karol dżonson pisze: wczoraj, 19:40
Kurde to może się zatrudnię w ZTP. Jakie są wymagania?
Płatny troll ZTP przede wszystkim musi być wierny, lojalny, nienawidzić mieszkańców oraz być przeciwnikiem linii bezpośrednich. No i oczywiście siać propagandę. Ale polecam, bardzo o nas dbają.
Dobra, bo ktoś mi jeszcze uwierzy, że mi płacą...
karol dżonson pisze: wczoraj, 19:40
Pętla na Salwatorze może nie przyjąć f5 na jedynce, więc jeśli dać dodatkowe kursy to prędzej w postaci jakiejś szczytówki, np. Łagiewniki - Krakowska - Al. Pokoju - R. Hipokratesa/Kopiec Wandy. ZTP zdaje się że ciągnie do przywołania linii w relacji Kalwaryjska- Krakowska - Grzegórzecka, przy okazji byłaby to linia w relacji Huta - Podgórze, do tego obsługa Stradomia przy którym sporo osób wysiada z 22. Numerofile też będą zadowoleni bo będzie czym zająć numer 23. Ale to jest czyste hipotetyzowanie, żeby miało to sens to musiałoby powstać nowe spore osiedle przy Alei Pokoju.
Tak, to jest oczywiście luźne rozważanie tego, co kiedyś może nas spotkać.
karol dżonson pisze: wczoraj, 19:40
No tak, ale myślałem że to jest rozmiar samego potoku Podgórze - Huta, na który nakładają się jeszcze potoki z obu stron do centrum. Ale zostało już wyjaśnione że ten potok jest znacznie mniejszy
No w sensie, to jest to że ten potok jest dość mały. Jeśli 200 osób na godzinę jeździ 10 między odcinkiem Kurdwanów - Wawel a odcinkiem Rondo Mogilskie - Pleszów, to realnie liczba pasażerów jadących stricte między Hutą a Podgórzem jest dużo mniejsza, bo w tych 200 osobach na godzinę będą np. tacy jadący z Wawelu na Rondo Mogilskie.
Też trzeba mieć na uwadze, że część potoku 10 może przejąć choćby 174. Wiadomo, to autobus i stoi w korku, z drugiej strony rozkładowy czas przejazdu do Kurdwanowa jest krótszy o niemal kwadrans. To nie jest tak, że nie ma alternatyw, nie są idealne, ale ten potok nie jest na tyle wielki, żeby koniecznie ich wymagał.
karol dżonson pisze: wczoraj, 19:40
Znowu głośno myślę, może zamiana końcówek 2 i 5 miałaby sens? Tj. 2 od Teatru Słowackiego odbiłaby w lewo w Basztową i do Górki Narodowej, zaś 5 od Mogilskiego by jechała do Rakowickiego. Szkoda by było połączenia Basztowa - Mogilska - Bieńczycka/Kocmyrzowska/Wzgórza, ale te dwa ostatnie i tak zyskają szczytowe f7,5 do Mogilskiego. Piątka nie będzie wtedy mega zapełniona, ale chyba lepsze to niż jakby dwójka miała być duchotramwajem, a i może by zyskała uznanie wśród studentów UEk-u z Czyżyn i Huty. No i przekop Talowskiego by miał 32 kursy zamiast 40, te czterdzieści może tam tworzyć niezłe zatory. Jeszcze starsi ludzie z Huty mieliby tramwaj pod cmentarz... do tego z Grębałowa... a i osiemnastka lepiej odciążona...
Dwójka nie będzie tramwajem bez pasażerów. Jakieś 75% potoków obecnej 10 z południa kończy się najdalej na Lubiczu, więc trudno mi powiedzieć, żeby to było jakoś fatalne. Z kolei bardzo źle to działa dla Huty, mogłoby realnie doprowadzić do przepełnień na Czyżynach, bo taka 5 to realnie nigdzie nie dojeżdża. Z egoistycznego punktu widzenia mieszkańca północy pewnie by mi bardziej pasowało takie rozwiązanie, ale moim zdaniem ma znacznie więcej wad niż zalet.
Kitek pisze: wczoraj, 21:04
Są potoki na 16 kursów na godzinę tylko skoro ważniejsze jest przepalanie środków na tlen w autobusach do Kombinatu a nie utrzymanie liczby tramwajów na świeżo wyremontowanym torowisku to ja nie mam pytań...
Lubię cytować KBR 2023.
Liczba pasażerów między godziną 6 a 8 rano na odcinku Zajezdnia Nowa Huta - Struga wywiozła przynajmniej na Kolorowe łącznie w liniach 4 i 44 391 osób. Bardzo bym chciał mocnej czwórki, ale gdzie te potoki na Solidarności? Uczciwie mówiąc, wtedy akurat 4 była skrócona do Zajezdni. Ale wciąż nie umiem znaleźć uzasadnienia dla mocnej linii na tym odcinku.
Zresztą dla kontekstu: 311 osób wsiadło do 11 na odcinku Mały Płaszów - Kabel w tych samych godzinach, a powszechnie uważa się ją za pustaka. 159 wywiozła z odcinka Os. Piastów - Cedyńska 359 osób, czyli w zasadzie tyle samo, a jakoś nie widzę postulatów, aby ją wzmocnić. 10, przy dwukrotnie mniejszej liczbie kursów, z odcinka Pleszów - Os. Na Skarpie wywiozła więcej pasażerów, bo 438.
I żeby zaorać to już totalnie: w tych samych godzinach 52 wywiozła z odcinka Os. Piastów - Kleeberga 1164 osoby.
Trzy razy więcej przy tej samej częstotliwości i długości odcinka. Nie, 4 naprawdę nie potrzebuje wzmocnienia na Solidarności i nie jest mi specjalnie przyjemnie pisząc te słowa.
Kitek pisze: wczoraj, 21:04
Czyli to jest bazowanie na obecnych założeniach; a przesunięcie "52" na Meissnera siłą rzeczy zwiększyłoby potoki na "10" z rejonów Stradomia i Poczty Głównej na Czyżyny (a skoro znika "19" to też w "10" pojawiłaby się jej część potoku [i potoku "17" Łagiewniki - Rondo Mogilskie], bo "2" dotrze tylko do Lubicz).
Otóż nie. Bazowane jest to na modelach ruchu, które nie uwzględniają tylko tego, jak potoki się rozkładają obecnie. Ja zwyczajnie korzystam z tego, co mam dostępne jako płatny troll (a raczej gość z pojęciem o arkuszu kalkulacyjnym). Wspomniany potok rozłoży się jeszcze chociażby na 22. Do tego jeszcze dochodzimy do faktu, że 19 to delikatnie ujmując pełna nie jeździła, a ci ludzie będą mieli alternatywy w postaci 1 czy 8, a bardziej na południe co prawda bardziej opóźnione, ale bazowo szybsze, 174, 178 oraz 578. Gdyby z modeli wyszło, że coś jest przepełnione, to by daną relację wzmocniono.
Kitek pisze: wczoraj, 21:04
Dziś nie jest 1 kwietnia

nikt nie będzie specjalnie chodził z Rynku aż do Tunelu by łapać nową "15", litości...
Nikt tak nie napisał. Za to jest spory potok z Huty w stronę Tunelu i to również jest fakt. Nie wszyscy jeżdżą do 1 Obwodnicy. Między 14 a 16 pojechało 5 z tunelu na Cystersów lub dalej, lub wysiadło od strony północy na Mogilskim około tysiąca osób (i według wszelkiego prawdopodobieństwa przynajmniej duża część pojechała w stronę Huty), a potoki tam tylko rosną. Z Rynku będzie dało się przecież pojechać chociażby 1 z przesiadką na 15.
Kitek pisze: wczoraj, 21:04
Reasumując moją trylogię rozważań, uważam, że "15" powinna pojechać na Wzgórza, "5" na Piastów a "19" do Ronda Hipokratesa (bo zakładam, że cztery linie na Piastów nie wejdą).
Czyli wkurzamy Bieńczyce (które domagały się częstej linii), Piastów (bo cięcia), a w zamian za to jest chyba nawet drożej. Super, świetnie.
Ydhflx pisze: wczoraj, 21:43
Moje trzy grosze: czy 38-50 pasażerów na tramwaj to mało? Tak, to nie są konkretnie ci co jadą z Podgórza do Huty, ale nadal - ci, którzy stracą bezpośrednie połączenie po rozcięciu 10. I tutaj pytanie, jakie alternatywne połączenia bezprzesiadkowe będą mieli? 22 czy 1 mają jednak tylko po kilka przystanków wspólnych, a z drugiej strony słusznie zauważa Kitek, że przecież w relacji z Czyżyn na Stradom/Pocztę to wyleci też "52".
Słuszne też są wątpliwości o nową linię "2", która de facto będzie jechać prawie jak 8, ale nie na Borek tylko tunelem, i na drugim końcu za to na dworzec. Może już lepiej byłoby ją faktycznie na ten Borek puścić (jest to duża pętla przesiadkowa z dość słabym dojazdem na dworzec), nie wzmacniać za to "8", a "10" zostawić w spokoju. Została by tylko kwestia Salwatora; niestety, raczej nic innego z Mogilskiej nie zmieściło by się na Lubicz. Na to szybkiej odpowiedzi nie mam, wzorem kolegi wyżej głośno myślę.
Część z tych pasażerów wybrała 10 mając alternatywę, no chociażby ze sporej części Kazimierza na odcinek Mogilskie - Wieczysta można po prostu pojechać nową 12, a do Huty - 22. Wiele pasażerów może też mieć wybór między kilkoma przystankami. Realnie osób, które rzeczywiście stracą połączenie bezpośrednie nie ma bardzo wiele, szczególnie, że z samego południa niektórzy mogą też pojechać Nowohucką. Nie będę mówić, że jest idealnie, ale też nie mówmy, że wielki potok bezpośredni 10 z Podgórza do Huty nie będzie miał w co wsiąść. Bo tak po prostu nie jest.
A co do linii 2 - Twoja propozycja wymaga bardzo dużego nakładu środków (dodatkowe kursy poza szczytem między Borkiem a centrum), jednocześnie nie rozwiązuje też problemu nie tylko Salwatora, ale i Bronowic. Byłoby dużo drożej, a niekoniecznie lepiej. No i przypominam - 75% potoków 10 z południa kończy się nie dalej niż na Lubicz.
karol dżonson pisze: wczoraj, 19:40
Kurde to może się zatrudnię w ZTP. Jakie są wymagania?
Płatny troll ZTP przede wszystkim musi być wierny, lojalny, nienawidzić mieszkańców oraz być przeciwnikiem linii bezpośrednich. No i oczywiście siać propagandę. Ale polecam, bardzo o nas dbają.
Dobra, bo ktoś mi jeszcze uwierzy, że mi płacą...
karol dżonson pisze: wczoraj, 19:40
Pętla na Salwatorze może nie przyjąć f5 na jedynce, więc jeśli dać dodatkowe kursy to prędzej w postaci jakiejś szczytówki, np. Łagiewniki - Krakowska - Al. Pokoju - R. Hipokratesa/Kopiec Wandy. ZTP zdaje się że ciągnie do przywołania linii w relacji Kalwaryjska- Krakowska - Grzegórzecka, przy okazji byłaby to linia w relacji Huta - Podgórze, do tego obsługa Stradomia przy którym sporo osób wysiada z 22. Numerofile też będą zadowoleni bo będzie czym zająć numer 23. Ale to jest czyste hipotetyzowanie, żeby miało to sens to musiałoby powstać nowe spore osiedle przy Alei Pokoju.
Tak, to jest oczywiście luźne rozważanie tego, co kiedyś może nas spotkać.
karol dżonson pisze: wczoraj, 19:40
No tak, ale myślałem że to jest rozmiar samego potoku Podgórze - Huta, na który nakładają się jeszcze potoki z obu stron do centrum. Ale zostało już wyjaśnione że ten potok jest znacznie mniejszy
No w sensie, to jest to że ten potok jest dość mały. Jeśli 200 osób na godzinę jeździ 10 między odcinkiem Kurdwanów - Wawel a odcinkiem Rondo Mogilskie - Pleszów, to realnie liczba pasażerów jadących stricte między Hutą a Podgórzem jest dużo mniejsza, bo w tych 200 osobach na godzinę będą np. tacy jadący z Wawelu na Rondo Mogilskie.
Też trzeba mieć na uwadze, że część potoku 10 może przejąć choćby 174. Wiadomo, to autobus i stoi w korku, z drugiej strony rozkładowy czas przejazdu do Kurdwanowa jest krótszy o niemal kwadrans. To nie jest tak, że nie ma alternatyw, nie są idealne, ale ten potok nie jest na tyle wielki, żeby koniecznie ich wymagał.
karol dżonson pisze: wczoraj, 19:40
Znowu głośno myślę, może zamiana końcówek 2 i 5 miałaby sens? Tj. 2 od Teatru Słowackiego odbiłaby w lewo w Basztową i do Górki Narodowej, zaś 5 od Mogilskiego by jechała do Rakowickiego. Szkoda by było połączenia Basztowa - Mogilska - Bieńczycka/Kocmyrzowska/Wzgórza, ale te dwa ostatnie i tak zyskają szczytowe f7,5 do Mogilskiego. Piątka nie będzie wtedy mega zapełniona, ale chyba lepsze to niż jakby dwójka miała być duchotramwajem, a i może by zyskała uznanie wśród studentów UEk-u z Czyżyn i Huty. No i przekop Talowskiego by miał 32 kursy zamiast 40, te czterdzieści może tam tworzyć niezłe zatory. Jeszcze starsi ludzie z Huty mieliby tramwaj pod cmentarz... do tego z Grębałowa... a i osiemnastka lepiej odciążona...
Dwójka nie będzie tramwajem bez pasażerów. Jakieś 75% potoków obecnej 10 z południa kończy się najdalej na Lubiczu, więc trudno mi powiedzieć, żeby to było jakoś fatalne. Z kolei bardzo źle to działa dla Huty, mogłoby realnie doprowadzić do przepełnień na Czyżynach, bo taka 5 to realnie nigdzie nie dojeżdża. Z egoistycznego punktu widzenia mieszkańca północy pewnie by mi bardziej pasowało takie rozwiązanie, ale moim zdaniem ma znacznie więcej wad niż zalet.
Kitek pisze: wczoraj, 21:04
Są potoki na 16 kursów na godzinę tylko skoro ważniejsze jest przepalanie środków na tlen w autobusach do Kombinatu a nie utrzymanie liczby tramwajów na świeżo wyremontowanym torowisku to ja nie mam pytań...
Lubię cytować KBR 2023.
Liczba pasażerów między godziną 6 a 8 rano na odcinku Zajezdnia Nowa Huta - Struga wywiozła przynajmniej na Kolorowe łącznie w liniach 4 i 44 391 osób. Bardzo bym chciał mocnej czwórki, ale gdzie te potoki na Solidarności? Uczciwie mówiąc, wtedy akurat 4 była skrócona do Zajezdni. Ale wciąż nie umiem znaleźć uzasadnienia dla mocnej linii na tym odcinku.
Zresztą dla kontekstu: 311 osób wsiadło do 11 na odcinku Mały Płaszów - Kabel w tych samych godzinach, a powszechnie uważa się ją za pustaka. 159 wywiozła z odcinka Os. Piastów - Cedyńska 359 osób, czyli w zasadzie tyle samo, a jakoś nie widzę postulatów, aby ją wzmocnić. 10, przy dwukrotnie mniejszej liczbie kursów, z odcinka Pleszów - Os. Na Skarpie wywiozła więcej pasażerów, bo 438.
I żeby zaorać to już totalnie: w tych samych godzinach 52 wywiozła z odcinka Os. Piastów - Kleeberga 1164 osoby.
Trzy razy więcej przy tej samej częstotliwości i długości odcinka. Nie, 4 naprawdę nie potrzebuje wzmocnienia na Solidarności i nie jest mi specjalnie przyjemnie pisząc te słowa.
Kitek pisze: wczoraj, 21:04
Czyli to jest bazowanie na obecnych założeniach; a przesunięcie "52" na Meissnera siłą rzeczy zwiększyłoby potoki na "10" z rejonów Stradomia i Poczty Głównej na Czyżyny (a skoro znika "19" to też w "10" pojawiłaby się jej część potoku [i potoku "17" Łagiewniki - Rondo Mogilskie], bo "2" dotrze tylko do Lubicz).
Otóż nie. Bazowane jest to na modelach ruchu, które nie uwzględniają tylko tego, jak potoki się rozkładają obecnie. Ja zwyczajnie korzystam z tego, co mam dostępne jako płatny troll (a raczej gość z pojęciem o arkuszu kalkulacyjnym). Wspomniany potok rozłoży się jeszcze chociażby na 22. Do tego jeszcze dochodzimy do faktu, że 19 to delikatnie ujmując pełna nie jeździła, a ci ludzie będą mieli alternatywy w postaci 1 czy 8, a bardziej na południe co prawda bardziej opóźnione, ale bazowo szybsze, 174, 178 oraz 578. Gdyby z modeli wyszło, że coś jest przepełnione, to by daną relację wzmocniono.
Kitek pisze: wczoraj, 21:04
Dziś nie jest 1 kwietnia

nikt nie będzie specjalnie chodził z Rynku aż do Tunelu by łapać nową "15", litości...
Nikt tak nie napisał. Za to jest spory potok z Huty w stronę Tunelu i to również jest fakt. Nie wszyscy jeżdżą do 1 Obwodnicy. Między 14 a 16 pojechało 5 z tunelu na Cystersów lub dalej, lub wysiadło od strony północy na Mogilskim około tysiąca osób (i według wszelkiego prawdopodobieństwa przynajmniej duża część pojechała w stronę Huty), a potoki tam tylko rosną. Z Rynku będzie dało się przecież pojechać chociażby 1 z przesiadką na 15.
Kitek pisze: wczoraj, 21:04
Reasumując moją trylogię rozważań, uważam, że "15" powinna pojechać na Wzgórza, "5" na Piastów a "19" do Ronda Hipokratesa (bo zakładam, że cztery linie na Piastów nie wejdą).
Czyli wkurzamy Bieńczyce (które domagały się częstej linii), Piastów (bo cięcia), a w zamian za to jest chyba nawet drożej. Super, świetnie.
Ydhflx pisze: wczoraj, 21:43
Moje trzy grosze: czy 38-50 pasażerów na tramwaj to mało? Tak, to nie są konkretnie ci co jadą z Podgórza do Huty, ale nadal - ci, którzy stracą bezpośrednie połączenie po rozcięciu 10. I tutaj pytanie, jakie alternatywne połączenia bezprzesiadkowe będą mieli? 22 czy 1 mają jednak tylko po kilka przystanków wspólnych, a z drugiej strony słusznie zauważa Kitek, że przecież w relacji z Czyżyn na Stradom/Pocztę to wyleci też "52".
Słuszne też są wątpliwości o nową linię "2", która de facto będzie jechać prawie jak 8, ale nie na Borek tylko tunelem, i na drugim końcu za to na dworzec. Może już lepiej byłoby ją faktycznie na ten Borek puścić (jest to duża pętla przesiadkowa z dość słabym dojazdem na dworzec), nie wzmacniać za to "8", a "10" zostawić w spokoju. Została by tylko kwestia Salwatora; niestety, raczej nic innego z Mogilskiej nie zmieściło by się na Lubicz. Na to szybkiej odpowiedzi nie mam, wzorem kolegi wyżej głośno myślę.
Część z tych pasażerów wybrała 10 mając alternatywę, no chociażby ze sporej części Kazimierza na odcinek Mogilskie - Wieczysta można po prostu pojechać nową 12, a do Huty - 22. Wiele pasażerów może też mieć wybór między kilkoma przystankami. Realnie osób, które rzeczywiście stracą połączenie bezpośrednie nie ma bardzo wiele, szczególnie, że z samego południa niektórzy mogą też pojechać Nowohucką. Nie będę mówić, że jest idealnie, ale też nie mówmy, że wielki potok bezpośredni 10 z Podgórza do Huty nie będzie miał w co wsiąść. Bo tak po prostu nie jest.
A co do linii 2 - Twoja propozycja wymaga bardzo dużego nakładu środków (dodatkowe kursy poza szczytem między Borkiem a centrum), jednocześnie nie rozwiązuje też problemu nie tylko Salwatora, ale i Bronowic. Byłoby dużo drożej, a niekoniecznie lepiej. No i przypominam - 75% potoków 10 z południa kończy się nie dalej niż na Lubicz.
brovar pisze: wczoraj, 23:03
Można było nieruszać " 52" a linie "10" skierować z os. Piastów - Rondo Barei - Mogilska - Dworzec - Wawel - Korona - Łagiewniki Tunel - Kurdwanów f~7,5. Mieszkańcy mniej by protestowali.
Ogromne dodatkowe nakłady, a w zamian absolutnie zbędne wzmocnienie na południu miasta. No i osłabienie Tunelu.
Mieszkańcy protestują, i owszem. Najbardziej chyba przeciwko zabraniu dojazdu z DH Wanda do Dworca Głównego. Po prostu RD16 nie umiała poinformować rzetelnie mieszkańców o zmianach... I wrzucane są posty z szczątkowymi informacjami, z których np. nie wynika, że 15 będzie jeździć co 7,5 minuty. Ciężko się dziwić, że mieszkańcy się oburzają, jeśli informacje do nich nie dotarły.