ale jakoś końcówka lat 90-tych, przy okazji jakiegoś remontu zrobili linię 304 z Borku na Piaski Nowe (jak 164), potem przedłużyli do Kozłówka. Potem zrobili z tego 104, potem tą 104 wydłużyli do Wieliczki, aż w końcu ktoś uznał, że skoro Wieliczka to nie 104 a 204 i potem tworzyli kolejne pochodne.
Skawina miała swoje 201 i 701, ale 221 i 231 to były linie Niepołomickie. Ciężko to było pogodzić, bo i Borek miał swoje 101 oraz 141 i Huta w zasadzie Pleszów miała swoje 111, 131 ale 146.
Zaś 206 kursujące w latach swej świetności do Krzywaczki przez pewien czas zajmowałem Ronda Grunwaldzkiego to była pochodna 106, linii tradycyjnie Łagiewnickiej (tak jak jej pochodna 166).
Who loves you baby?
Re: Numeracja linii
ZTP przyjął to co potrzebują w danym momencie - akurat sparafrazowałem to co sam ZTP napisał do gminy.Kaszmir pisze: 30 paź 2025, 13:04 Obecnie ZTP przyjął, że linie kończące w Niepołomicach będą "xx1", a kończące w Wieliczce "xx4". Stąd numer "264" bo linia nie wyjeżdża poza teren gminy Wieliczka - kończy ok. 400 m przed gminą Niepołomice.
Wydaje mi się, że nie społeczniak, a urzędnicy, którzy ani grosza innemu urzędnikowi z sąsiedniej gminy nie ustąpią (choć sumarycznie wyszło by ich na zero). Sprawa mocno wiązała się z ulgami gminnymi - przed tą reformą każda gmina ustanawiała poziom ulgi gminnej - wychodziły niezłe kwiatki, gdzie Skawina miała dla swoich uczniów większą ulgę niż Kraków. Wieliczka dopłacała do bycia w I strefie*, niektóre gminy nie dopłacały do ulg gminnych - aby to ogarnąć wprowadzono tabelki na przystankach z cennikiem, który szczyty osiągał na 209, gdzie Liszki miały inne zasady niż Zabierzów i 235 (Skawina i Mogilany).Kojak pisze: 30 paź 2025, 13:47 Oczywiście, że tak zrobi. Przecież już to zrobił ze 101... tam pętla wystawała poza obrys Krakowa o kilkadziesiąt metrów i już jakiś nawiedzony społeczniak (wieczna hańba dla takich) postanowił zmienić nr na 214 (szkoda, że sobie gaci na czyste nie zmienił, bo smród tego czepialstwa unosi się do teraz).
Linia 101 która chyba z pół wieku jak nie lepiej była linia 101, cale pokolenia od urodzenia miały pod domem nr 101 to na siłę, na chama, na żywca, na rampał zmienili to na 214. Naprawdę te ludzie tam powinni chwycić za miotły i zamiatać ulice.
Z resztą Twoje wypowiedzi się zgadzam i popieram.
Wchodzi reforma i powstaje sztywna granica strefy na granicy miasta i powstają patologie - Pękowice, Grabówki, Sidzina, Sidzina Las i Balice.
Opisywana sprawa słupka dotyczyła akurat Pyskowic, gdzie pętla leżała w Pękowicach, ale po drugiej stronie drogi były domy w granicach Krakowa.
Sidzina to sprawa 205 (175), które akurat miało tego pecha, że wyjeżdżało z granic Krk akurat na kilkanaście metrów do Libertowa by zaraz wrócić do Krk - rok później robiono fikołki w uchwale RMK, by zrobić tam wyjątek i dla 175 to była I strefa, ale dla 255 druga.
Balice - dalej sprawa się ciągnie - lotnisko leży tuż za znakami.
Sidzina Las - pętla Brzyczyna leży w granicach Krakowa, tak jak przystanek Libertów Droga do Sidziny w stronę Skawiny.
Golkowice miały szczęście bo akurat słupek stał wówczas w Krakowie.
