Driverkrk pisze: 25 min temu
Autobus 714 poruszałby się po skrzyżowaniu zgodnie z aktualną organizacją ruchu i nie ma możliwości, żeby na skrzyżowaniu gdzie działa sygnalizacja jeden kierunek był „specjalnej troski” i funkcjonował w obrębie skrzyżowania na specjalnych zasadach z wyłączonym sygnalizatorem.
Autobusy 704 łapią największe opóźnienia w rejonie przystanku Bronowice SKA, Głowackiego (k.TS), Biprostal, Radio Kraków, natomiast linia 708 nie ma najmniejszych opóźnień i problemów przy skrętach w okolicy Placu Inwalidów od momentu kiedy umożliwiono skręt w lewo z pasa wewnętrznego; w rejonie pętli Bronowice Nowe autobusy poruszają się w ramach „przejazdu technicznego” więc nie jest to opóźnienie jako takie, bo odbywa się w ramach przerwy prowadzących.
Kierowcy nie zgłaszają problemów z poruszaniem się po ulicy Królewskiej pasem tramwajowym dlatego, że są kierowcami zawodowymi i na tym polega ta praca, żeby sobie radzić w różnych sytuacjach. Dwa autobusy nie mogą się bezpiecznie minąć, bez korzystania z pasa ogólnego, ponieważ pasy tramwajowe są węższe niż standardowe.
Skręt na pętle jest przed skrzyżowaniem. Sygnalizacja do skrętu w lewo dla tramwajów jest tylko i wyłącznie dlatego, że tramwaj ma tam ograniczenie do 10km/h i jego bezpieczna ewakuacja z pasa ruchu wymaga czasu.
Największe opóźnienie 704 łapie tak jak już pisałem przy Bronowicach Małych oraz Kleparzu, przy SKA nie ma jak tracić czasu (wyznaczony buspas, osobny przystanek, kierowcy osobowek chętnie wpuszczają tam autobusy), linie aglo oraz 108, 120, 172 i 572 też na tamtym odcinku nie łapią opóźnień, tylko tracą najwięcej na dojeździe do przystanku przelotowego Bronowice Małe 08. Przystanek Głowackiego obsługują w 90 procentach z torowiska, więc tam nie ma problemów z opóźnieniem.
Opóźnienia na 708 generuje prawoskręt z ulicy Królewskiej w Aleje, szczególnie między 15³⁰ a 17 kiedy to traci ta linia 3-4 cykle świateł zanim wykona manewr skrętu.
Dodatkowo nie istnieje pętla ,,Bronowice Nowe", a wymieniony przez Ciebie ,,przejazd techniczny" kosztem przerwy kierowcy też może złapać opóźnienie właśnie przez korek o którym pisałem we wcześniejszych postach.
Nawiązując do Twojego ostatniego akapitu sam w jednym poście piszesz, że jest problem, ale go nie ma, bo kierowcy sobie muszą radzić, co podważa, oczywiście według mnie, wszystkie Twoje dotychczasowe argumenty. A doskonale znam szerokość ww. ciągu, ponieważ sam miałem przyjemność po nim kursować.