Bayer2003 pisze: 10 maja 2026, 9:51
Od strony Mistrzejowic niestety nie zawrócisz na Rondzie Hipokratesa - jak zawsze w Krakowie zapomniano o łukach.
Dokładnie, jak zawsze urzędnicy są źli, że nie zbudowali łuków. A teraz zastanówmy się, dlaczego tak było. (uprzedzam, to nie będzie najmilszy post na świecie)
Po pierwsze, wymagałoby to zamknięcia linii tramwajowej na Os. Piastów w sytuacji, kiedy jeszcze nie ma dla niej żadnej alternatywy. Innymi słowy odcięlibyśmy całą północ od tramwajów na pewien czas, kiedy za niedługo będzie można temu zapobiec bez żadnego problemu. Fajnie.
Po drugie, nawet uruchomienie komunikacji zastępczej byłoby przynajmniej problematyczne, bo razem z torowiskiem konieczne byłoby zamknięcie przynajmniej części ronda Hipokratesa dla ruchu drogowego.
Po trzecie, wymagałoby to również przebudowy pętli Bieńczyce wraz ze zmianą jej geometrii, aby gdzieś zmieścić przystanki początkowe.
Po czwarte, wymagałoby to zmiany organizacji ruchu na rondzie Hipokratesa, prawdopodobnie wraz z wprowadzeniem sygnalizacji świetlnej.
Po piąte, wszystko powyżej ma znaczenie, jeśli te łuki w ogóle da się stworzyć bez zbudowania linii tramwajowej w tamtym miejscu od nowa - a najprawdopodobniej się nie da.
Spróbujcie sobie wyznaczyć te luki przy zachowaniu R=25 metrów, czego MPK chce (i poza pętlami bardziej ciasne niemal na pewno nie przejdą) tak, aby nie jechać po jezdni. Mi przy R=20 m ledwo się udało (ponownie w tym wątku polecam np. QGISa, choć jest on dość mało elastyczny i trochę trzeba się narobić). Przy R=25 łuk wewnętrzny w zasadzie w całości byl przeprowadzony przez asfalt i kończył się na przejściu dla pieszych, co wielopoziomowo łamie wytyczne ministerialne. Do tego R=25 jest też zalecane w tychże wytycznych, a mniejszy promień dopuszcza się tylko w trudnych warunkach.
A czymże są te trudne warunki? Może to być ukształtowanie terenu, gęsta zabudowa miejska, zabytkowe centra miast, warunki gruntowe czy chronione środowisko. Wszędzie tam, gdzie nie dałoby się zastosować zalecanego rozwiązania lub byłoby ono wielokrotnie droższe.
Czy na rondzie Hipokratesa można w ogóle mówić o trudnych warunkach? Zważywszy na to, że istnieją inne rozwiązania - najprawdopodobniej nie.
Łatwo jest napisać "zapomniano o łukach". Urzędnicy źli, można iść na kebaba. Jednak gdy zagłębimy się w temat, to w 95+% przypadków byl jakiś powód. Tu, nawet jeżeli byłoby to możliwe, a MPK zgodziłoby się na bardzo ciasny łuk, to realne koszty inwestycji (ona sama + poważne utrudnienia remontowe) szłyby w dziesiątki milionów złotych. I na pewno nie trwałaby ona tygodni, tylko pełen jej cykl szedłby w lata. A sensowność zamykania trasy na Piastów na parę miesięcy dla inwestycji, którą można zrobić dwa lata później z dużo mniejszymi utrudnieniami jest tak czy siak znikoma.
Najłatwiej jest krytykować, nie mając pojęcia o sytuacji.