Grabówki to najlepiej niech przedstawi schemat: KR - Kraków, GO - Golkowice. GR - Grabówki, PO - Podstolice, SY - Sygneczów, WI - Wieliczka-Krzyszkowice, JA - Janowice. Jak to zwykle w Małopolsce bywa granice lubią iść środkiem drogi, tutaj obok pętli na chwilę granica Grabówek odsuwa się do drogi na wysokość jednej działki.
Taki układ powoduje, że krakowska ulica Drużbackiej od skrzyżowania przy przystanku Golkowice Sklep na zachód idzie numerami parzystymi, a na wschód nieparzystymi.
Co do 226 akurat sprawa jest dość prosta - była to podmiejska wersja 126. Pozostałość po pierwszej regule numerowania linii.
Wówczas miało to sens, bo była wyraźna różnica w cenie przejazdu, ale od tamtego czasu granice stref stały się mniej sztywne i wraz z rozwojem KMŁ tracą na znaczeniu (zresztą zobaczmy, że tam i linie nocne i pospieszne i zwykłe mają jednakowe oznakowanie i nikt się nie gubi).
*Pierwsze było zastępcze 304, zmienione w 104 z Borku na Kozłówek, po wydłużeniu do Wieliczki otrzymała nr 204, parę lat później gmina Wieliczka zaczęła dopłacać do I strefy i numer zmieniono znów na 104 (205 stało się 198), następnie wchodzi ta reforma ze "sztywną" granicą - wtedy wraca numer 204 (198 zmienia się w 224, bo 205 otrzymuje 175).
Re: Numeracja linii
Dlaczego linia, która w poniedziałek ruszy na gruzach "299" otrzyma numer "146"? Przecież wszystkie linie docierające do Bielan mają końcówkę 9. Numer "119" idealnie nawiązywałby zarówno do "109" (linii miejskiej kursującej do Bielan), jak i "219" (linii kursującej z os. Podwawelskiego przez Bielany).
- Kaszmir
- Administrator
- Posty: 7546
- Rejestracja: 30 sty 2020, 21:20
- Lokalizacja: Kraków
- Polubił: 244 razy
- Otrzymał polubienie: 573 razy
- Kontakt:
Re: Numeracja linii
Linie pokrywa się od os. Podwawelskiego do Przegorzał ze "126", więc nadano jej pierwsze wolne "1x6".Wojciech pisze: 03 sty 2026, 21:34Dlaczego linia, która w poniedziałek ruszy na gruzach "299" otrzyma numer "146"? Przecież wszystkie linie docierające do Bielan mają końcówkę 9.
Tak jak piszesz "1x9" też by miało sens, pewnie chcieli rozróżnić linie miejskie jadące z/do os. Podwawelskiego.
- Aułrora
- Moderator fb pkk
- Posty: 556
- Rejestracja: 30 lis 2022, 2:13
- Lokalizacja: Kraków - Kobierzyn
- Polubił: 190 razy
- Otrzymał polubienie: 74 razy
Re: Numeracja linii
W związku z konwersacją na temacie Bronowickim nt. numeracji linii i ogólnym chaosie jaki w nim panuje, pomyślałem sobie: Jak można by było kiedyś to rozwiązać? Tak jak malowanie (niestety co jakiś czas zmieniane -__- ) mieć jakiś schemat, do któregoś kiedyś zaczęto by dążyć. Gdyby ZTP miałby większe zaufanie społeczne + byłaby kampania albo na przystankach byłby mapki z schematem numeracyjnym, zmiany nie byłyby odczuwalne i aż tak dotkliwe.
Ogólne zasady działania stworzonego schematu:
Ogólnie w większości przypadków zmiany w siatce byłyby zerowe. Jest to celowe z powodu aby nie tworzyć aż takiego przewrotu w numeracji
- Centrum jest ogólnie beznumeracyjne. Jest to logiczne gdyż liczb by nie starczyło (bo tyle do centrum jedzie)
- Każda linia ukierunkowana jest od centrum do obrzeży (jeżeli jedną końcówką jest strefa nienumeracyjna)
- Jeżeli linia przyjeżdża przez centrum bądź wiele stref numeracyjnych to numer kierunkowy jest ustalany:
Koncepcje numeracyjne stref [graficzne]:
Ogólnie stworzyłem dwie
Taka sobie luźna koncepcja.
Ogólne zasady działania stworzonego schematu:
Ogólnie w większości przypadków zmiany w siatce byłyby zerowe. Jest to celowe z powodu aby nie tworzyć aż takiego przewrotu w numeracji
- Centrum jest ogólnie beznumeracyjne. Jest to logiczne gdyż liczb by nie starczyło (bo tyle do centrum jedzie)
- Każda linia ukierunkowana jest od centrum do obrzeży (jeżeli jedną końcówką jest strefa nienumeracyjna)
- Jeżeli linia przyjeżdża przez centrum bądź wiele stref numeracyjnych to numer kierunkowy jest ustalany:
- z Południa na Północ (Północna końcówka jest ustawiana)
- Z Wschodu na Zachód (Zachodnia końcówka jest ustawiana)
Koncepcje numeracyjne stref [graficzne]:
Ogólnie stworzyłem dwie
- Mniej inwazyjne xx3 jest podzielone na 2 segmenty. Bieżanowski sektor 1x3 miałby x parzyste, Czyżyny z Łęgiem i Beszczem x - nieparzyste. Co by nie spowodowałoby dużej ingerencji w siatkę:

- Bardziej inwazyjne Czyżyny mają osobną strefę numeracyjną xx9 (na zdjęciu xx3 jest drobny błąd. Bieżanów miałby wtedy całe xx3
)

Taka sobie luźna koncepcja.
-
Woof
- Miłośnik
- Posty: 63
- Rejestracja: 19 lut 2020, 18:50
- Polubił: 101 razy
- Otrzymał polubienie: 19 razy
Re: Numeracja linii
Z jednej strony stworzenie systemu numeracji to sensowny pomysł, dzięki któremu można by mieć przekonanie, że decyzje o numeracji nowych linii są podejmowane w oparciu o ustalone, logiczne kryteria.
Z drugiej strony nie każdy myśli systemowo dla niektórych ważniejsze są przyzwyczajenia. Jeżeli system wymaga tłumaczenia, wiele osób może go zignorować i wyrażać niezadowolenie z ewentualnych zmian jakie wymagałoby jego wdrożenie.
W odniesieniu do powyższych propozycji, proste przykłady: linia "173" jeżdżąca na Bieżanów musiałaby zmienić numer na "1x0", zgodnie z północno-zachodnią końcówką na Azorach. "501/511" na "5x0" (Chełmońskiego). "503/513" na "5x0" (Górka Narodowa / Prądnik Biały Zachód).
Linie kojarzone z Hutą lub Prokocimiem, kursujące po swoich trasach od lat, musiałyby zmienić numery. Czy to by było zrozumiałe dla większości pasażerów? Przypuszczam, że nie.
Dodatkowo jedne regiony miasta (północno-zachodnie) byłyby premiowane względem południowo-wschodnich - na Bronowicach jeździłyby linie o podobnych numerach, a na Płaszów, Bieżanów lub Kurdwanów całkiem różne. W jednych miejscach (jak np. Bieżanów - numery "xx3") trzeba by wręcz popsuć, by wprowadzić na jakiś czas porządek gdzie indziej.
Dlaczego na jakiś czas? Bo np. sektor prądnicki (dzielnica IV) obejmuje dużo krańcówek - Chełmońskiego, Azory, Krowodrza Górka, Górka Narodowa, Prądnik Biały (3 pętle o tej nazwie). Numerów w zakresie "xx0" jest zaś ograniczona ilość. Gdy się wyczerpie, linie będą musiały dostawać inne numery, tym samym wyłamując się z systemu.
Czy da się utworzyć lepszy system? Moim zdaniem dla linii miejskich się nie da.
Przy nadawaniu numerów nowym liniom warto po prostu wybierać podobny do innych jeżdżących w danym rejonie (tak jak zrobiono z "148" - dopasowano je do "128" i "158" jeżdżących do Płaszowa).
Natomiast zmienianie numerów funkcjonującym od kilkunastu lub kilkudziesięciu lat liniom nie zostanie odebrane pozytywnie i nie będzie pomagało pasażerom w skojarzeniach - poza grupką osób, które jarają się takimi systemami i poświęcą czas i uwagę, by się ich nauczyć. Ale czy dla miłośników potrzebne są systemy kiedy przeważnie i tak kojarzą trasy większości linii w mieście - to do zastanowienia.
Korzystne jest oczywiście grupowanie linii podmiejskich wg pętli do których kursują lub głównych tras które obsługują (tak jak jest na Bronowicach Małych, gdzie "xx8" jadą przez Mydlniki lub Pasternik, a "xx0" przez Jasnogórską).
Z drugiej strony nie każdy myśli systemowo dla niektórych ważniejsze są przyzwyczajenia. Jeżeli system wymaga tłumaczenia, wiele osób może go zignorować i wyrażać niezadowolenie z ewentualnych zmian jakie wymagałoby jego wdrożenie.
W odniesieniu do powyższych propozycji, proste przykłady: linia "173" jeżdżąca na Bieżanów musiałaby zmienić numer na "1x0", zgodnie z północno-zachodnią końcówką na Azorach. "501/511" na "5x0" (Chełmońskiego). "503/513" na "5x0" (Górka Narodowa / Prądnik Biały Zachód).
Linie kojarzone z Hutą lub Prokocimiem, kursujące po swoich trasach od lat, musiałyby zmienić numery. Czy to by było zrozumiałe dla większości pasażerów? Przypuszczam, że nie.
Dodatkowo jedne regiony miasta (północno-zachodnie) byłyby premiowane względem południowo-wschodnich - na Bronowicach jeździłyby linie o podobnych numerach, a na Płaszów, Bieżanów lub Kurdwanów całkiem różne. W jednych miejscach (jak np. Bieżanów - numery "xx3") trzeba by wręcz popsuć, by wprowadzić na jakiś czas porządek gdzie indziej.
Dlaczego na jakiś czas? Bo np. sektor prądnicki (dzielnica IV) obejmuje dużo krańcówek - Chełmońskiego, Azory, Krowodrza Górka, Górka Narodowa, Prądnik Biały (3 pętle o tej nazwie). Numerów w zakresie "xx0" jest zaś ograniczona ilość. Gdy się wyczerpie, linie będą musiały dostawać inne numery, tym samym wyłamując się z systemu.
Czy da się utworzyć lepszy system? Moim zdaniem dla linii miejskich się nie da.
Przy nadawaniu numerów nowym liniom warto po prostu wybierać podobny do innych jeżdżących w danym rejonie (tak jak zrobiono z "148" - dopasowano je do "128" i "158" jeżdżących do Płaszowa).
Natomiast zmienianie numerów funkcjonującym od kilkunastu lub kilkudziesięciu lat liniom nie zostanie odebrane pozytywnie i nie będzie pomagało pasażerom w skojarzeniach - poza grupką osób, które jarają się takimi systemami i poświęcą czas i uwagę, by się ich nauczyć. Ale czy dla miłośników potrzebne są systemy kiedy przeważnie i tak kojarzą trasy większości linii w mieście - to do zastanowienia.
Korzystne jest oczywiście grupowanie linii podmiejskich wg pętli do których kursują lub głównych tras które obsługują (tak jak jest na Bronowicach Małych, gdzie "xx8" jadą przez Mydlniki lub Pasternik, a "xx0" przez Jasnogórską).
- karol dżonson
- Znawca
- Posty: 142
- Rejestracja: 24 wrz 2025, 17:33
- Polubił: 184 razy
- Otrzymał polubienie: 183 razy
Re: Numeracja linii
Problem ze sztywnym podziałem numeracji per dzielnice (zarówno tym jak i jakimkolwiek innym) zawsze będzie taki, że wówczas ostatnia cyfra numeru zamiast stanowić jedynie luźną wskazówkę ułatwiającą zapamiętanie, zacznie pełnić tę samą rolę informacyjną co pierwsza cyfra, a więc po pewnym czasie pasażerowie będą na tej informacji polegać, tak samo jak np. większość ludzi orientuje się, że 6xx nie pojadą w dzień, a 2xx z reguły jadą poza miasto. Problem oczywiście pojawi się gdy w danym rejonie numeracja się wyczerpie a zaistnieje potrzeba wprowadzenia jedenastej linii, wówczas będą dostępne trzy opcje:
1.) zlikwidować jedną z pozostałych dziesięciu (xD)
2.) pomanipulować trasami tak aby móc zmienić numer jednej z linii, bądź wchłonąć dwie w jedną (co poprowadzi do suboptymalnych rozwiązań)
3.) przydzielić numer niezwiązany z rejonem
no i w czym problem, dziś analogiczny problem byłby rozwiązany opcją trzecią, czyż nie? Owszem, tylko różnica jest taka, że wówczas numer ten nie tylko byłby niezwiązany z rejonem tej linii, ale przede wszystkim byłby aktywnie związany z inną dzielnicą. Innymi słowy, numer ten nie tylko by nie pomagał w zapamiętaniu i budowaniu skojarzeń, ale stanowiłby aktywną dezinformację, podobną jak np. przydzielenie linii przyspieszonej numeru 1xx. Wtedy dopiero by powstał bajzel w numeracji xd.
I tak, ta zasada już dziś obowiązuje na liniach aglomeracyjnych. Kluczowa różnica jest taka, że zdecydowana większość zgrupowanych linii wyrusza z tego samego węzła przesiadkowego, w związku z czym ewentualne nieścisłości (takie jak dawne 201 czy 226) są dużo prostsze do wychwycenia, bo jeśli linia startuje z Borku i jedzie Skotnicką w kierunku Skawiny, to łatwo się domyślić że nie pojedzie ona do Niepołomic. No i vice versa, żeby sprawdzić którymi liniami jest w ogóle szansa dotrzeć do Wielkiej Wsi, wystarczy spojrzeć na dowolny przystanek na wylotówce w jej kierunku i sprawdzić jakie linie aglomeracyjne tam się zatrzymują (co też pokazuje jak koszmarnie mylący jest numer 200).
Edit: Jeszcze jedno. Ten obecny rzekomy "bajzel" w numeracji na poziomie lokalnym bywa wręcz pomocny. Na przykład 1x2 występują w trzech różnych rejonach miasta - niby bajzel, ale lokalnie to pomaga, bo np. na Królowej Jadwigi 1x2 to linie "zwykłe", służące mieszkańcom, zaś odstępstwa czyli 134 i 300 służą odpowiednio turystom do Zoo/Lasu Wolskiego i pasażerom na lotnisko. Z kolei w Kostrzu 1x2 to są linie magistralne, jadące na Grunwaldzkie, zaś wszystkie pozostałe (176, 203, 476, czasami i 496) to linie lokalne o znacznie słabszej częstotliwości.
1.) zlikwidować jedną z pozostałych dziesięciu (xD)
2.) pomanipulować trasami tak aby móc zmienić numer jednej z linii, bądź wchłonąć dwie w jedną (co poprowadzi do suboptymalnych rozwiązań)
3.) przydzielić numer niezwiązany z rejonem
no i w czym problem, dziś analogiczny problem byłby rozwiązany opcją trzecią, czyż nie? Owszem, tylko różnica jest taka, że wówczas numer ten nie tylko byłby niezwiązany z rejonem tej linii, ale przede wszystkim byłby aktywnie związany z inną dzielnicą. Innymi słowy, numer ten nie tylko by nie pomagał w zapamiętaniu i budowaniu skojarzeń, ale stanowiłby aktywną dezinformację, podobną jak np. przydzielenie linii przyspieszonej numeru 1xx. Wtedy dopiero by powstał bajzel w numeracji xd.
I tak, ta zasada już dziś obowiązuje na liniach aglomeracyjnych. Kluczowa różnica jest taka, że zdecydowana większość zgrupowanych linii wyrusza z tego samego węzła przesiadkowego, w związku z czym ewentualne nieścisłości (takie jak dawne 201 czy 226) są dużo prostsze do wychwycenia, bo jeśli linia startuje z Borku i jedzie Skotnicką w kierunku Skawiny, to łatwo się domyślić że nie pojedzie ona do Niepołomic. No i vice versa, żeby sprawdzić którymi liniami jest w ogóle szansa dotrzeć do Wielkiej Wsi, wystarczy spojrzeć na dowolny przystanek na wylotówce w jej kierunku i sprawdzić jakie linie aglomeracyjne tam się zatrzymują (co też pokazuje jak koszmarnie mylący jest numer 200).
Edit: Jeszcze jedno. Ten obecny rzekomy "bajzel" w numeracji na poziomie lokalnym bywa wręcz pomocny. Na przykład 1x2 występują w trzech różnych rejonach miasta - niby bajzel, ale lokalnie to pomaga, bo np. na Królowej Jadwigi 1x2 to linie "zwykłe", służące mieszkańcom, zaś odstępstwa czyli 134 i 300 służą odpowiednio turystom do Zoo/Lasu Wolskiego i pasażerom na lotnisko. Z kolei w Kostrzu 1x2 to są linie magistralne, jadące na Grunwaldzkie, zaś wszystkie pozostałe (176, 203, 476, czasami i 496) to linie lokalne o znacznie słabszej częstotliwości.
-
Bayer2003
- Pomiarowiec
- Posty: 2175
- Rejestracja: 21 lut 2020, 13:10
- Lokalizacja: Bronowice-Widok
- Polubił: 36 razy
- Otrzymał polubienie: 97 razy
Re: Numeracja linii
Dla uproszczenia - załóżmy, że każda linia autobusowa ma taką samą częstotliwość i kursuje co 15 minut.
Każdy pasażer chyba wolałby "114", "137", "145", "150", "154" i "157" na swoim przystanku niż "117", "127", "137" i nic poza tym. To nie numeracja jest problemem krakowskiego transportu publicznego, a za mała liczba połączeń, które na dodatek w wielu przypadkach są zbyt rzadkie. W przypadku chęci uruchomienia przez ZTP nowego połączenia (z czego z zasady należy się cieszyć, bo krakowska komunikacja miejska w ostatnich latach częściej była cięta niż wzmacniana) analizować należy trasę i częstotliwość takiej linii, a nie jej numer - dla pasażerów nie ma to żadnego znaczenia, a uporządkowanie numeracji może byłoby miłe dla oka, jednak realnie nie wniosłoby nic jeżeli chodzi o pozytywne zmiany.
Każdy pasażer chyba wolałby "114", "137", "145", "150", "154" i "157" na swoim przystanku niż "117", "127", "137" i nic poza tym. To nie numeracja jest problemem krakowskiego transportu publicznego, a za mała liczba połączeń, które na dodatek w wielu przypadkach są zbyt rzadkie. W przypadku chęci uruchomienia przez ZTP nowego połączenia (z czego z zasady należy się cieszyć, bo krakowska komunikacja miejska w ostatnich latach częściej była cięta niż wzmacniana) analizować należy trasę i częstotliwość takiej linii, a nie jej numer - dla pasażerów nie ma to żadnego znaczenia, a uporządkowanie numeracji może byłoby miłe dla oka, jednak realnie nie wniosłoby nic jeżeli chodzi o pozytywne zmiany.
https://www.petycjeonline.com/niedlakrotkichtramwajow - Nie dla kolejnych krótkich tramwajów w Krakowie
-
Kojak
- Ekspert
- Posty: 1187
- Rejestracja: 26 lip 2022, 20:49
- Polubił: 51 razy
- Otrzymał polubienie: 151 razy
Re: Numeracja linii
Z liniami podmiejskimi można zauważyć tendencję do grupowania wg schematu: ostatnia cyfra - gmina.
Pierwotnie (gdy linii było znacznie mniej) funkcjonował system:
nr linii dziennej zmieniał pierwszą cyfrę z 1 na 2 i w ten sposób powstawał nr linii podmiejskiej. Dowodem tego były wspomniane tutaj:
201 jako przedłużenie 101 na południe Krakowa (z czasem 101 skręciła w stronę Swoszowic, później Grabówek, a linia 201 dociągnięta do Skawiny ale od strony Libertowa - czyli jedna w prawo, druga w lewo). W skutek porządkowania systemu numeracji oba numery zniknęły, 101 w dość purystycznych okolicznościach została przemianowana na 214, bo wyjeżdżała poza granicę miasta kilkadziesiąt metrów - to był akurat przykład, że takie porządkowanie numeracji można doprowadzić do skrajności. Nr linii która funkcjonowała de facto od czasu powstania komunikacji autobusowej na siłę zmieniono dla kilkudziesięciu metrów. Przyzwyczajenie kilku pokoleń ludzi poszły w niepamięć, by jakiś urzędnik w ZTP mógł z dumą patrzyć w lustro, że za darmo kasy z naszych podatków nie bierze, tylko wymyśla wiekopomne reformy.
Swoistą ciekawostką jest, że już przed chyba półwiekiem w intuicyjny sposób stosowano model opierający sie na skojarzeniach cyfr. Linia 161 która była de facto linią wspomagająca 101 nawiązywała doń numerem.
226 tez przecież powstało jako przedłużenie 126, które to kursowało do Bronowic, a 226 pojechała do Chrosnej. I ze zdziwieniem spostrzegłem, że znów ktoś historyczny nr 226 przemianował
243 linia, ktora była wydłużeniem 143, też bardzo intuicyjnie się ona kojarzyła. I gdybyśmy chcieli już tak porządkować te linie podmiejskie, to pytanie czemu Wieliczce nadano 2x4 ? Dlatego, że jeździła tam 204(104). Równie dobrze, można było nadać 2x3, bo do gminy Wieliczka jeździło właśnie 243, plus 3 są kojarzone z Bieżanowem bezpośrednio sąsiadującym z Wieliczką. Linie, 3, 13, ongiś 23(24) 103 (wówczas), 133, 143, 163, 173, 183. Była niegdyś sugestia, postulat by ze 133 utworzyć 233, jadące do Bogucic w Wieliczce. Widzimy zatem, że pewne skojarzenia same się nasuwały. Teraz by to było niemożliwe, bo przecież 233 to rejon Skawiny, a w Wieliczce musi być coś na 4.
A Skawina mogłaby zostać albo przy 2x1 (zajęte byly wówczas jedynie 221 i 231. Albo przejść na 2x4 bo była akurat wolna).
Przykłady bajzlowania w numeracji to np linia 169, ktora de facto powinna miec nr 104, raz że ta linia w całości dubluje dawne 104 (w świadomości wielu ludzi 104 zostało, a 169 było czymś nowym), dwa ze rejon woli duchackiej to był rejon właśnie 1x4 (104, 124, 164, 174, 184, 194 na upartego to i 144 bo był czas, że na wole jeździł), trzy że rejon Prądnika, Górki narodowej to też 4 (114, 144, 154, 164).
Przykłady bajzlowania niezamierzonego ale jednak bajzlowania: linia 121 i 141, linia 153 i 183.
Skąd ta pewność w wypowiadania się za bliżej nie znaną Ci grupę społeczną?
Skoro o tym dyskutujemy na forum, a przecież wszyscy jesteśmy pasażerami, zgłaszamy swoje votum separatum, to już z samego tego faktu wynika, że w oczywisty sposób nie masz racji.
Ja dużo podróżuje po świecie (ostatnio byłem w Singapurze, zrobiłem kilka zdjęć autobusów, muszę tu wrzucić w wolnej chwili). I jako turysta doceniam intuicyjny system numeracji, np numer linii i jej wariantowe odnogi oznaczone poprzez literę, np 67, 67a, 67b to bardzo pomaga turystom, więc proponowałbym wyjść ze swojej bańki i spojrzeć szerzej na problem, wziąć pod uwagę, że ludzie starsi nie sa tak biegli jak Ty w wieku 22 lat i inaczej postrzegają rzeczy, a walka z systemami wykluczającymi polega na dostosowaniu systemu do tych najbardziej potrzebujących.
Pierwotnie (gdy linii było znacznie mniej) funkcjonował system:
nr linii dziennej zmieniał pierwszą cyfrę z 1 na 2 i w ten sposób powstawał nr linii podmiejskiej. Dowodem tego były wspomniane tutaj:
201 jako przedłużenie 101 na południe Krakowa (z czasem 101 skręciła w stronę Swoszowic, później Grabówek, a linia 201 dociągnięta do Skawiny ale od strony Libertowa - czyli jedna w prawo, druga w lewo). W skutek porządkowania systemu numeracji oba numery zniknęły, 101 w dość purystycznych okolicznościach została przemianowana na 214, bo wyjeżdżała poza granicę miasta kilkadziesiąt metrów - to był akurat przykład, że takie porządkowanie numeracji można doprowadzić do skrajności. Nr linii która funkcjonowała de facto od czasu powstania komunikacji autobusowej na siłę zmieniono dla kilkudziesięciu metrów. Przyzwyczajenie kilku pokoleń ludzi poszły w niepamięć, by jakiś urzędnik w ZTP mógł z dumą patrzyć w lustro, że za darmo kasy z naszych podatków nie bierze, tylko wymyśla wiekopomne reformy.
Swoistą ciekawostką jest, że już przed chyba półwiekiem w intuicyjny sposób stosowano model opierający sie na skojarzeniach cyfr. Linia 161 która była de facto linią wspomagająca 101 nawiązywała doń numerem.
226 tez przecież powstało jako przedłużenie 126, które to kursowało do Bronowic, a 226 pojechała do Chrosnej. I ze zdziwieniem spostrzegłem, że znów ktoś historyczny nr 226 przemianował
243 linia, ktora była wydłużeniem 143, też bardzo intuicyjnie się ona kojarzyła. I gdybyśmy chcieli już tak porządkować te linie podmiejskie, to pytanie czemu Wieliczce nadano 2x4 ? Dlatego, że jeździła tam 204(104). Równie dobrze, można było nadać 2x3, bo do gminy Wieliczka jeździło właśnie 243, plus 3 są kojarzone z Bieżanowem bezpośrednio sąsiadującym z Wieliczką. Linie, 3, 13, ongiś 23(24) 103 (wówczas), 133, 143, 163, 173, 183. Była niegdyś sugestia, postulat by ze 133 utworzyć 233, jadące do Bogucic w Wieliczce. Widzimy zatem, że pewne skojarzenia same się nasuwały. Teraz by to było niemożliwe, bo przecież 233 to rejon Skawiny, a w Wieliczce musi być coś na 4.
A Skawina mogłaby zostać albo przy 2x1 (zajęte byly wówczas jedynie 221 i 231. Albo przejść na 2x4 bo była akurat wolna).
Przykłady bajzlowania w numeracji to np linia 169, ktora de facto powinna miec nr 104, raz że ta linia w całości dubluje dawne 104 (w świadomości wielu ludzi 104 zostało, a 169 było czymś nowym), dwa ze rejon woli duchackiej to był rejon właśnie 1x4 (104, 124, 164, 174, 184, 194 na upartego to i 144 bo był czas, że na wole jeździł), trzy że rejon Prądnika, Górki narodowej to też 4 (114, 144, 154, 164).
Przykłady bajzlowania niezamierzonego ale jednak bajzlowania: linia 121 i 141, linia 153 i 183.
a skąd taka fałszywa alternatywa ? Przecież to jest nielogiczne.Bayer2003 pisze: 05 kwie 2026, 18:28 Dla uproszczenia - załóżmy, że każda linia autobusowa ma taką samą częstotliwość i kursuje co 15 minut.
Każdy pasażer chyba wolałby "114", "137", "145", "150", "154" i "157" na swoim przystanku niż "117", "127", "137" i nic poza tym.
analizować należy trasę i częstotliwość takiej linii, a nie jej numer - dla pasażerów nie ma to żadnego znaczenia, a uporządkowanie numeracji może byłoby miłe dla oka, jednak realnie nie wniosłoby nic jeżeli chodzi o pozytywne zmiany.
Skąd ta pewność w wypowiadania się za bliżej nie znaną Ci grupę społeczną?
Skoro o tym dyskutujemy na forum, a przecież wszyscy jesteśmy pasażerami, zgłaszamy swoje votum separatum, to już z samego tego faktu wynika, że w oczywisty sposób nie masz racji.
Ja dużo podróżuje po świecie (ostatnio byłem w Singapurze, zrobiłem kilka zdjęć autobusów, muszę tu wrzucić w wolnej chwili). I jako turysta doceniam intuicyjny system numeracji, np numer linii i jej wariantowe odnogi oznaczone poprzez literę, np 67, 67a, 67b to bardzo pomaga turystom, więc proponowałbym wyjść ze swojej bańki i spojrzeć szerzej na problem, wziąć pod uwagę, że ludzie starsi nie sa tak biegli jak Ty w wieku 22 lat i inaczej postrzegają rzeczy, a walka z systemami wykluczającymi polega na dostosowaniu systemu do tych najbardziej potrzebujących.
Who loves you baby?
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości

