Rzeczywiście, Spółka chwali się miesiąc w miesiąc sukcesami, a pracownicy nie widzą efektu swojej pracy w wypłatach. Miejmy nadzieję, że wynegocjują godne warunki i obie strony będą zadowolone. Jeszcze w sieci natknąłem się na informacje, że wpływy z biletów są inaczej rozliczane, niż w innych województwach i ponoć cały dochód idzie do organizatora, a ten dopiero rozdziela ją między operatorów. Niestety tutaj zaznaczam, że nie orientuję się co do wiarygodności tej informacji.Pokrzywa pisze: wczoraj, 13:51 Sprawa jest o tyle skomplikowana, że spółka notuje gigantyczny wzrost rok do roku, pracy więcej, a kasa ta sama. A to 1000 to pewnie zaporowo, żeby zeszli do 500, ważne żeby sukces był odzwierciedlany w wypłatach po prostu.
Koleje Małopolskie
- Kowalik
- Ekspert
- Posty: 726
- Rejestracja: 08 lut 2022, 14:38
- Polubił: 14 razy
- Otrzymał polubienie: 48 razy
Re: Koleje Małopolskie
-
Ydhflx
- Ekspert
- Posty: 781
- Rejestracja: 14 gru 2022, 22:17
- Polubił: 112 razy
- Otrzymał polubienie: 64 razy
Re: Koleje Małopolskie
Problem z tym "sukcesem" jest taki, że KMł ma jedne z najwyższych w kraju kosztów za wzkm, a do tego przecież jeździ wyłącznie na dotacji. Przecież nie jesteśmy w miejscu, gdzie prywaciarz ma duże zyski a pracownicy mało dostają. No nie, wszystko co KMł robi jest dotowane.Pokrzywa pisze: wczoraj, 13:51 Sprawa jest o tyle skomplikowana, że spółka notuje gigantyczny wzrost rok do roku, pracy więcej, a kasa ta sama. A to 1000 to pewnie zaporowo, żeby zeszli do 500, ważne żeby sukces był odzwierciedlany w wypłatach po prostu.
Jeżeli zaś miarą sukcesu państwowej spółki jest efektywność, to KMł są od sukcesu bardzo daleko. Tak, przewozy rosną, ale to wynika z taboru kupionego przez marszałka, rozkładu, który marszałek funduje dotacjami, i sensownych ofert biletowych, które Marszałek ustala i wymaga. Nie z organicznych działań spółki. Tak, udaje się założony rozkład realizować (nie to co RJ...), ale to jest raczej takie absolutne minimum.
O sukcesie można mówić w przypadku np. KD, które właśnie dzięki sprawnemu zarządzaniu mają niskie koszty za km - jest to np. robienie skomplikowanych przeglądów samemu, kupowanie taboru samemu i udane pozyskiwanie wysokich dotacji na niego, czy też uzyskiwanie wysokich średnich przebiegów dziennych albo wymaganie na producentach taboru wysokich okresów międzyprzeglądowych. Dzięki temu wszystkiemu dolnośląski marszałek za te same pieniądze może zamówić więcej kursów wykonywanych nowym taborem. A u nas? A u nas nie. To o jakim sukcesie mówimy?
W każdym razie, moim zdaniem w spółce państwowej pracownicy powinni dostawać dokładnie tyle, żeby kompetentne osoby się nie zwolniły. Przykro mi, ale celem państwowej spółki nie jest generowanie zatrudnienia. Ten ustrój już był i się nie sprawdził.
-
Kuciak
- Znawca
- Posty: 179
- Rejestracja: 20 paź 2020, 19:12
- Lokalizacja: Kraków - Mistrzejowice
- Polubił: 4 razy
- Otrzymał polubienie: 5 razy
Re: Koleje Małopolskie
Mając jakąś tam wiedzę „od środka”, muszę przyznać rację części Waszych wypowiedzi powyżej. Przy innych jednak trudno mi nie odnieść wrażenia, że są one troszkę nietrafne i raczej wywołują uśmiech niż skłaniają do wzięcia ich na poważnie 
- Kowalik
- Ekspert
- Posty: 726
- Rejestracja: 08 lut 2022, 14:38
- Polubił: 14 razy
- Otrzymał polubienie: 48 razy
Re: Koleje Małopolskie
Podziel się wiedzą tajemną, to nie będziemy tutaj debatować tylko zdiagnozujemy sedno problemu.Kuciak pisze: wczoraj, 15:56 Mając jakąś tam wiedzę „od środka”, muszę przyznać rację części Waszych wypowiedzi powyżej. Przy innych jednak trudno mi nie odnieść wrażenia, że są one troszkę nietrafne i raczej wywołują uśmiech niż skłaniają do wzięcia ich na poważnie![]()
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość
