Działalność MPK
Re: Działalność MPK
Najdroższy w eksploatacji to jest wodorowiec, stąd z wielkim zaciekawieniem przyglądam się jak skończą się zabawy takich małych miast jak Rybnik, Konin czy Wałbrzych - gdzie włodarze podnieceni praktycznie 100% dofinansowaniem na autobus poszli w to w ciemno, zupełnie nie biorąc pod uwagę późniejszych konsekwencji. a za 5 lat usłyszymy, że trzeba zwijać komunikację bo nie stać ich na codzienną eksploatację tych zabawek. Tutaj widać, że duże przedsiębiorstwa w metropoliach jak Kraków, Warszawa czy Poznań jednak podchodzą do tego z dużo większą rezerwą.
-
clash
- Znawca
- Posty: 104
- Rejestracja: 28 mar 2025, 19:29
- Polubił: 6 razy
- Otrzymał polubienie: 22 razy
Re: Działalność MPK
https://www.transport-publiczny.pl/wiad ... 88566.html
Kolejny wywiad. Tym razem o remontach.
Najbardziej rozbawił mnie tekst że Krakowiaki są jednymi z najbardziej eksploatowanych w Krakowie.
Kolejny wywiad. Tym razem o remontach.
Najbardziej rozbawił mnie tekst że Krakowiaki są jednymi z najbardziej eksploatowanych w Krakowie.
-
Kojak
- Ekspert
- Posty: 1077
- Rejestracja: 26 lip 2022, 20:49
- Polubił: 21 razy
- Otrzymał polubienie: 48 razy
Re: Działalność MPK
https://mpk.krakow.pl/kariera
Na stronie MPK pojawiły się już ogłoszenia o pracę zgodne z nową ustawą.
Szukają:
-mechanika/mechaniczkę
-kierowcę/kierowczynię
Itd zgodnie z tym polipoprawnym bełkotem.
Ponoć płeć nie ma znaczenia... o ile kobiety za kółkiem autobusu przyjęły się bardzo dobrze (co ciekawe tramwajarka były od dawna, a autobusowczynie dopiero od kilku czy kilkunastu lat w Krakowie. Chociaż pamiętam jak byłem 20 lat temu w Goeteborgu to tam kobieta za kierownicą Scanii (czy to autobusu, autokaru czy ciężarówki) to był zupełnie normalny widok.)
W przypadku mechaniczek już nie jestem taki przekonany... w końcu to zawód wymagający jednak siły fizycznej. Części w autobusach są znacznie cięższe od tych w osobówkach. Koło autobusu waży pewnie koło 100kg...
Kilka lat temu brałem udział w rekrutacji na dyrektora warsztatu w jednej z firm przewozowych (ciężarówki i autobusy). Zostałem zapytany czy zatrudniłbym kobietę. Na co odpowiedziałem, że zależy, do biura tak, na warsztat nie. Oburzenie sięgło zenitu, bo jakże to tak. Dyskryminacja... Itp
Ale przyjrzyjmy się temu bez politycznej poprawności.
Czy kobieta podniesie 100kg koło od autobusu? No nie. A facet? Tak. Czyli byłaby na tym stanowisku pracownikiem niepełnowartościowym, a zgodnie z polityką o niedyskryminacji należałoby jej zapłacić tyle samo co facetowi.
Oczywiście można zakupić specjalne narzędzia, wyciągi itp ale to są extra koszty.
Poza tym nie spotkałem jeszcze w swoim życiu kobiety pragnącej zostać mechaniczką autobusową
Owszem kobiety pracują w MPK, na magazynie, na stacji paliw, jako ślusarze, były kobiety tokarki(?), tokarzynie (?) Jak to odmienić w ogóle. Ale kobiety babrającej się w smarach to jeszcze nie widziałem i pewnie prędko nie zobaczę.
Na stronie MPK pojawiły się już ogłoszenia o pracę zgodne z nową ustawą.
Szukają:
-mechanika/mechaniczkę
-kierowcę/kierowczynię
Itd zgodnie z tym polipoprawnym bełkotem.
Ponoć płeć nie ma znaczenia... o ile kobiety za kółkiem autobusu przyjęły się bardzo dobrze (co ciekawe tramwajarka były od dawna, a autobusowczynie dopiero od kilku czy kilkunastu lat w Krakowie. Chociaż pamiętam jak byłem 20 lat temu w Goeteborgu to tam kobieta za kierownicą Scanii (czy to autobusu, autokaru czy ciężarówki) to był zupełnie normalny widok.)
W przypadku mechaniczek już nie jestem taki przekonany... w końcu to zawód wymagający jednak siły fizycznej. Części w autobusach są znacznie cięższe od tych w osobówkach. Koło autobusu waży pewnie koło 100kg...
Kilka lat temu brałem udział w rekrutacji na dyrektora warsztatu w jednej z firm przewozowych (ciężarówki i autobusy). Zostałem zapytany czy zatrudniłbym kobietę. Na co odpowiedziałem, że zależy, do biura tak, na warsztat nie. Oburzenie sięgło zenitu, bo jakże to tak. Dyskryminacja... Itp
Ale przyjrzyjmy się temu bez politycznej poprawności.
Czy kobieta podniesie 100kg koło od autobusu? No nie. A facet? Tak. Czyli byłaby na tym stanowisku pracownikiem niepełnowartościowym, a zgodnie z polityką o niedyskryminacji należałoby jej zapłacić tyle samo co facetowi.
Oczywiście można zakupić specjalne narzędzia, wyciągi itp ale to są extra koszty.
Poza tym nie spotkałem jeszcze w swoim życiu kobiety pragnącej zostać mechaniczką autobusową
Owszem kobiety pracują w MPK, na magazynie, na stacji paliw, jako ślusarze, były kobiety tokarki(?), tokarzynie (?) Jak to odmienić w ogóle. Ale kobiety babrającej się w smarach to jeszcze nie widziałem i pewnie prędko nie zobaczę.
- Pokrzywa
- Ekspert
- Posty: 619
- Rejestracja: 27 sie 2022, 10:37
- Polubił: 12 razy
- Otrzymał polubienie: 36 razy
Re: Działalność MPK
Chłop podniesie koło na prostych nogach, wypadnie mu dysk bo regulacje BHP są dla frajerów, zignoruje to bo chodzenie do lekarza to przesada i wyląduje na rencie, faktycznie imponujące... Coś mi się kojarzy, że mechaników szukają w technikach i po uczelniach a nie na siłowni. Serio od czasów wynalezienia silnika nie wymyśliliśmy żadnej maszyny, która wspomaga prace ręczne? Jakieś dźwigi, bloczki, suwnice? Nie?Kojak pisze: wczoraj, 15:56 https://mpk.krakow.pl/kariera
Na stronie MPK pojawiły się już ogłoszenia o pracę zgodne z nową ustawą.
Szukają:
-mechanika/mechaniczkę
-kierowcę/kierowczynię
Itd zgodnie z tym polipoprawnym bełkotem.
Ponoć płeć nie ma znaczenia... o ile kobiety za kółkiem autobusu przyjęły się bardzo dobrze (co ciekawe tramwajarka były od dawna, a autobusowczynie dopiero od kilku czy kilkunastu lat w Krakowie. Chociaż pamiętam jak byłem 20 lat temu w Goeteborgu to tam kobieta za kierownicą Scanii (czy to autobusu, autokaru czy ciężarówki) to był zupełnie normalny widok.)
W przypadku mechaniczek już nie jestem taki przekonany... w końcu to zawód wymagający jednak siły fizycznej. Części w autobusach są znacznie cięższe od tych w osobówkach. Koło autobusu waży pewnie koło 100kg...
Kilka lat temu brałem udział w rekrutacji na dyrektora warsztatu w jednej z firm przewozowych (ciężarówki i autobusy). Zostałem zapytany czy zatrudniłbym kobietę. Na co odpowiedziałem, że zależy, do biura tak, na warsztat nie. Oburzenie sięgło zenitu, bo jakże to tak. Dyskryminacja... Itp
Ale przyjrzyjmy się temu bez politycznej poprawności.
Czy kobieta podniesie 100kg koło od autobusu? No nie. A facet? Tak. Czyli byłaby na tym stanowisku pracownikiem niepełnowartościowym, a zgodnie z polityką o niedyskryminacji należałoby jej zapłacić tyle samo co facetowi.
Oczywiście można zakupić specjalne narzędzia, wyciągi itp ale to są extra koszty.
Poza tym nie spotkałem jeszcze w swoim życiu kobiety pragnącej zostać mechaniczką autobusową
Owszem kobiety pracują w MPK, na magazynie, na stacji paliw, jako ślusarze, były kobiety tokarki(?), tokarzynie (?) Jak to odmienić w ogóle. Ale kobiety babrającej się w smarach to jeszcze nie widziałem i pewnie prędko nie zobaczę.
Nie oszukuję się, że akurat nazwa stanowiska zachęci ludzi, żeby podjęli tego typu prace (bardziej chyba dobre maszyny, spoko warunki i jakaś gwarancja braku troglodyckich tekstów j.w.) ale zamykanie się na 50+% populacji w zawodzie, który jest średnio oblegany i w remisji? Śmiech na sali, a jak chcemy już takie zagrywki to proszę bardzo - automatyczna dyskwalifikacja pracy po pięćdziesiątce, bo już w tym wieku większość ludzi ma poważne problemy z plecami i motoryką
ona/jej
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości
